Od 1 października w Polsce obowiązuje system kaucyjny, który ma zmienić sposób, w jaki oddajemy opakowania po napojach. Choć przepisy weszły w życie, nowe butelki i puszki z charakterystycznym znakiem „kaucja” dopiero zaczynają pojawiać się w sprzedaży. Producenci zapewniają, że proces wymiany opakowań jest w toku, ale przyznają, że pełne wdrożenie potrwa nawet do końca 2025 roku.

Jak działa system i co się zmieniło
Każdy napój sprzedawany w plastikowych butelkach, metalowych puszkach lub szklanych butelkach wielokrotnego użytku objęty jest teraz kaucją – 50 groszy za plastik i metal, 1 zł za szkło. Zwrot odbywa się bez paragonu, o ile opakowanie jest puste, niepogniecione i ma czytelny kod kreskowy oraz znak kaucyjny. W teorii system brzmi prosto, w praktyce jednak wymaga gigantycznej koordynacji między producentami, sieciami handlowymi i punktami odbioru.
Nowe przepisy mają doprowadzić do tego, by do 2029 roku odzyskiwać 90 proc. opakowań, co byłoby milowym krokiem wobec obecnych 45 proc. butelek PET zbieranych w żółtych pojemnikach. To ambitny cel, ale – jak przyznają eksperci – kluczowe będzie, czy konsumenci zaufają systemowi i faktycznie zaczną korzystać z kaucji.
Producenci ruszają z wdrażaniem zmian
Najwięksi gracze rynku – Danone, PepsiCo i Coca-Cola – rozpoczęli już wprowadzanie pierwszych opakowań z nowymi oznaczeniami. Danone informuje, że produkty marki Żywiec Zdrój w objętych kaucją butelkach trafiły do sklepów, a kolejne serie pojawią się do końca roku. PepsiCo zapowiada, że pierwsze puszki i butelki z logo systemu pojawią się pod koniec października, natomiast pełna wymiana zajmie kilkanaście miesięcy. Coca-Cola już produkuje napoje z nowymi etykietami, ale – jak tłumaczy Katarzyna Borucka z Coca-Cola HBC Polska – tempo pojawiania się produktów w sklepach zależy od rotacji zapasów.
Dla branży piwnej zmiany oznaczają prawdziwe wyzwanie. Carlsberg Polska musi przeprowadzić ponad 160 zmian opakowaniowych, a Kompania Piwowarska dostosowuje etykiety i procesy rozlewnicze, starając się zachować płynność produkcji. To gigantyczne przedsięwzięcie logistyczne, które wymaga planowania z niemal chirurgiczną precyzją.
Okres przejściowy i pierwsze doświadczenia
Choć system formalnie już działa, sklepy wciąż mogą sprzedawać produkty w starych opakowaniach. Przez najbliższe miesiące konsumenci będą więc widzieć na półkach mieszankę nowych i dotychczasowych butelek, co może wprowadzać pewne zamieszanie. Kaucja widnieje na paragonie jako osobna pozycja – ma to zwiększyć przejrzystość i ułatwić zwroty.
Wdrażanie systemu to maraton, nie sprint. Polska dołącza do grona krajów, które postawiły na ekonomię obiegu zamkniętego, ale droga do pełnej skuteczności jeszcze daleka. A pierwsze efekty poznamy dopiero wtedy, gdy znak z dwiema strzałkami stanie się tak oczywisty, jak sam odruch oddania pustej butelki.
Źródło: onet.pl