Mamy Dość!
Pracownik
 Pytanie

Staracie się o pracę w GT? Super,ale obyście nie trafili do zespołu menadżer (usunięte przez administratora). Postanowiłam tu napisać kilka słów,bo wiem, że szefostwo tu zagląda,a nie chce wysłać tej informacji mailowo, żeby nie zamieciono tej sprawy pod dywan. Pracuję tu dość długo, poprzedni menadżerowie może nie byli idealni, ale to co zrobiła nam(usunięte przez administratora) uszczęśliwiając nas (usunięte przez administratora), to masakra. Wszystkie mamy dość,żadna z nas nie jest w stanie powiedzieć dobrego słowa o niej. Kompletnie nie zna się na tej pracy, jest dla nas hamska, uważa się za lepszą, wprowadza chaos i ogromne nerwy. Menadżer ma nam pomagać, wspierać i oczywiście pilnować. Jeśli któraś z nas ma problem, to zawsze powinnyśmy mieć się do kogo zwrócić. (usunięte przez administratora) nie jest taką osobą, ale jak to powiedziała (usunięte przez administratora), ona nie jest dla nas, ona jest dla niej. (usunięte przez administratora), wcisnełaś tu swoją koleżankę, pewnie orientujesz się, że to był błąd, ale otoczyłaś ją swoim parasolem i będziesz szła w zaparte, ale czy wiesz, że(usunięte przez administratora) nie pozwoliła nam polecać twojego systemu (usunięte przez administratora) klientom stwierdzając, że to badziewie? Czy wiesz, że jak coś zlecasz (usunięte przez administratora), żeby to zrobiła, to ona każe to zrobić nam, a później podsuwa Ci to jak swój projekt, jako swoją pracę? Nie wiesz takich rzeczy, bo niby skąd, umiesz tylko nas ochrzanić, zagrozić, że na nasze miejsca masz kolejkę, a później szkolić z mentoringu. Wydaje mi się, że mentoring to coś innego. Wydarłaś się na nas, bo zauważyłaś, że nie układa się nam z (usunięte przez administratora) i zagroziłaś, że jak odejdzie (usunięte przez administratora), to Ty nas przejmiesz i wtedy dasz nam popalić. Czy to powinnyśmy słyszeć od szefowej, no chyba nie. Teraz kilka słów do Pana prezesa. Podobno mamy pracować w formule home-office, podobno ma być nas jak najmniej w biurze, a jak jest naprawdę? (usunięte przez administratora) ściąga nas do biura, codziennie jest połowa zespołu, o Covidzie zapomniano. Czy Prezes wie, że (usunięte przez administratora) dowaliła nam tyle pracy,że siedzimy codziennie od rana do 20-22. Często w weekendy, życia rodzinnego nie mamy, ale mamy stres i nerwy, nie śpimy w nocy, bo myślimy co jutro nowego wymyśli nasza menadżer. Gdy mówimy, że mamy nadgodziny, to jest to przemilczane. Słyszymy, że mamy je odbierać dniami wolnymi, ale jak, jak my się nie wyrabiamy z robotą, a solidaryzujemy się z firmą i nie chcemy, żeby klienci mieli pretensje. No właśnie-klienci. Piszą maile z prośbą o załatwienie jakiejś sprawy, (usunięte przez administratora) nie raczy nawet im odpowiedzieć, a skąd to wiemy, bo po tygodniu klienci dzwonią lub piszą do nas z pytaniem czy(usunięte przez administratora) żyje. Chyba tak nie powinno być. Wracając do czasu pracy i nadgodzin. Słyszałyśmy od (usunięte przez administratora), że w domu pracuję się inaczej, że w międzyczasie robimy obiad, sprzątamy itp. Co? Mąż nie pamięta kiedy miał obiad, wraca z pracy, robi obiad dla mnie i dzieci i jeszcze odrabia z nimi lekcje, bo ja ciągle siedzę przed komputerem, albo wiszę na słuchawce z klientem. Często widzimy, że każda z nas ma włączony teams o godzinie 22 i później. Widzimy, że każda pracuje więcej niż 8g/h, a jeszcze (usunięte przez administratora) wymyśliła codzienne spotkania i spowiadanie się z tego co robimy. Kurcze, my wiemy co mamy robić, a te spotkania to codziennie godzina w plecy. Fajne są ercepy, mamy nacisk na ich uzupełnianie, ale jak w końcu wypełnimy je rzetelnie, to słyszymy od (usunięte przez administratora), że za dużo wpisujemy godzin, że za dużo poświęcamy na danego klienta. No kurcze, tak to wygląda, pracy jest strasznie dużo, ale nie było tyle za poprzednich menadżerów, jakoś to szło sprytniej, ale wiedziałyśmy, że menadżer nam pomoże, zrobi coś za nas, a nie jak teraz, dowali jeszcze swoje zadania. Wiem, że może za to oberwiemy, pewnie (usunięte przez administratora)i (usunięte przez administratora) będą się na nas mściły, ale my mamy już dość, tak dalej się nie da. Już kilka dziewczyn odeszło, kolejne o tym myślą. Czy dla firmy jest na rękę pozbywać się sprawdzonych pracowników i uczyć nowych? Chyba nie. Wszystkie myślimy podobnie, ale każda się boi odezwać, ja jednak mam to gdzieś, mogę odejść, odeszłabym dawno, ale szkoda mi koleżanek, bo (usunięte przez administratora) pewnie dowaliłaby im moje obowiązki. Prezesie, proszę sprawdzić jakie oceny dostaje od nas ostatnio (usunięte przez administratora), zobaczy Pan, że nie ma ocen, bo nie byłyby dobre. To też o czymś świadczy, nie oceniamy, bo dobre oceny by to nie były, a dziewczyny nie chcą robić jej przykrości. (usunięte przez administratora), (usunięte przez administratora), Prezesie - jeśli czegoś nie zmienicie, to będzie jeszcze gorzej. My jesteśmy na skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego. Z fajnej firmy zrobił się (usunięte przez administratora), pracownicy żyją w stresie, odbija się to na kontaktach z klientami i naszych rodzinach, tak dalej być nie może.

38
Axa

Nie polecam pracy tutaj. Ludzie nie są pomocni - jak coś źle zrobisz to Cię obgadaja, a nie wytłumaczy nikt. Pracowałem tu rok temu.

1
Alojzy
 Pytanie

Jakie stawki na stanowisku Asystent I?

2
Ewa
Były pracownik

Bardzo polecam wszystkim pracę w GT :)

Warszawiak Nowy wpis
Pracownik

Pracuję kilka lat w GT. To dobre lata. Zaczynałem jako stażysta, obecnie jestem doświadczonym specjalistą. Możliwości rozwoju na plus. Ciekawi klienci. Wynagrodzenie - mogłoby być wyższe. Ale za współpracę z osobami, na które mogę liczyć, za wspierającego szefa, mogę zarabiać kilkaset złotych mniej. Nadgodziny się zdarzają, czasem mniej, czasem więcej. Ja czuję się tutaj dobrze.

1
Nowy wpis

Pracodawca

@Warszawiak

Dzień dobry :) Dziękujemy za opinię. :) Mamy nadzieję, że wciąż będziesz się czuł dobrze w Grant Thornton.

