Operator sieci Play został ukarany przez prezesa UOKiK kwotą ponad 108 milionów złotych. Urząd uznał, że stosowany przez firmę system rabatowy działał jak niedozwolona kara umowna, uderzając w klientów, którzy spóźniali się z zapłatą rachunku. To decyzja, która może wstrząsnąć całym rynkiem telekomunikacyjnym.

Kara za rabat
Od ponad sześciu lat Play oferował klientom zniżkę – zazwyczaj 5 zł miesięcznie – w zamian za e-fakturę i terminowe płatności. Problem w tym, że każde, nawet niewielkie opóźnienie automatycznie pozbawiało konsumenta rabatu, a jego następny rachunek stawał się wyższy. W efekcie klient płacił podwójnie: ustawowe odsetki za zwłokę i dodatkowo utraconą zniżkę. Co więcej, zdarzało się, że zniżka przepadała również wtedy, gdy opóźnienie dotyczyło rat za sprzęt czy usług dodatkowych.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny uznał, że taki system ma charakter sankcyjny, a nie rabatowy, i nakazał spółce nie tylko zaprzestanie tej praktyki, lecz także zwrot nienależnie pobranych kwot. Zwrot obejmie osoby, które po 30 września 2019 roku straciły zniżkę i zapłaciły wyższy rachunek – zarówno obecnych, jak i byłych klientów.
Play się broni i zapowiada odwołanie
Operator nie zamierza pogodzić się z decyzją. „To nie kara, lecz cena warunkowa zależna od spełnienia określonych warunków” – przekonuje Ewa Sankowska-Sieniek z biura prasowego Play. Spółka twierdzi, że mechanizm funkcjonuje od 2013 roku i był wcześniej badany przez urząd bez konsekwencji. Play podkreśla, że rabat można odzyskać już w kolejnym miesiącu po terminowej płatności.
Decyzja UOKiK nie jest prawomocna, a spółka zapowiada odwołanie do sądu. Tymczasem urząd prowadzi podobne postępowania wobec innych operatorów – Canal+, T-Mobile, Orange, Vectry i Multimediów Polska – co może oznaczać, że walka o „uczciwy rabat” dopiero się zaczyna.
Źródło: money.pl