Reklama

Butelki zamiast drobnych – emeryt znalazł sposób na zarobek w systemie kaucyjnym

System kaucyjny dopiero na dobre ruszył w Polsce, a już pojawiają się historie pokazujące, że dla części osób może stać się całkiem ciekawym źródłem dodatkowych pieniędzy. Pan Marek, emerytowany inżynier z Mazowsza, potrafi w ciągu tygodnia odzyskać z butelkomatów nawet kilkaset złotych.

luka-w-systemie-kaucyjnym

Mężczyzna nie ukrywa, że robi to raczej z pomysłowości niż z konieczności. Wraz z żoną otrzymują stabilne emerytury, dzieci są dorosłe, więc traktuje zbieranie opakowań raczej jako pewien eksperyment gospodarczy. A eksperyment – jak się okazuje – działa zaskakująco dobrze.

Układ z właścicielami sal weselnych

Pan Marek postanowił podejść do sprawy systemowo. Odwiedził kilka lokali organizujących wesela i rodzinne uroczystości, proponując właścicielom prosty układ – on zabiera opakowania po napojach, a oni pozbywają się części problemu z odpadami.

Trzy z czterech odwiedzonych miejsc zgodziły się na taką współpracę. W praktyce wygląda to tak, że po imprezach mężczyzna odbiera plastikowe butelki i puszki objęte kaucją. Największy jednorazowy zbiór pochodził z jednego wesela i wyniósł 46 butelek. W ostatnim tygodniu dzięki temu systemowi zarobił 220 zł, choć zdarzały się okresy, gdy kwota sięgała nawet 300 zł.

Restauratorzy też mają z tego korzyść

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to jednostronny interes. W rzeczywistości układ działa w obie strony. Pan Marek zabiera nie tylko opakowania objęte kaucją, ale również szkło, za które nie przysługuje zwrot pieniędzy – na przykład butelki po oliwie czy słoiki po przetworach.

Dzięki temu właściciele lokali mają mniej pracy z segregacją odpadów, a mężczyzna zyskuje dostęp do większej liczby opakowań, które później trafiają do butelkomatów. Resztę szkła po prostu wrzuca do odpowiednich kontenerów.

Jak działa system kaucyjny

System kaucyjny w Polsce obejmuje plastikowe butelki, puszki oraz wybrane butelki szklane wielokrotnego użytku. Kaucja wynosi 50 groszy w przypadku plastiku i puszek oraz 1 zł w przypadku szklanych butelek zwrotnych.

Opakowania można oddać w sklepach, a zwrot nie wymaga okazania paragonu. Klient wrzuca butelki do automatu, który wydaje papierowy voucher. Taki kupon można wykorzystać przy zakupach albo wymienić na gotówkę przy kasie.

Pierwsze tygodnie działania systemu pokazują, że dla wielu osób jest to po prostu drobny zwrot przy okazji zakupów. Dla innych – jak w przypadku pana Marka – staje się małą logistyczną grą, w której liczy się pomysł, organizacja i odrobina cierpliwości.

Źródło: businessinsider.com.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...