Pytanie
 Pytanie

Czy rozmowa rekrutacyjna w Grant Thornton odbywa się również w języku angielskim?

1
Adam Nowy wpis
Były pracownik
@Pytanie

Zalezy jaki dział. Jesli audyt, to nie. Biora jak leci - pracujesz za 4 k brutto :D

qwerty Nowy wpis
Kandydat
 Pytanie
@Adam

Na jakim stanowisku 4k?

Mam już dość
Pracownik

To jest absurd, by nie móc wziąć jednego dnia urlopu... Śmiech na sali. Nic, tylko uciekać z tej pseudofirmy. Im zależy na pracownikach tylko w sieci, na co dzień to szkoda słów, jacy z nich ludzie. Nie polecam psuć sobie tutaj nerwów. (usunięte przez administratora) i kilometr mułu.

Pracownik od kilku lat
Pracownik
@Mam już dość

Pracuję w GT już kilka lat i nigdy nie miałam sytuacji, gdzie urlop mi został odmówiony. A sytuacje bywały nagłe, czasem z dnia na dzień potrzebowałam dłuższego urlopu czy po prostu jednego dnia off. Kwestia odpowiedniego dialogu i przekazania zadań, dogadania się z Zespołem i Menedżerem. Nie wiem o jakiej firmie mówisz ani o jakim zespole, ale w ogóle nie brzmi to jak GT. Co więcej, często też korzystam z tzw. wyjść prywatnych, jak muszę coś załatwić w godzinach pracy - również nie spotkałam się z tym, żeby mi menedżer odmówił. Wiadomo - jak jest masa pracy, to się nie "urywam" na godzinę w ciągu dnia, bo mam poczucie, że obowiązki zawodowe muszą być wykonane, ale jak mogę i tematy są pod kontrolą - nigdy mi nie odmówiono. Polecam więc może po prostu po ludzku pogadać, a nie wylewać hejt w sieci. :) Miłego dnia!

Adam
Kandydat
 Pytanie

Asystent I, audyt Warszawa. Mam rozmowę o pracę niedługo. Czy stawka 5300 brutto jest ok?

Kali
Pracownik
@Adam

4000 brutto ok

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
Starszy specjalista
Kandydat
 Pytanie

Obecnie w GT trwa rekrutacja na stanowisko Starszy specjalista ds. kadr i płac. Po przeczytaniu komentarzy jednak się nie skuszę i nie będę aplikować. Pomimo, iż posiadam doświadczenie i kompetencje, nie zaryzykuję swojego zdrowia psychicznego. Jednak zaciekawiły mnie opisane zachowania Pani, która jest tzw. "Partnerem" . (usunięte przez administratora) Czyżby wartości, które ta Pani wyznaje w tzw. sieci są zupełnie odmienne od prezentowanych w życiu zawodowym?

OLA
Były pracownik
@Starszy specjalista

Jako były pracownik GT Departamentu Outsourcingu, ja też padałam ofiarą tej Pani. Doprowadziła do ruiny moje zdrowie fizyczne i psychiczne. Zastanawiałam się odchodząc z pracy czy zarząd widzi poczynania tej Pani(usunięte przez administratora) czy nie chce widzieć. Może czas najwyższy by cała prawda ujrzała światło dzienne. Nie polecam pracy w tej firmie :(

1
Była współpracownica
Były pracownik
@Starszy specjalista

Każdy kto kiedykolwiek pracował z tą Panią wie, że zasady prezentowane przez nią w sieci mają się nijak do faktycznych zasad, jakimi kieruje się ona w życiu :( Stworzony na potrzeby biznesu wizerunek jest (usunięte przez administratora)i kolejnym dowodem na to, że wystarczy głośno krzyczeć, aby nieprawidłowości, układy, nieuczciwość i niekompetencja uchodziły płazem. Szczerze współczuję wszystkim, którzy nadal muszą z tą osobą pracować. Zadbajcie o siebie koniecznie! Wasze zdrowie, a czasami również i życie jest dużo ważniejsze!

Ola
Były pracownik
@Była współpracownica

Też mnie to bardzo zastanawia czy zarząd udaje że nie widzi, czy nie chce widzieć co wyprawia ta Pani. Moim zdaniem mają świadomość że ta Pani gra nie fair i może odsunięcie tej Pani odbije się na nich gorszą czkawką.

Była współpracownica
Były pracownik
@Ola

Bardzo możliwe, że w tym właśnie tkwi główny problem. Nie wierzę, aby zarząd nie wiedział co się dzieje. Nie jest możliwe, aby przez kilkanaście lat nie dotarła do nich żadna informacja! Brak reakcji z ich strony to, jak dla mnie, dowód na to, że firma warta jest tej osoby a osoba tej firmy...

1
Axa

Nie polecam pracy tutaj. Ludzie nie są pomocni - jak coś źle zrobisz to Cię obgadaja, a nie wytłumaczy nikt. Pracowałem tu rok temu.

1
Ola
@Axa

To jest akurat nieprawda. Firma słynie z tego, że dzielimy się wiedzą i doświadczeniem. W żadnej innej firmie nikt tak nie opiekuje się nowymi osobami jak w GT.

Ewa
@Axa

Też się nie zgodzę. Ja dostałam zawsze pomoc, gdy o to poprosiłam.

Zgadzam się
@Ewa

a ja się zgadzam z @Axa, na pomoc czekasz milion lat, bo manager ma cię gdzieś, albo musisz radzić sobie sam i kombinować. I oczywiście Twoja wina, że czegoś nie wiesz i nie wyrabiasz się przez to

ZHP
Pracownik
 Pytanie
@Zgadzam się

Zgadzam się - a co jak się nie wyrobisz, lub masz zle?

1
ZHP
Kandydat
 Pytanie
@Zgadzam się

a jak sie nie wyrobisz to co wtedy?

XXX
Były pracownik
 Rekomendacja
@ZHP

Wtedy jest gadanie, że robisz za dużo błędów.

Kaj
Pracownik
@Ola

Ha ha ha dobry żart :D

Alojzy
 Pytanie

Jakie stawki na stanowisku Asystent I?

2
katarzyna
@Alojzy

2600 netto

xxx
Były pracownik
@katarzyna

Ciekawe gdzie... 2100 to max.

1
ala
Klient
 Pytanie
@xxx

Nie wierzę - w audycie 2100-2600? Ktoś zmyśla chyba, wszyscy chcą do audytu, bo spora kasa.

xxx
Pracownik
 Rekomendacja
@ala

@ala to uwierz. Jedni tyle zarabiają, a inni nawet 5k. Zależy:)

cha cha
Kandydat
 Pytanie
@katarzyna

2600 zł netto w audycie w Warszawie? Śmiech na sali. Nie wierzę. No chyba że ktoś podaje pensję sprzed 10 lat

1
Zu
Kandydat
 Pytanie
@cha cha

A ile oczekujesz na takim stanowisku?

1
Kaj
Były pracownik
@cha cha

Niestety takie są realia ;). Pracownicy zarabiają bardzo mało a odwalają całą robotę.

