Polacy unikają udziału w Narodowym Spisie Powszechnym, mimo że należy to do obowiązku każdego obywatela kraju. Nasi rodacy ignorują rachmistrzów, narażając się w ten sposób na wysokie kary. Jak dotąd tylko 35% osób spośród objętych koniecznością udziału w spisie, dopełniło obowiązku. Jaka kara grozi Polakom?

Ilu Polaków dokonało spisu powszechnego? Główny Urząd Statystyczny podał dane, według których na razie spisało się 13,5 mln Polaków. To tylko 35% spośród wszystkich do tego zobowiązanych. Okazuje się, że Polacy nie chcą brać udziału w spisie powszechnym. Rachmistrz twierdzi, że to kwestia ograniczonego zaufania.
Polacy unikają udziału w spisie powszechnym mimo łatwego dostępu
Udział w spisie można wziąć na wiele sposobów. Istnieje możliwość spisania się przez Internet za pomocą Profilu Zaufanego. Można odpowiedzieć na pytania rachmistrza przez telefon. Mniej popularna opcja to zaproszenie go do domu. Mimo to, Polacy nie chcą brać udziału w spisie powszechnym. Jeden z rachmistrzów w rozmowie z Interią podkreśla, że to kwestia zaufania.
Mam porównanie ze spisem, który był przeprowadzany 10 lat temu. Teraz ludzie stali się bardziej nieufni. Panuje jakiś strach w narodzie. Zwłaszcza gdy odwiedzam bogatsze osiedla, na których wybudowane są niemalże pałace. Do domu nikt mnie nie wpuści. Rozmawiałem przez płot, co najwyżej w garażu. Jeżeli ktoś mieszka w bloku, takich oporów zazwyczaj nie ma.
Co robić, jeśli rachmistrz nie zastał Cię w domu?
Jedni nie chcą brać udziału w spisie, a inni nie mogą. Jeśli byłeś w domu nieobecny i rachmistrz Cię nie zastał, najprawdopodobniej będzie próbował spotkać się z Tobą aż do skutku. Możesz mu oszczędzić prób, umawiając się na inny termin, dokonując spisu przez Internet lub telefonicznie.
Nie wiesz, jakie kwalifikacje powinna posiadać osoba dokonująca spisu? Przeczytaj nasz artykuł: kto to jest rachmistrz
Polacy, którzy unikają udziału w Narodowym Spisie Powszechnym, zostaną ukarani?
Nie można odmówić udziału w Narodowym Spisie Powszechnym. Jest to czynność obowiązkowa i za uchylanie się od niej grozi kara pieniężna do 5 tysięcy złotych. Jeśli odmówisz, rachmistrz przekaże tę informację do GUS, a stamtąd trafi do sądu, który zdecyduje o nałożeniu kary.
Do kiedy Spis Powszechny będzie trwać?
Tylko do 30 września. W ciągu trzech najbliższych miesięcy udział w spisie musi wziąć pozostała część narodu, czyli 65% ludności objętej obowiązkiem. Osoby, które w czasie pandemii boją się wpuścić rachmistrza do mieszkania, nie powinny mieć obaw. Każdy pracownik oddelegowany do pracy w terenie jest zobowiązany do raportowania swojego stanu zdrowia. W razie wątpliwości rachmistrz nie zostanie dopuszczony do pracy.
Poszukujesz zatrudnienia na Śląsku? Zajrzyj na praca: Częstochowa.
Kary za brak udziału w Narodowym Spisie Powszechnym – aktualizacja
W związku z Narodowym Spisem Powszechnym z 2021 roku, osoby, które odmówiły udziału, faktycznie mogły zostać ukarane. Główny Urząd Statystyczny (GUS) miał prawo zgłaszać przypadki odmów na policję, a kary finansowe mogły sięgać nawet 5000 złotych. Nie oznaczało to jednak, że każda osoba, która początkowo unikała spisu, automatycznie otrzymywała grzywnę. Rachmistrzowie kilkakrotnie podejmowali próby kontaktu z respondentami i w przypadku zgody na spis po ponownym kontakcie, sprawa zazwyczaj nie była eskalowana. Do końca września 2021 roku, GUS złożył około 160 wniosków o ukaranie, które trafiły do policji, a decyzja o ewentualnych karach należała do sądów.
Wiele osób, które początkowo unikały udziału w spisie, ostatecznie zdecydowało się wziąć w nim udział po przypomnieniach, co pomogło ograniczyć liczbę zgłoszeń do policji. W praktyce, część respondentów zrealizowała spis online lub telefonicznie, co uchroniło ich przed ewentualnymi konsekwencjami prawnymi.
Tak dokładnie było inwigilacja i ogólnie komuna. Ze mną było identycznie jak, w tym artykule pisze też nie, chciałem brać w tym udziału jak i większość. Mogłem, tylko nie chciałem. Też nie rozumiem i ciekawi mnie czemu ktoś nie może. Spis był do 30 września i jakoś14-15 września mi zawiadomienie przyszło od rachmistrza rejonowego, że podobno mimo kilku prób kontaktu ze mną wpierw telefonicznie i osobiście mnie nie zastał i że mam się zgłosić i to tylko do niego na telefon lub osobiście w celu dokonania spisu. I tam pouczenie z ustawy odmowie, a podstawowa forma to obowiązkowy samopis internetowy lub uzupełniająco telefon na infolinie czy bezpośrednie zgłoszenie się do placówki. Rachmistrz kontaktuje się tylko, z osobami co w systemie widnieją, że dokonali spisu. I że ja dlatego di końca tygodnia roboczego w ciągu 3 dni muszę tylko do niego.
Ciotce o tym mówiłem, to mi powiedziała, że muszę koniecznie, bo dostane kare grzywny nawet 5 tys., więc się zmartwiłem tym i w piątek zadzwoniłem i się spisałem, w sumie tylko dlatego, żeby nie dostać tej kary. Jeszcze mi mówił, że podobno 5 razy był u mnie i mnie nie zastał i że jako jedyny w bloku byłem, co się nie spisałem, bo poza mną wszyscy już dawno.
Ogólnie mnie to wnerwia, bo coraz gorsza inwigilacja jest, bo jeszcze był spis źródeł ciepła CEEB, coraz więcej chcą wiedzieć, teraz jeszcze kontrole w domach tego i czepiają się , a mam też na wsi działkę.
Poprawka blędy tam”nie” zjadło.
Znaczy rachmistrz kontaktuje się tylko z tymi co w systemie widnieją, że NIE dokonali spisu.