Mimo trwających działań wojennych, polskie firmy nie wycofują się z Ukrainy, a tamtejszy rynek chętnie chłonie nasze produkty. Sektory spożywczy, kosmetyczny, odzieżowy czy budowlany już teraz rozwijają tam swoje skrzydła. Kluczem do sukcesu pozostaje jednak odpowiednie zabezpieczenie transakcji i weryfikacja partnerów. Jak wynika z wywiadu na łamach „Rzeczpospolitej” z szefem Zagranicznego Biura Handlowego PAIH w Kijowie i Lwowie, z pomocą przedsiębiorcom przychodzi rządowa grupa Team Poland pod parasolem PFR.

Polskie marki cieszą się w Ukrainie ogromnym zaufaniem. W tamtejszych sklepach bez problemu znajdziemy polski nabiał, odzież czy chemię budowlaną. Choć na wielkie inwestycje od zera (typu greenfield) większość firm jeszcze czeka, to segment eksportowy oraz projekty związane z odbudową infrastruktury krytycznej i drogowej przeżywają intensywny ruch. Dla przedsiębiorców, którzy widzą tam szansę dla swojego biznesu, kluczowe są dwa aspekty: bezpieczeństwo finansowe oraz znajomość lokalnych realiów.
Kompleksowy parasol ochronny. Czym jest Team Poland?
Jak podkreślono w rozmowie na łamach „Rzeczpospolitej”, polski rząd przygotował zintegrowany system wsparcia zebrany pod parasolem Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR). W skład grupy Team Poland wchodzą kluczowe instytucje publiczne, które oferują przedsiębiorcom pełną synergię działań:
-
PAIH (Polska Agencja Inwestycji i Handlu): biura w Kijowie i Lwowie pomagają w logistyce, przepisach, relacjach oraz dają dostęp do ekspertów znających język i specyfikę rynku.
-
KUKE: zabezpiecza transakcje poprzez ubezpieczenia kontraktów eksportowych, co pozwala niwelować ryzyko handlowe i polityczne już na starcie.
-
BGK (Bank Gospodarstwa Krajowego): oferuje dedykowane mechanizmy finansowania oraz kredytowania transakcji (np. przy budowie biogazowni).
-
PARP i ARP: dopełniają publiczną ofertę wsparcia dla krajowych firm.
Firma na Ukrainie. W czym konkretnie mogą pomóc eksperci?
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez kierownika placówek PAIH, polskie firmy planujące ekspansję lub szukające rynku zbytu w Ukrainie mogą liczyć na bezpłatną pomoc w kilku kluczowych obszarach:
-
Weryfikacja kontrahentów (Ochrona przed ryzykiem): to obecnie jedno z najczęstszych zapytań. PAIH szczegółowo prześwietla potencjalnych ukraińskich partnerów pod kątem ich wiarygodności finansowej, kapitału, a przede wszystkim pod kątem ukrytych powiązań z kapitałem rosyjskim lub białoruskim.
-
Baza partnerów i analiza rynku: przedsiębiorcy otrzymują gotowe listy sprawdzonych dystrybutorów oraz rzetelne informacje o tym, czy dany produkt ma szansę wejść na rynek.
-
Nawigacja po przepisach i certyfikacji: eksperci pomagają ustalić, czy polskie i unijne certyfikaty (np. w branży kosmetycznej lub farmaceutycznej) będą w pełni honorowane przez ukraińskie prawo.
-
Sprawdzone zaplecze prawne i księgowe: PAIH udostępnia listy zweryfikowanych, rzetelnych kancelarii prawnych i biur rachunkowych, które operują na tamtejszym rynku i prowadzą obsługę w języku polskim.
Szansa w prywatyzacji
Ciekawym i zyskującym na popularności kierunkiem staje się także przejmowanie istniejącej infrastruktury. Jak wskazuje szef biur PAIH, ukraiński Fundusz Mienia Państwowego wystawia na licytacje liczne obiekty (zakłady produkcyjne, magazyny, hotele). Dla polskich przedsiębiorców to szansa na szybki start. Zamiast budować od zera, mogą przejąć gotowy obiekt z podstawową infrastrukturą i doposażyć go we własną technologię (tak jak w przypadku jednej z polskich firm, która w ten sposób otwiera w Ukrainie piekarnię). PAIH ściśle współpracuje z ukraińskim Funduszem i pomaga sprawnie przejść przez te procedury.
Jak zacząć? Jeśli szukasz rynków zbytu, chcesz ubezpieczyć kontrakt lub zweryfikować ukraińskiego klienta, pierwszym krokiem powinno być zgłoszenie się do Zagranicznego Biura Handlowego PAIH w Kijowie lub Lwowie. Na miejscu czekają doradcy, którzy pomogą bezpiecznie postawić pierwsze kroki na ukraińskim rynku.
Źródło: rp.pl