KK
Pracownik
 Pytanie

Czytam niektóre komentarze i ostatnie co bym polecił kandydatom, to budować sobie na ich podstawie obraz o całym GT. To znaczy nie twierdzę, że te sytuacje, o których niektórzy piszą, nie miały miejsca. Może i nawet miały. Ale GT to 700 osób i pewnie coś koło 100 menedżerów. Czy każdy z nich jest świetny? Nie ma szans, wiadomo, że zawsze trafi się jakiś furiat albo po prostu palant. Ale jak znam GT, a pracuję tu 7 lat i wiele widziałem, takie sytuacje i tacy menedżerowie to margines, pewnie max 2-3%. Oczywiście możesz mieć pecha i trafić akurat na kogoś takiego, ale no właśnie to znaczy, że masz pecha. Znacznie bardziej prawdopodobne jest, że trafisz na normalnych szefów i normalnych ludzi. Pewnie nie w każdym zespole będziesz pracować 5 godzin, a 3 spędzać na kawkach, w większości roboty jest faktycznie sporo, a w sezonie może być naprawdę ciężko, ale klimat jest bardzo dobry, ludzie się generalnie lubią i są dla siebie mili. Większość osób pracuje tu wiele lat (nie znam statystyk, ale podejrzewam na oko, że średni staż to pewnie z 5-10 lat), mają dzieci, bez problemu zwykle godzą pracę z życiem rodzinnym - żaden tam (usunięte przez administratora) Moja obserwacja jest wręcz taka, że ci kiepscy menedżerowie (w rozumieniu: furiaci czy złośliwi) to przeważnie menedżerowie ściągnięci z gdzieś rynku, którzy nawyki nabierali w innych firmach. Jak trochę pobędą w GT to widzą, że bycie takim palantem tu po prostu nie pasuje i okazuje się, że jednak potrafią normalnie się zachowywać.

3
do KK
Pracownik
@KK

Jako "manager gdzieś z rynku" protestuję. Następnym razem proponuję zastanowić się przed napisaniem czegoś takiego.

Kaj
Były pracownik
@KK

Drogi KK nie bujaj, ilość managerów - trutni jest znacznie większa, a jako były pracownik uważam że atmosfera i pomoc jest na bardzo kiepskim poziomie. Przepracowałam wiele nadgodzin za co nie dostałam wynagrodzenia ani pochwały, wręcz było odwrotnie. Nie jest to dobra forma również dla zaczynających pracę osób.

Mamy Dość!
Pracownik
 Pytanie

Staracie się o pracę w GT? Super,ale obyście nie trafili do zespołu menadżer (usunięte przez administratora). Postanowiłam tu napisać kilka słów,bo wiem, że szefostwo tu zagląda,a nie chce wysłać tej informacji mailowo, żeby nie zamieciono tej sprawy pod dywan. Pracuję tu dość długo, poprzedni menadżerowie może nie byli idealni, ale to co zrobiła nam(usunięte przez administratora) uszczęśliwiając nas (usunięte przez administratora), to masakra. Wszystkie mamy dość,żadna z nas nie jest w stanie powiedzieć dobrego słowa o niej. Kompletnie nie zna się na tej pracy, jest dla nas hamska, uważa się za lepszą, wprowadza chaos i ogromne nerwy. Menadżer ma nam pomagać, wspierać i oczywiście pilnować. Jeśli któraś z nas ma problem, to zawsze powinnyśmy mieć się do kogo zwrócić. (usunięte przez administratora) nie jest taką osobą, ale jak to powiedziała (usunięte przez administratora), ona nie jest dla nas, ona jest dla niej. (usunięte przez administratora), wcisnełaś tu swoją koleżankę, pewnie orientujesz się, że to był błąd, ale otoczyłaś ją swoim parasolem i będziesz szła w zaparte, ale czy wiesz, że(usunięte przez administratora) nie pozwoliła nam polecać twojego systemu (usunięte przez administratora) klientom stwierdzając, że to badziewie? Czy wiesz, że jak coś zlecasz (usunięte przez administratora), żeby to zrobiła, to ona każe to zrobić nam, a później podsuwa Ci to jak swój projekt, jako swoją pracę? Nie wiesz takich rzeczy, bo niby skąd, umiesz tylko nas ochrzanić, zagrozić, że na nasze miejsca masz kolejkę, a później szkolić z mentoringu. Wydaje mi się, że mentoring to coś innego. Wydarłaś się na nas, bo zauważyłaś, że nie układa się nam z (usunięte przez administratora) i zagroziłaś, że jak odejdzie (usunięte przez administratora), to Ty nas przejmiesz i wtedy dasz nam popalić. Czy to powinnyśmy słyszeć od szefowej, no chyba nie. Teraz kilka słów do Pana prezesa. Podobno mamy pracować w formule home-office, podobno ma być nas jak najmniej w biurze, a jak jest naprawdę? (usunięte przez administratora) ściąga nas do biura, codziennie jest połowa zespołu, o Covidzie zapomniano. Czy Prezes wie, że (usunięte przez administratora) dowaliła nam tyle pracy,że siedzimy codziennie od rana do 20-22. Często w weekendy, życia rodzinnego nie mamy, ale mamy stres i nerwy, nie śpimy w nocy, bo myślimy co jutro nowego wymyśli nasza menadżer. Gdy mówimy, że mamy nadgodziny, to jest to przemilczane. Słyszymy, że mamy je odbierać dniami wolnymi, ale jak, jak my się nie wyrabiamy z robotą, a solidaryzujemy się z firmą i nie chcemy, żeby klienci mieli pretensje. No właśnie-klienci. Piszą maile z prośbą o załatwienie jakiejś sprawy, (usunięte przez administratora) nie raczy nawet im odpowiedzieć, a skąd to wiemy, bo po tygodniu klienci dzwonią lub piszą do nas z pytaniem czy(usunięte przez administratora) żyje. Chyba tak nie powinno być. Wracając do czasu pracy i nadgodzin. Słyszałyśmy od (usunięte przez administratora), że w domu pracuję się inaczej, że w międzyczasie robimy obiad, sprzątamy itp. Co? Mąż nie pamięta kiedy miał obiad, wraca z pracy, robi obiad dla mnie i dzieci i jeszcze odrabia z nimi lekcje, bo ja ciągle siedzę przed komputerem, albo wiszę na słuchawce z klientem. Często widzimy, że każda z nas ma włączony teams o godzinie 22 i później. Widzimy, że każda pracuje więcej niż 8g/h, a jeszcze (usunięte przez administratora) wymyśliła codzienne spotkania i spowiadanie się z tego co robimy. Kurcze, my wiemy co mamy robić, a te spotkania to codziennie godzina w plecy. Fajne są ercepy, mamy nacisk na ich uzupełnianie, ale jak w końcu wypełnimy je rzetelnie, to słyszymy od (usunięte przez administratora), że za dużo wpisujemy godzin, że za dużo poświęcamy na danego klienta. No kurcze, tak to wygląda, pracy jest strasznie dużo, ale nie było tyle za poprzednich menadżerów, jakoś to szło sprytniej, ale wiedziałyśmy, że menadżer nam pomoże, zrobi coś za nas, a nie jak teraz, dowali jeszcze swoje zadania. Wiem, że może za to oberwiemy, pewnie (usunięte przez administratora)i (usunięte przez administratora) będą się na nas mściły, ale my mamy już dość, tak dalej się nie da. Już kilka dziewczyn odeszło, kolejne o tym myślą. Czy dla firmy jest na rękę pozbywać się sprawdzonych pracowników i uczyć nowych? Chyba nie. Wszystkie myślimy podobnie, ale każda się boi odezwać, ja jednak mam to gdzieś, mogę odejść, odeszłabym dawno, ale szkoda mi koleżanek, bo (usunięte przez administratora) pewnie dowaliłaby im moje obowiązki. Prezesie, proszę sprawdzić jakie oceny dostaje od nas ostatnio (usunięte przez administratora), zobaczy Pan, że nie ma ocen, bo nie byłyby dobre. To też o czymś świadczy, nie oceniamy, bo dobre oceny by to nie były, a dziewczyny nie chcą robić jej przykrości. (usunięte przez administratora), (usunięte przez administratora), Prezesie - jeśli czegoś nie zmienicie, to będzie jeszcze gorzej. My jesteśmy na skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego. Z fajnej firmy zrobił się (usunięte przez administratora), pracownicy żyją w stresie, odbija się to na kontaktach z klientami i naszych rodzinach, tak dalej być nie może.

