Reklama

System kaucyjny na starcie. Pierwsze butelki wracają, a rynek uczy się nowych zasad

Minął miesiąc od uruchomienia systemu kaucyjnego, a jego obecność Polacy odczuwają głównie w postaci kaucjomatów pojawiających się w sklepach. Pierwsze zwroty już nastąpiły, ale wciąż są to pojedyncze przypadki – producenci dopiero wprowadzają do sprzedaży napoje w nowych, oznaczonych opakowaniach. Jak tłumaczy Zygmunt Ochał, wiceprezes spółki Zwrotka S.A., system rozwija się „stopniowo i zgodnie z planem”.

system-kaucyjny

Stare i nowe butelki ramię w ramię

Do końca roku potrwa okres przejściowy, w którym w sklepach zobaczymy zarówno butelki kaucyjne, jak i niekaucyjne. Producenci mogą wprowadzać do obrotu stare opakowania do 31 grudnia, ale po tym terminie nowe partie napojów powinny już posiadać oznaczenie kaucji. Z początkiem 2026 roku system ma objąć wszystkie produkty, choć ustawa nie narzuca jednego terminu wdrożenia.
Ochał podkreśla, że firmy, które nie przystąpią do systemu, zapłacą 3 zł za kilogram opakowań, a te niespełniające norm odzysku – 1 zł. W przeliczeniu to kilka groszy za butelkę, ale w skali rynku oznacza realne konsekwencje finansowe i wizerunkowe.

Czy czekają nas wyprzedaże napojów?

Teoretycznie tak, choć — jak zauważa wiceprezes Zwrotki — większość producentów przygotowała się z wyprzedzeniem. Zapasy w starych butelkach raczej nie zaleją rynku, choć lokalne promocje mogą się pojawić. Większość firm dostosowała procesy produkcyjne i planuje pełne przejście na opakowania kaucyjne w pierwszej połowie przyszłego roku.
Wtedy też – według szacunków – ponad połowa napojów w sklepach będzie już objęta systemem. Do tego czasu konsument dopiero uczy się, że butelka to nie śmieć, lecz obiegowy towar z wartością. Jak zauważa Ochał, początkowo motywacją do zwrotów będzie ekologia, ale z czasem stanie się to „tak naturalne, jak dziś używanie toreb wielorazowych”.

Źródło: businessinsider.com.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...