Kiedy Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na kolejną obniżkę stóp procentowych? Zdaniem Ludwika Koteckiego, członka RPP, scenariusz ten może się ziścić dopiero w drugiej połowie roku. Wskazuje na lipiec jako potencjalny termin, ale jednocześnie zwraca uwagę na istotne warunki, które muszą zostać spełnione. Czy kredytobiorcy mogą już zacząć odliczać dni do tańszych rat?

Inflacja spada, ale czy to wystarczy?
Lipcowy termin obniżki stóp procentowych to nie deklaracja, a bardziej prognoza, która opiera się na jednym kluczowym czynniku – inflacji. Choć dynamika wzrostu cen wyhamowała, RPP wciąż obserwuje sytuację z dużą ostrożnością. Kotecki podkreśla, że dla podjęcia decyzji konieczna jest większa pewność co do trwałości tego trendu.
Nie da się ukryć, że inflacja nadal pozostaje powyżej celu Narodowego Banku Polskiego. To właśnie ten argument spowodował, że od września 2023 roku stopy procentowe zostały obniżone tylko dwa razy, a później zapadła decyzja o ich zamrożeniu. RPP, zamiast działać impulsywnie, wybrała strategię cierpliwości – chce uniknąć sytuacji, w której zbyt wczesne poluzowanie polityki pieniężnej mogłoby wywołać ponowny wzrost inflacji.
Lipiec – optymalny moment na decyzję?
Według Koteckiego, lipiec może być pierwszym realnym terminem, kiedy obniżka stóp procentowych stanie się możliwa. Ale to wciąż tylko hipoteza. Kluczowe będą dane makroekonomiczne z kolejnych miesięcy, a zwłaszcza to, jak szybko inflacja będzie zbliżać się do poziomu akceptowanego przez NBP.
W tle jest jeszcze kwestia sytuacji gospodarczej. Z jednej strony niższe stopy mogłyby pobudzić kredyt i inwestycje, ale z drugiej – zbyt szybkie cięcie mogłoby osłabić złotego i doprowadzić do niechcianych napięć na rynkach finansowych. Stąd RPP czeka na bardziej jednoznaczne sygnały.
Kredytobiorcy czekają, ale czy mają na co?
Dla osób spłacających kredyty hipoteczne każda obniżka stóp procentowych oznacza realne oszczędności. Po serii gwałtownych podwyżek w 2022 roku wielu kredytobiorców wciąż odczuwa skutki wysokich rat. Ale czy mogą liczyć na znaczącą ulgę?
Problem w tym, że nawet jeśli RPP zdecyduje się na obniżkę, nie będzie to radykalne cięcie. Oczekiwania rynkowe wskazują raczej na stopniowe luzowanie polityki pieniężnej, a nie powrót do poziomów sprzed cyklu podwyżek. Kredyty pozostaną droższe niż kilka lat temu, a raty nie spadną tak szybko, jak wielu by sobie życzyło.
Co więcej, jeśli inflacja zacznie się stabilizować, ale nie spadnie do poziomu celu NBP, RPP może pozostać ostrożna i odwlec decyzję jeszcze dalej. To oznacza, że nawet lipcowy termin nie jest pewny – wszystko zależy od tego, co pokażą kolejne miesiące.
Źródło: businessinsider.com.pl