38
K.
Pracownik
@Mamy Dość!

Krótko i na temat: jako pracownik GT z dziesięcioletnim stażem, pracująca mama, absolutnie nie podpisuje się pod powyższym! I najważniejsze- mężowie też powinni robić obiady :)

4

Pracodawca

@Mamy Dość!

Opisane wyżej zachowania, o których nie mieliśmy wiedzy, noszą znamiona zachowań niezgodnych z jedną z wartości obowiązujących w naszej firmie (szacunek) oraz stoją w sprzeczności z oczekiwaniami stawianymi w naszej firmie przed szefami. Nie będąc w stanie w chwili obecnej dokonać właściwej oceny sytuacji chcielibyśmy zapewnić, że nasze wartości traktujemy bardzo poważnie. W związku z tym już podjęte zostały działania, które mają pozwolić na wnikliwe rozpoznanie sytuacji w tym zespole i podjęcie odpowiednich środków. Proces ten do końca będzie osobiście realizował i nadzorował Tomek Wróblewski, prezes zarządu.

N
Były pracownik
@Mamy Dość!

Totalnie się zgadzam i wierzę, że takie rzeczy w GT się dzieją. Sama odeszłam niedawno bo(usunięte przez administratora) i kolesiostwo przechodzą wszelkie pojęcie. Wystarczy raz wyrazić swoje zdanie z, którym nie zgadza się szef i już koniec Twojej dobrej passy. O pomocy ze strony partnera czy menedżera nie ma nawet co pisać bo to bardziej rzucanie kłód pod nogi. A jak zgłaszasz to partnerów zarządzających, dyrektor HR czy gdziekolwiek wyżej to nikt nie chce uwierzyć, że ta osoba jest zdolna do takich zachowań. Niby polityka antymobbingowa jest, respekt box jest ale zwykły pracownik nie ma gdzie szukać pomocy. Jedyna opcja to się zwolnić. A i tak nie przejrzą na oczy.

1

Pracodawca

@N

Tak jak deklarowaliśmy, każdy taki głos jest dla nas bardzo niepokojący i wywołuje z naszej strony konkretne działania, dlatego bardzo prosimy o podjęcie kontaktu poprzez adres rekrutacje@pl.gt.com lub każdy inny dowolny kontakt z przedstawicielami firmy.

N
Były pracownik
@Grant Thornton

Wszystko jest napisane w mojej ankiecie odchodzącego pracownika. Miałam tez rozmowę z HR więc wszystko powinniście mieć. Z tego co wiem, nic się nie zmieniło, więc to tylko strata czasu. Może rzeczywiście trzeba robić publiczny hałas żebyście przejrzeli na oczy, że ludzie będący menedżerami i partnerami kompletnie się nie nadają do zarządzania ludźmi i pracy w zespole i rozwalają tą firmę, ale to już na szczęście nie moja bajka.

3
E
Pracownik
 Pytanie
@Mamy Dość!

Zastanawiam się co po dzisiejszym dniu czuje autor wpisu "mamy dość". Czy ma świadomość, że skrzywdził wiele osób?

Zażenowanie
Kandydat
@Grant Thornton

Reakcja na ANONIM pokazała prawdziwy poziom zarządu tej spółki. Nikt o zdrowych zmysłach i poprawnie wykształcony nie reaguje w ten sposób na anonimowe komentarze w Internecie i nie stawia ponad zaufanie do dyrektora Z CZTERNASTOLETNIM STAŻEM W FIRMIE ANONIMOWEGO WPISU człowieka z Internetu! O braku kobiet w zarządzie (partnerami zarządzającymi są sami mężczyźni) i generalnej mizogonii przejawiającej się niechęcią do powierzania stanowisk kierowniczych kobietom przez kierownictwo w Poznaniu (co z resztą jest nagminne w radach nadzorczych i zarządach w Polskich firmach) nie wspomnę.

2
EwIf
Były pracownik
@Zażenowanie

Moim zdaniem nie ma znaczenia czy ktoś jest dyrektorem z 14letnim stażem czy menedżerem z 3miesięcznym stażem. Szacunek jest najważniejszy.I albo się go ma w relacji z drugim człowiekiem albo nie. To nie jest coś czego się można nauczyć. Skrajne i trudne sytuacje obnażą zawsze małość niby wielkiego stażem czy stanowiskiem. Zawsze traktuj drugiego tak jak sam chciałbyś być traktowany. I niezależnie czy pracujesz w GT czy jakiejs innej firmie. No i dialog ponad wszystko.

Pracownik
Pracownik
@Zażenowanie

Autorem powyższego postu chyba nie jest "Kandydat", skoro wie, o kogo chodzi i jaki staż pracy ma dyrektor ;) Ale ja nie o tym - jak pokazują powyższe komentarze, jedni zarzucają, że Zarząd nie reaguje i zamiata pod dywan problemy zgłaszane przez Pracowników. Inni mają pretensje, że Zarząd zareagował... W firmie, która zatrudnia ponad 700 osób, nie da rady dogodzić wszystkim. Niemniej, pracuję w GT od kilku lat i wiem, że jest to firma, w której podstawowe wartości to szacunek i zaufanie. A szacunek należy się każdemu, niezależnie od stanowiska. Jeśli ktoś czuje się źle traktowany, ma prawo to wyrazić, a firma ma obowiązek zareagować (co właśnie się dzieje). Nigdzie nie jest idealnie, a u sąsiada trawa zawsze będzie bardziej zielona.. Ważne, żeby rozmawiać o trudnych sytuacjach i mierzyć się z nimi, poszukiwać rozwiązań. Gdyby GT nie było firmą, której zależy na Pracownikach, na pewno nie byłabym tu tyle lat.

