Wittchen S.A.

1.7 Dodaj merytoryczną opinię

O firmie

  • 1990

    Rok założenia

Pama
Były pracownik

Pracowałam przeszło 3 lata, praca podobała mi się bardzo, byłam spełniona, z początku były dobre premie, fajne szkolenia, ale później zaczęło się sypać.. Przede wszystkim miałyśmy niekompetentnego kierownik. Wszystko spoczywało na naszych barkach. Nawet szkolenia nowych pracowników. Kierowniczka jako koleżanka była super, gorzej z obowiązkami kierowniczymi. Regionalna północy to wgl porażka.. Zero wsparcia i motywacji, wieczne obelgi, zero podpowiedzi jak poprawić wyniki, a jedynym jej rozwiązaniem były zwolnienia. Miałam z koleżanką milion pomysłów na poprawe funkcjonowania salonu to nikt nas nie słuchał. Na awans nie było co liczyć. Myślę że firma Wittchen byłaby kompetentną, gdyby nie kadra kierownicza - regionu czy salonu. Jeśli ktoś chce po prostu byc pracownikiem i pionkiem to polecam, ale jeśli mu zależy na firmie to radzę odpuścić, bo każdy oleje nasze zdanie i starania

nienormalna_jakaś?
Pracownik

Pracuję w firmie ponad 2 lata, najpierw jako sprzedawca, obecnie zastępca kierownika. Czytając poprzednie opinie muszę przyznać, że mam ogromne szczęście, bo trafiłam na dobry region, regionalną i przede wszystkim kierownika. Oczywiście można się przyczepić do wielu kwestii, nie zgadzać z pewnymi standardami, jak zresztą w każdej firmie, ale poza tym ja jestem zadowolona z pracy. Dobry kierownik jest w stanie dogadać się z regionalną, zadbać o pracowników i stworzyć w pracy fajną atmosferę, nie ograniczając się tylko do wydawania poleceń. Nasza kiero pracuje razem z nami, nie brzydzi się dostaw, czy sprzątania, jeśli jest taka potrzeba i nie siedzi na zapleczu, podsłuchując o czym rozmawiamy, nie mówiąc już o odgadywaniu kogokolwiek z innymi pracownikami. Jeśli tak się dzieje w innych miejscach, to jest to na pewno wina konkretnych osób, a nie całej firmy. Zarobki - wiadomo, że mogłyby być wyższe, bo jeśli faktycznie niektóre salony mają mniejszą możliwość wypracowania premii ze względu na lokalizację itd., najniższa krajowa to zdecydowanie za mało. Pracy jest faktycznie sporo, ale dzięki temu nie ma czasu na nudę. Nie wiem, jakie zadania musieliście wykonywać za kierownika, ale ja dzięki temu, że mogłam robić to, co oczywiście było możliwe i nie obarczone żadną odpowiedzialnością ani konsekwencjami za złe wykonanie, mogłam się sporo nauczyć. Przygotowanie dokumentów dla księgowości to nie jest coś, czego pracownik nie mógłby samodzielnie wykonać, podobnie jak wiele innych tego typu zadań. Potrzebna jest tu skrupulatność, ale też odpowiedzialność pozostałych pracowników za dokumenty, które przygotowują i wtedy nie ma problemu z odpowiedzialnością materialną za cokolwiek. Takie rzeczy są chyba normalne w każdym innym miejscu, podobnie jak duże dostawy, czy trudni klienci, których w ostatnim czasie bywa sporo. Osobiście nie zdarzyła mi się sytuacja, żeby ktoś potraktował mnie wyjątkowo źle, a na niemiłe uwagi lub roszczeniową postawę zawsze można odpowiedzieć tak, żeby nie wdawać się w zbędne dyskusje i przede wszystkim nie brać do siebie pewnych rzeczy. Niektórym faktycznie wydaje się, że zarabiamy tutaj mnóstwo forsy, możemy sypać rabatami jak z rękawa, dodawać do dużej walizki dwie mniejsze, bo przecież były w środku i to na pewno komplet albo że odmowa reklamacji to nasza osobista decyzja. Ale są też tacy, którzy potrafią podziękować za miłą obsługę, są zaskoczeni, że z drugiego końca Polski chciało nam się ściągać buty z kolekcji 82 albo, że odkładamy towar do końca dnia, a nie tylko na godzinę. Wydaje mi się, że wszystko jest kwestią podejścia samego pracownika i jak już wspomniałam - przede wszystkim kierownika, dla którego stanowisko i nacisk na wskaźniki, nie są przeszkodą dla obiektywnej oceny zaangażowania pracowników i traktowania ich po ludzku.

Ktoś
Były pracownik

Powiem wam, że pewnie i tak nie wszystko tutaj opiszę, ale jesli szukacie pracy na stałe- zastanówcie sie. Jak dostaniecie zlecenie to nigdy się nie doprosicie o uop, regionalna m.w - szkoda gadać. Pracowalam ponad 5 lat w tej firmie i na koniec, ponieważ chciałam odejść szybko za porozumieniem stron zostałam potraktowana strasznie. Utrudniania, zbywanie, nie odpisywaniem na mejle czy będę puszczona w oczekiwanym terminie. Musiałam odrobić godziny z 1 lock downu, bylam w pracy tydzien po 12h, żeby tylko sie od nich uwolnić. Praca na początku byla cudowna, premie w gotówce, towarze, paczki na święta i cudowny regionalny p. Marcin Po zmianie na m.w byla masakra, ogromne plany, konwersja, łączony paragon itp W pewnym momencie musielismy robić tabelki a nie bylo czasu na obsługę klienta, ponieważ tabelka do 14 i ani minuty później. Tabelki, dostawa a klient? Nie bylo czasu pomimo, ze firma wymaga powodzenia klient na 1 miejscu. Ja mialam na szczęście cudowny zespół. Odrszlysmy wszystkie z danego sklepu.

Zobacz wszystkie opinie (351)

Doradca Klienta 2018-08-24 23:34 przez Wera

Przebieg rekrutacji

Bardzo przyjemna atmosfera oraz rozmowa. Zaprezentowanie warunków pracy i płacy.

Pytania

Pytania standardowe: zaprezentowanie swojej osoby oraz zalet, dotychczasowego doświadczenia zawodowego, zakresu obowiązku w poprzedniej pracy, dlaczego zmieniłam pracę i dlaczego aplikowałam na to stanowisko. Następnie pytanie co wiem na temat firmy i produktów. Na co poświęcę pierwszy tydzień pracy.

  • Poziom rozmowy:
  • Rezultat: Dostałem pracę, ale nie przyjąłem
Wittchen S.A.