Pozew pracowników Twittera to kolejna już w ostatnim czasie sytuacja, która stawia Elona Muska w niekorzystnej sytuacji. Współzałożyciel takich przedsiębiorstw, jak PayPal, SpaceX, czy Tesla mierzy się ostatnio z wieloma problemami. Z czego wynika pozew byłych pracowników Twittera? Czego oczekują tym razem?

Jak zmienił się Twitter pod rządami Elona Muska?
Twitter to popularna platforma społecznościowa, która służy do publicznego komentowania, udostępniania wiadomości, przekazywania ich dalej. Strona znana jest w szczególności z działalności osób znanych, przedstawicieli ruchów społecznych, polityków. Mimo dużej popularności portalu zrobiło się o nim jeszcze głośniej w trzecim kwartale 2022 roku, gdy znany przedsiębiorca Elon Musk stał się właścicielem Twittera. Od tamtego czasu użytkownicy bacznie śledzą każde nowe decyzje w sprawie działalności portalu. Te poddawane są często krytyce. W szczególności jest to kwestia polityki zarządzania zasobami ludzkimi przez Elona Muska. W konsekwencji jego działań wielu pracowników zostało zwolnionych. Część sama odeszła.
Skutkiem takich działań jest organizacyjny chaos w Twitterze. Ludzie zaczęli więc rezygnować z Twittera. Według grudniowych prognoz Agnecji Insider Intelligence, na które przywołuje portal Forsal.pl, w ciągu dwóch lat Twittera może opuścić 32 mln użytkowników. Według raportu Center for Countering Digital Hate and Anti-Defamation League pod rządami Elona Muska, poziom mowy nienawiści na Twitterze gwałtownie wzrósł. Konta osób znanych z przemocowych przekazów zostały przywrócone. Miejsce to niewątpliwie straciło na jakości, co odczuwają nie tylko użytkownicy, ale i byli pracownicy Twittera.
Kolejny pozew byłych pracowników Twittera
Elon Musk był już pozywany przez pracowników Twittera, w szczególności w kwestii masowych zwolnień. Tym razem byli pracownicy Twittera ponownie pozwali firmę ze względu na próbę odejścia od płacenia opłat arbitrażowych w związku ze skorzystaniem z usług zewnętrznego arbitra w sporze. Jak pdoaje prortal Cdaction.pl powołując się na The Verge, pracownicy mieli wnieść opłatę 2000 dolarów za każde zgłoszenie arbitrażu dwustronnego, a resztę kosztów związanych z samym rozwiązaniem sporu miał ponieść Twitter. Jednak firma oczekuje podzielenia kosztów między pracowników i Twittera po równo. Pracownicy odmówili więc arbitrażu, mimo że umowa nakazuje im skorzystać z usług firmy Jams, lecz Twitter nie chce się zgodzić na jego warunki.
Pozew wpłynął do sądu w Kalifornii 3 lipca. Pracownicy chcą zmusić Twittera do pokrycia większości kosztów dotyczących arbitrażu.
Sytuacja byłych pracowników Twittera – aktualizacja 2025
W 2025 roku sytuacja byłych pracowników Twittera wciąż pozostaje napięta i nierozwiązana. Po masowych zwolnieniach za rządów Elona Muska, tysiące osób walczy o należne odprawy i świadczenia. Część z nich wygrała już indywidualne arbitraże, jednak firma nie zdecydowała się na systemowe rozwiązania. Kluczowy pozew zbiorowy o 500 milionów dolarów został oddalony, ale kolejne sprawy są nadal w toku. X Corp. próbuje minimalizować koszty i przeciągać postępowania, licząc na ugody. Byli pracownicy nie ustępują i coraz częściej wygrywają w sądach. Sprawa stała się symbolem walki z korporacyjną samowolą w Dolinie Krzemowej. Konflikt ten może jeszcze długo wpływać na wizerunek firmy i samego Muska.
Źródło: cdaction.pl, forsal.pl