2
Anonim
Były pracownik
 Pytanie
@N

Te ankiety odchodzącego pracownika to pic na wodę. Z 7 lat temu odchodziłem z GT, właściwie co miesiąc dwie osoby odchodziły z powodu jednego menadżera. Nadmienię, że to nie byli asystenci tylko osoby z doświadczeniem, biegli albo u końcu tej drogi. Wszyscy pisali opinie w ankietach, mieli rozmowy z HRami i co? Menadżer jest dalej jak był menadżerem, który przejawia z połowę tych cech z wpisu. Wpis zbyt emocjonalny, zbyt chamski, ale pokazuje dużo prawdy. Na badaniach wiecznie brak ludzi w zespołach, siedziałem przez to i klepałem wszystkie obszary sam. Codziennie od rana do 2-3 w nocy, zasypiałem na stojąco w komunikacji miejskiej, w weekendy robiłem po 12 godz sobota i niedziela, a menadżer który się :opiekował" tymi projektami i "wspierał" zespoły wrzucał foty z imprez. Potrafiłem zrobić i 300h w miesiącu. Tylko czy w BIG4 jest lepiej? Nie jest, jest gorzej :) Znam ludzi po BIG4 z poważnymi chorobami, które zaniedbali bo pracowali i pracowali, z depresją, myślami samobójczymi etc. Podsumowując, ankiety, opinie pracowników i ogólnie HRowe podejsćie to fikcja. HRy są oderwane od rzeczywistości, totalnie, aż denerwująco oderwane i odrealnione. Nie zdają sobie sprawy jak ludzie tyrają w tej branży, jak chodzą zirytowani, zdenerwowani, wykończeni i bez życia prywatnego. Wtedy pewnie zastanowiliby się nad durnymi inicjatywami "jesteśmy jak rodzina"i tego typu pierdry bo człowiek marzy żeby się wyspać a nie sadzić drzewo czy żyć w korpokolektywie. Mimo wszystko GT wspominam bardzo dobrze. Dostałem po (usunięte przez administratora) dużo się nauczyłem. Szkoła życia uodparnia w późniejszej drodze i warto ją przejść.

1
tom
Pracownik
 Pytanie
@Mamy Dość!

@Mamy Dość! Jako mąż menadżerki stanowczo protestuję przeciwko przygotowywaniu obiadów tylko przez kobiety :). Żyjemy w XXI wieku i facet w kuchni nie powinien zachowywać się jak ślepiec we mgle. Ja rozumiem, że przedstawiciele obecnej władzy próbują sprowadzić kobiety do roli podrzędnego elementu w rodzinie, ale litości, niech Pani tak nie gloryfikuje swojego męża za ten obiad który zrobi. Nie żyjemy w krajach arabskich ;) A tak na poważnie, Panie Prezesie GT - ogromne chapeau bas za doprowadzenie do sytuacji, w której Pana pracownik, korzystając z bezpiecznej (jak mu się wydaje ;) ) anonimowości wylewa na GT wiadro szamba w internecie. Nie jest to żadna niespodzianka, bo wystarczy przeczytać inne opienie na tym profilu (obie lokalizacje) z ostatnego roku, dwóch aby zobaczyć te same problemy: nadgodziny, komunikację w rekrutacji, wynagrodzenie, itd, itp. Jak więc to ma się do tych deklarowanych wartości firmy? Kogo one dotyczą? A może po prostu gdzieś rozjechały oczekiwania zarządu wzgledem pracowników GT? Z jednej strony deklarowanwe wartości względem każdego pracownika a z drugiej strony piłowanie jak najwyższej marży na projektach. No chyba coś się nie spina w tej strategii... I szacunek za natychmiastową reakcję - jest anonim, jest orzeczenie winy: "... zachowania niezgodne z wartościami obowiązującymi w firmie (szacunek) oraz stoją w sprzeczności z oczekiwaniami stawianymi w GT". Szkoda że tymi wartościami firmy nierówno obdarzani są poszczególni pracownicy. Ktoś już ktoś wspomniał o tym. Nie ważne jest więc to, na ile te zarzuty są prawdziwe a na ile jest to wynik narastającej frustracji lub zmęczenia anonimowego pracownika. Lub powód tego wpisu jest jeszce inny. Po co to sprawdzać, weryfikować? Jest anonim więc trzeba od razu znaleźć winnego. Podsumowując, zarządzanie kryzysem w firmie GT level master ;) robię więc kolejne pudełko popcornu i obserwuję rozwój sytuacji. Gowork robi się ciekawym medium dla pracowników, potencjalnych pracowników, obecnych lub potencjalnych klientów tej firmy. A w międzyczasie zachęcam moją żonę do zmiany pracodawcy. Dzisiaj na podstawie jednego anonimu z niepotwierdzonymi lub nieprawdziwymi zarzutami (komentarze powyżej) naruszone zostało dobre imię wskazanych menadżerów. Nic nie stoi więc na przeszkodzie aby na podstawie kolejnego paszkwila za pół roku ukaminiowany został kolejny menadżer. Szkoda, bo ci menadżerowie nie robią nic innego tylko wykonują Wasze polecenia, Panie Prezesie.

2
AT
Pracownik
 Pytanie
@Mamy Dość!

Ta sprawa dotyczy biura w Warszawie?

N
Były pracownik
@Anonim

Wiem, widzę co się dzieje.

Hrwcrocksach
Pracownik
@Zażenowanie

Uderz w stół a nożyce się odezwą. Dobrze się poczułaś wywołana do tablicy. 14 lat doświadczenia w chodzeniu na szpilkach i (usunięte przez administratora) ludzi to napewno. Nic poza tym

1
zgadzam się
Kandydat
@Pracownik

owszem, ale odpowiednią podstawą do rozpoczęcia postępowania wyjaśniającego jest skarga pisemna, zawierająca podpis poszkodowanego - nie anonim

żenada
Były pracownik
 Pytanie
@Hrwcrocksach

Jest taki cytat jednego z poetów "małosc ludzka jest wielka" - polecam do zapamiętania. Hrwcrocksach napisz co Cię powstrzymuje przed założeniem tych croksów i zrobieniem własnego biznesu? Śmiało, weź sprawy w swoje ręce i pokaż na co Cię stać. Rynek jest wielki, na pewno znajdzie się na nim miejsce dla Ciebie. To taka nasza narodowa cecha, przypieprzę sąsiadowi bo ma lepszy samochód ode mnie... Żenujące...

3
takie tam
Były pracownik
 Pytanie
@Grant Thornton

Od kilku dni każdy post w tej dyskusji jest moderowany, czyli usuwacie z niego imiona, treści naruszające regulamin gowork lub takie, które mogą naruszać wizerunek lub dobra osobiste pracowników lub pracodawcy. Oczywiście działanie takie działanie jest słuszne. Czy mogliby Państwo wyjaśnić, dlaczego nie zrobiono tego samego z pierwszym postem, który wywołał całą dyskusję? Zgodnie z informacjami jakie można przeczytać w regulaminie Gowork, od razu otrzymujecie powiadomienia o nowych wpisach na tym profilu. Macie również 6 godzin na przygotowanie odpowiedzi do takiego wpisu, ewentualnie wstrzymanie jego publikacji zgłaszając go do Gowork jako niezgodnego z regulaminem. Zawsze możecie też usuwać z posta dane osobowe, jak to robicie teraz. A w poście użytkownika @Mamy dość dane osobowe pozostały przez kilka dni, nawet po Waszych pierwszych komentarzach. Dlaczego?

