Zmiany w przyznawaniu L4 nadchodzą wielkimi krokami. Już niedługo na kasowanie wykorzystanych zwolnień w ustawowym limicie 182 dni, trzeba będzie poczekać 2 miesiące! To jeden ze sposobów rządu na walkę z wykorzystywaniem lewych zwolnień lekarskich i próba załatania dziury budżetowej. Co dokładnie się zmieni?

Poszukiwania środków na ratowanie systemu ubezpieczeń społecznych ciąg dalszy. Wygląda na to, że wielomiesięczna walka z gospodarczymi skutkami pandemii dała się we znaki budżetowi państwa. Kasowanie wykorzystanych zwolnień dopiero po 60 dniach, to jedna ze zmian proponowanych przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej. Owo ministerstwo planuje rozpocząć walkę z nieuczciwymi pracownikami, którzy notorycznie wykorzystują długie zwolnienie lekarskie. Już niedługo po wykorzystaniu 182 dni chorobowego, będzie następowała pewnego rodzaju kwarantanna, czyli 60 dni bez możliwości ponownego skorzystania ze świadczeń. Jakie zmiany planuje rząd?
Szukasz pracy? Praca w Radomiu czeka, na Ciebie. Aplikuj na GoWork.pl!
Spis treści
Przerwa między zwolnieniami – nowe zasady przyznawania świadczeń
Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej wraz z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych planują wprowadzenie zmian w pobieraniu zasiłku chorobowego. Obowiązkowa przerwa między zwolnieniami będzie wynosiła 60 dni. To znaczy, że po pobycie na zasiłku chorobowym przez 182 dni, będzie trzeba odczekać dwa miesiące. Po tym czasie pracownik będzie mógł znów udać się na płatne zwolnienie chorobowe. Co właściwie się zmieniło? Czy to koniec lewych L4 trwających wiele miesięcy?
Kasowanie wykorzystanych zwolnień – koniec z nadużyciami?
Aby rozstrzygnąć, jakie zmiany czekają pracowników, warto opisać obecnie panującą sytuację. Okres wypłaty zasiłku chorobowego kończy się po 182 dniu jego pobierania (z wyjątkiem gruźlicy i ciąży). Jeśli pracownik wykorzystał pulę dni zasiłkowych i wciąż jest niezdolny do pracy – może ubiegać się o świadczenie rehabilitacyjne. Jednak, jeśli między poprzednim a obecnym okresem niezdolności do pracy zaszła jakakolwiek przerwa (nawet jednodniowa) i pracownik zachorował na inną chorobę – znów może udać się na długotrwałe (i płatne) zwolnienie lekarskie.
Zmiany w L4: sposób na oszustów?
Niektórzy pracownicy wykorzystują taki stan prawny i wracają do pracy na jeden dzień, aby znów udać się na zwolnienie z powodu innej choroby. Niestety, aby tego dokonać, często wykorzystują fałszywe zwolnienia lekarskie. W ten sposób jednodniowa przerwa między zwolnieniami może spowodować, że zatrudniony znów zniknie z pracy na wiele miesięcy z zachowaniem pełnego prawa do zasiłku.
Nowe zasady przyznawania L4 także dla zwolnionych. Nie obejmą kobiet w ciąży i gruźlików
Wyjątek będą stanowić jedynie gruźlicy oraz kobiety w ciąży. W obu sytuacjach zasiłek będzie mógł być przyznany na 270 dni. Zwolniony pracownik będzie się z kolei musiał pogodzić ze skróceniem maksymalnego okresu zasiłku chorobowego. Po wprowadzeniu zmian będzie on wynosić jedynie 91 dni.
Kontrole wskazują, że zmiany w przyznawaniu L4 są konieczne?
Pierwszy kwartał 2021 roku przyniósł aż 80 tys. kontroli osób przebywających na L4. Z czego aż 3,7 tys. osobom wstrzymano dalszą wypłatę zasiłków o wspólnej wartości 3,5 mln złotych. W porównaniu do IV kwartału roku 2020 gdzie kontroli było 78 tys., wykazano o wiele więcej nadużyć.
„Sprytne” kasowanie wykorzystanych zwolnień już po jednym dniu ma ulec zmianie. Po pierwsze, do ogólnego limitu 182 dni będą się wliczały krótkie przerwy między zwolnieniami (bez względu na przyczynę). Po drugie, limit dni na płatnym zwolnieniu lekarskim ma się zapełniać niezależnie od przyczyny i rodzaju choroby. Jeśli takie przepisy wejdą w życie, jednodniowa przerwa i powtórne L4 w związku z nową chorobą – przestaną istnieć.
A jeśli ktoś przechorował 153 dni i po tym zwolnieniu przepracował 60 dni i ma planowaną operację po tych przepracowanych 60 dniach?.