Ania
Pracownik
 Pytanie
@Mamy Dość!

Pracowałam w kilku firmach outsourcingowych i wszędzie jest tak samo jeśli chodzi o nawał pracy i nadgodziny. Jednak nie wszędzie spotyka się (usunięte przez administratora) w stosunku do pracownika. Szkoda, że akurat w tej firmie tak jest. I szkoda, że pracownicy nie czują na tyle zaufania do firmy żeby taką sprawę załatwić wewnątrz tylko muszą wylewać swoje żale w internecie. Bolączką wielu firm jest niestety rozbieżność pomiędzy wartościami spisanymi na papierze a tym co naprawdę dzieje się wewnątrz. Jak wiadomo papier wszystko przyjmie. Ale trzeba mieć umiejętność wdrożenia wartości w życie. Druga sprawa to managerowie - często awansowani przez zasiedzenie lub prywatne konotacje z zarządem. Wielu z nich nie ma żadnych kompetencji aby zajmować takie stanowisko. Mogą być super specjalistami w danej dziedzinie ale to nie oznacza, że się nadają na managerów. A jak wiadomo ryba psuje się od głowy. Pracowałam w firmie, w której były nadgodziny (ogromne ilości), w której dokładało się ludziom pracy bo w tabelkach excellowych wychodziło, że są niedociążeni. I w internecie było mnóstwo niefajnych opinii na temat firmy (zarządu). Firmy, ale żaden z pracowników nie winił o to managerów i nie musiał wylewać na nich brudów w internecie. Mało tego, pracownicy murem stali za swoimi managerami. Dlaczego? Bo ci managerowie potrafili szanować swoich pracowników, nie (usunięte przez administratora) nie straszyli. Za to byli otwarci na komunikację i informację zwrotną, a ich działania były transparentne. Żaden z managerów nie musiał się bać, że za jakiś czas zostanie na niego wylane w internecie wiadro pomyj. Jeśli w tej firmie na managerów padł blady strach z powodu jednego wpisu, to powinni się zastanowić nad swoim profesjonalizmem i nie zasłaniać się stwierdzeniem, że "my przecież robimy to co nam zarząd każe". Ale jeśli jednak robią to co im zarząd każe to znaczy że mają słaby kręgosłup wykonując polecenie (usunięte przez administratora) pracowników.

ijo
Pracownik
 Pytanie
@Mamy Dość!

Niestety muszę, jako pracownik outsourcingu, potwierdzić te informacje. Wieczne nadgodziny, których nie da się odebrać, niemożność wywiązania się z terminów, brak wsparcia menadżera, kolesiostwo i co najgorsze- mimo zgłaszanych problemów- nikt nie reaguje. Usłyszałam nawet, że skoro pracy jest tyle, to jakość usługi spadnie, więc to nie problem (gdyby klienci to słyszeli!). Wiem, że HR-y i "góra" są informowane o sytuacji, ale nic z tym nie robią. Niedługo będzie tak, że klienci sami odejdą. To tak ode mnie bezpośrednio do Prezesa. Gdy zobaczyłam artykuł GT nt work-life balance, nie wiedziałam, czy płakać, czy śmiać się. Wciąż tylko słyszę, że trudno im znaleźć pracowników, ale szczerze- co mnie to obchodzi? Skoro ja muszę się wywiązywać ze swoich obowiązków, to Dział Rekrutacji chyba też, prawda? Nie dziwię się, że rotacja jest tak duża. Szczerze mówiąc, nie polecam pracy tutaj. Szanowny Zarządzie, firma Wam się sypie...

Nowy pracownik
Pracownik
@Mamy Dość!

Nie wiem o którym zespole jest mowa ale może podzielę się moimi pierwszymi wrażeniami jako nowego pracownika. Na początku dużo spotkań wprowadzających, menedżer jak na razie ok, początkowo praca w biurze ale to nawet lepiej łatwiej się wdrożyć, teraz to różnie w zależności od potrzeb. Mam wrażenie że nie ma chaosu jak to było u poprzedniego pracodawcy, zadania omawiane na bieżąco.

ABC
Kandydat
 Pytanie
@Mamy Dość!

Jak zakończyła się ta sprawa?

Grant karton
Pracownik
@ABC

Sprawa zakończyła się w przewidywalny sposób. Poznań przeprowadził rzekome dochodzenie w którym pracownicy zaświadczyli o cudowności pani partner i z uśmiechem na ustach wrócili do niepłatnych nadgodzin. Reasumując zamiecione pod dywan i wszyscy udają że sprawy nie było

Pracodawca

@ABC

Sprawa została przez nas zbadana i zakończona. O rezultatach zostali poinformowani wszyscy nasi pracownicy.

Prawak
Pracownik

Odczucia związane z pracą w Grant Thornton potrafią się bardzo różnić zależnie od zespołu; ja, pracując w zespole Doradztwa podatkowego mam bardzo dobre. Pracuję tam od ponad 5 lat (od stażu na studiach), najbardziej zadowolony jestem z ogromnej swobody działania i ciągłego rozwoju - bardzo szybko (jeszcze na stanowisku asystenta) zacząłem mieć kontakt z klientem, również szybko (na stanowisku senior konsultanta) zacząłem budować własny zespół z młodszymi kolegami, obecnie odpowiadam za niektóre produkty. Również szybko zacząłem publikować i wypowiadać się w mediach, pod własnym nazwiskiem. Uważam, że to bardzo dobre miejsce dla młodego, ambitnego specjalisty, który nie boi się odpowiedzialności i chce się rozwijać i budować swoją "markę". Na minus brak przejrzystych reguł awansu (nie ma się pewności, że po spełnieniu określonych kryteriów się awansuje); widzę jednak, że wybijające się osoby awansują raczej szybko. Na plus oprócz wyżej opisanych ogromna lojalność wobec pracownika - doświadczyłem problemów osobistych, które mogły poważnie wpłynąć na moja pracę, a nawet reputację firmy. Firma od razu zadeklarowała że będzie kontynuować ze mną współpracę i dotrzymała słowa.

Pracownik GT
Pracownik

Jako pracownik z wieloletnim już stażem z pewnością nie jestem obiektywny, ani też nie wiem o wszystkim co dzieje się w naszej firmie. Nie zamierzam też idealizować organizacji ani też bronić wszystkiego i wszystkich za wszelką cenę. Pamiętajmy jednak, że GT stało się już dużą organizacją, w której pracuje szerokie grono osób, przedstawicieli różnych pokoleń mających przy tym na wielu płaszczyznach niezwykle różnicowane potrzeby i priorytety. Cieszy mnie to, że firma to dostrzega i stara się temu sprostać, choć przy tak dużej organizacji to zadanie z kategorii tych niewykonalnych. Wybierzcie się na wycieczkę w szerszym kręgu rodziny lub znajomych i spróbujcie tak rozplanować dzień, aby dogodzić wszystkim… powiększmy teraz tę grupę do 700 lub więcej osób i spróbujmy osiągnąć efekt zadowolenia wszystkich… Tak samo jest w GT na co dzień a przykładów można mnożyć: - Wyjazdy integracyjne - Dla jednych konieczne i jest ich za mało a dla innych przepalanie kasy, którą można lepiej spożytkować - Mikołaj dla dzieci - Dla jednych świetny pomysł, ale dla innych to była dyskryminacja bo nie mają dzieci albo są za młode albo już za dojrzałe - Szkolenia – jedni zachwyceni, że celne i praktyczne w gronie osób z różnych zespołów, inni zawiedzeni że tematyka albo forma nie jest adekwatna do ich oczekiwań - Koncert dla pracowników online w czasach epidemii – jedni zadowoleni, że firma nie odpuściła i próbuje coś dla nich zrobić, inni wkurzeni, bo przecież lepiej zamiast tego mogli zrobić bogatsze paczki na święta a jeszcze inni bojkotują bo wykonawcą tym razem Domagała, którego przecież nie lubią - Owoce dla pracowników w biurze – część zadowolona, część zawiedziona, że we wtorki a we wtorki akurat często ich nie ma a też nikt nie przewidział ekwiwalentu w postaci owoców kandyzowanych… a jeszcze inni oburzeni, że zamówiono za dużo i część jedzenia trzeba było wyrzucić - Joga dla pracowników – część wniebowzięta, inni niezadowoleni że zbyt wcześnie rano a poza tym to do kitu bo woleliby zumbę zamiast jogi - Psycholog i inne podobne inicjatywy – dla jednych dobra wiadomość, dla innych za rzadko i zbyt mało miejsc, a dla jeszcze innych bulwersujące, że odbywa się w godzinach pracy i jedni pracują a drudzy wspierają się psychologiem w tym czasie - Akcje proekologiczne – część mówi nareszcie ktoś o tym pomyślał, a inni oburzeni, że zabrali śmietniki spod biurek i jak można tak funkcjonować … itd. itd. długo by wymieniać Jak ktoś szuka dużej organizacji, która będzie dla niego miejscem idealnym i będzie zachwycony każdym działaniem realizowanym w ramach firmy stając się jednocześnie fanem każdego z setek współpracowników to faktycznie nie ma co aplikować do GT. Jeśli ktoś umie spojrzeć nieco chłodniej doceniając albo przynajmniej próbując spojrzeć nie tylko z perspektywy swojego fotela to jest bardzo duża szansa, że będzie się tutaj dobrze czuł. Wierzę, że w wielu miejscach może dziać się źle i wiele osób nie postępuje fair wobec innych stąd pojawiają się negatywne wpisy, wielu z nas z pewnością brakuje też umiejętności na różnych polach, ale jestem głęboko przekonany, że to są jednak wyjątki i incydenty a nie reguła; niestety tak to też już chyba jest i to nie tylko w zakresie opinii o pracodawcach, że Ci zadowoleni często milczą, nie zaglądają w takiej miejsca jak to a nawet jeśli to nie chcą albo nie czują potrzeby dzielenia się swoją pozytywną oceną. Osoby, które mają złe doświadczenia naturalnie znaczenie częściej szukają możliwości dzielenia się nimi i nie ma co się temu dziwić ani obrażać tak po prostu już jest. Niech zarządzający wsłuchują się w konstruktywną krytykę i wyciągają z tego wnioski, niech marginalizują te ciemne strony wzmacniając jednocześnie to co w tej firmie jest fantastyczne nie łudząc się przy tym, że uda się zadowolić wszystkich. Swoją drogą pewnie warto też obrazować pewne rzeczy poprzez fakty i liczby a nie tylko odczucia wybranych osób dzielących się tutaj swoimi ocenami; odnosząc się do swojego podwórka, przy próbie + - 20 osób z najbliższego zespołu: a) Średnia stażu pracy w GT ok 5-6 lat pomimo młodego zespołu bo średnia wieku tej grupy to ok 30 lat b) Mediana stażu pracy też w przedziale 5-6 lat (żeby nie było, że 1 osoba pracuje 20 lat a 4 osoby poniżej roku i stąd taka średnia)  c) dla ok 75% jest to pierwsza poważna praca nie licząc ewentualnie innych studenckich praktyk; pozostali dołączyli po przejściu z innych firm i od lat pracują w GT To nie oznacza, że jest wszystko w organizacji jest doskonałe, ale skoro jest tak źle jak tutaj piszą to czemu jest tak dobrze…:) co do poruszanego też wątku faworyzowania mężczyzn…. Tak, to prawda, że w gronie wspólników które kształtowało się głównie kilkanaście lat temu zdecydowanie dominują mężczyźni ale jak zerknąć na liczbę menedżerów i partnerów to zdecydowanie dominują już kobiety co dowodzi ... tylko i wyłącznie temu, że na wszystko można spoglądać i oceniać w różny sposób :)

2
Rekrutacja
Kandydat
 Pytanie

Jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna przez internet do działu audytu?

Pracodawca

@Rekrutacja

Dzień dobry :) W przypadku rozmowy rekrutacyjnej w formie zdalnej korzystamy z wysłanego wcześniej do Kandydata linku. Rozmowa jest podzielona na dwa etapy - w pierwszym etapie zazwyczaj uczestniczy przedstawiciel Zespołu HR, a Kandydat może zostać poproszony o przystąpienie do testów analitycznych. Do drugiego etapu rekrutacji zapraszane są wybrane osoby. To spotkanie odbywa się tylko w towarzystwie menedżerów z Departamentu Audytu, obecnie również z formie zdalnej. W przypadku dalszych pytań - zachęcamy do kontaktu: rekrutacje@pl.gt.com

Nick
Były pracownik

Grant Thornton jest mistrzem w obsadzaniu stanowisk menedżerskich ludźmi którzy nie mają pojęcia o pracy zespołowej i którzy są kompletnie niekompetentni a awanse dostają zazwyczaj „przez zasiedzenie” oraz w zatrudnianiu asystentów i stażystów, którzy będą odwalać za nich całą robotę i brać na siebie odpowiedzialność, żeby wielcy menedżerowie mogli zbierać laury! Idealnym przykładem na to jest departament doradztwa w Poznaniu.

Angim
Były pracownik

Nawiazujac - to nie jest jednorazowy prodecer dotyczacy GT. Firma ktora udaje eko przyjazną, z wartosciami gardząca metodami korporacji czy brazowej czwórki, tak naprawde jest najgorszym odbiciem (usunięte przez administratora) i (usunięte przez administratora). Pracowalam w Katowicach w audycie. (usunięte przez administratora) wspomniane kolesiostwo oraz ukrywanie problemow przed przed centralą uprzednio zastraszajac osoby postawione niżej w hierarchi, to sytuacja codzienna. (usunięte przez administratora) ktora proteguje (usunięte przez administratora) szczujac nią pracowników, bo obie moga przeciez wszystko. Nagminnie gromadzące sie projekty, poczatkowo obwinianie kolejno wymuszanie pracy podczas urlopu robienie wielu nadgodzin spowodowanych niekompetencja oraz blednymi decyzjami-norma. Seniorzy (usunięte przez administratora) za menagera i partnera -norma. Bo efektywnie przeciez nalezy zamknac po godzinach czy tez w weekend - dlaczego - bo takie wlasnie sa oczekiwania partnera - bo jak sie ktos nie dostosuje to problemy, brak podwyzki problem z awansem,przeniesienie. Zastraszanie zwolnieniem badz przesunieciem na wyrywkowych rozmowach prywatnych czy krótko telefonicznie. Managerka, ktora bez wiekszych konsekwencji daje do zrozumienia, ze jak sie nie podoba to na to miejsce jest wielu chetnych i ciagla otwarta rekrutacja sugeruje zwolnienie. W przeciagu dwoch lat rotacja na poziomie calego zespolu, albo dla zdrowia psychicznego zmienia sie przełozonego albo podejmuje spontaniczna decyzje o powiekszeniu rodziny. Wiekszoc wybiera porozumienei stron. Zrzucanie odpowiedzialnosci zaskakujace telefony klientow braki w dokumentacjach przeciez nic nie jest sprawdzane stazysci sami sobie robia błednie projekty a Partner oczekujac, ze z klientem beda zalatwiac sprawy Managerka za przyzwoleniem, problemowe kwestie zalatwia przez zespol bo przeciez w innym wypadku wyjdzie brak wiedzy zainteresowania oraz umiejetnosci. Wciekly klient, Manager wymusza korzystne wypelnianie ankiet, wystaw dobra ale jak masz problem przyjdz powiedz - anonimowo powiedz - zabawne - nie ma anonimowosci jest kolesiostwo wyzysk brak wsparcia oraz mozliwosci - jak chcesz sie czegos nauczyc to musisz nauczyc sie sam - bo inaczej powiedza, ze nie masz checi rozwoju przenosza badz zwalniaja. Motywacja - zdecyduj sie wziasc obowiazki ze stanowisk wyzej to moze nikogo nie zatrudnimy inaczej kto wie jak sie sytuacja potoczy. I zatrudniaja. Osobe bez kompetencji ,dwa miesiace awans o 2-3 stanowiska osoba pokroju wyzej wymienionych tak samo wywiera presję,zmusza szantazuje. Sprawa wychodzi- zwolnienie. Kolezanki wisza zastanawiajac sie nad zwolnienie, przechodza do tej zlej konkurencji ale przeciez w Gt wszystko gra. Na pracownikow nic nie zostaje zero premi zero motywacji, stanowisko osiagniete jest szczytem marzen, brak mozliwosci awansu bez donoszenia. Ludzie przenosza sie do innych zespolow, zmieniaja przelozonych z powodu widzimisie Partnera, zwalniaja sie tez nie majac alternatywy bo permanentny stes ich przerasta, popadaja w depresje sypie sie zycie prywatne. Obcinianie godzin pracy, tajemnicze zmiany w grafiku aby nie pokazac nadodzin, bo sie nie naleza-nie isnieją - w pozostalych biurach jednak sie da . -Katowice caly nowy zespol sami stazysci do nauki (nadgodziny seniorow wlasnie) niedoswiadczeni asystenci bez jakiejkowiek wiedzy z zakresu exela jak i samego audytu. - tylko po znajomosci zeby zatrudnic - a pieniadze tylko dla Partnera sa w tej firmie - bo to sie liczy - on jest najwazniejszy pozostali to smiecie do osiagniecia celu, pozniej mozna posprzatac. Stutuacja obecnie w biurze w katowicach wyglada identycznie. Taki sam trzyosobowy system zarzadzania nowy menager te same metody zarzadzania. Wylamany wroclaw pokazuje skale nieporadnosci (usunięte przez administratora) Konkludujac nie polecam - takiego szamba w zespole, zastraszaniu i bezkarności nie widzilam w zadnej innej firmie ciesze sie, ze mialam jednak na tyle wsparcia w niektorych osobach ze mnie zmobilizowali, zeby nie dac sie zniszczyc - pozostale kolezanki nadal sie boja zostac bez srodkow do zycia, pracy czy zlej opini wyzyskujacych przelozonych. Rozmowy z (usunięte przez administratora) to rowniez (usunięte przez administratora), albo nieswiadomi albo kolesiastwo w ww Partnerem. System nie do przebicia Dziekuje

Jony
Pracownik

Radzę zerknąć też w departament audytu w Warszawie. Tam również się dzieje, a niektóre osoby zapomniały kim sa. Mowa tu o seniorach.

Pytanie
 Pytanie

Jakie są mocne strony pracodawcy Grant Thornton?

...
Pracownik
@Pytanie

Praca na czas nieokreślny.

Ewa
Były pracownik

Bardzo polecam wszystkim pracę w GT :)

...
Były pracownik
@Ewa

Nie ma to jak HR piszący komentarze...

1

Pracodawca

 Aktualność
Witamy w przestrzeni, w której cenimy otwartą komunikację. Twój głos jest dla nas bardzo ważny. Staramy się na bieżąco czytać oraz reagować na zamieszczane tutaj opinie.  

Dzięki merytorycznym komentarzom możemy wyciągnąć wnioski i podejmować konkretne działania, dlatego dbajmy wspólnie o kulturę wypowiedzi oraz wzajemny szacunek. Kierowanie agresywnych i wrogich komentarzy wobec konkretnych osób, w sposób pozwalający na ich identyfikację jak i treści naruszające regulamin serwisu będą archiwizowane przez Administratora.

Powiedz nam, co jest dla Ciebie ważne. Możesz zrobić to, pisząc komentarz lub skontaktować się z nami bezpośrednio na e-mail: rekrutacje@pl.gt.com

Xyzi
Były pracownik

Nie polecam. Darmowe nadgodziny. Nic nie można odebrać bo się nikt nie poinformuje o niczym. Raz dostałam groźbę że wylece jak czegoś nie skoczę. Wieczny stres. Słowem za te pieniądze można w Warszawie znaleźć dużo spokojniesza pracę:)

1
Ola
Były pracownik
@Xyzi

Potwierdzam, stres i sposób zarządzania na poziomie targowiska. Poznań powinien kontrolowac i przyglądać się pracy Warszawy. Nie przystoi by w firmie pod takim brendem doprowadzać do takich manipulacji i złego traktowania pracownikow.

1
Walka pozdrawia
Pracownik
@Ola

Może niech lepiej nie przygląda się Warszawie, bo tu wcale nie lepiej...

Ola
Pracownik
@Walka pozdrawia

Nie zauważyłam, a pracuje w Tej firmie od kilku lat. Pracownicy z innych lokalizacji też to widzą :(

Zelka
Były pracownik
@Xyzi

Zgadzam się z tym. Też tak miałam. Niektórzy w tej firmie mają parcie na szkło, wywierają presję na Twoja osobę. Jest to okropne. Nie polecam pracy tutaj.

Alan
Kandydat
 Pytanie

Jakie zarobki dla seniora ?

odpowiedż
Pracownik
@Alan

to zależy, odkąd zlikwidowali widełki dla poszczególnych stanowisk pod pretekstem otwartości na wyższe stawki (taaa jasne....), to senior pierwszoroczny zarabia tyle co asystent zaawansowany, przy dobrych wiatrach z 7k; na S2 czy S3 nie lepiej; ogólnie wynagrodzenia przy awansach poszły mocno w dół, zupełnie nieproporcjonalnie do ilości pracy

Sam
Pracownik
@Alan

mam 7 k netto

Zostaw merytoryczną opinię o Grant Thornton - Warszawa

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
Grant Thornton