Reklama

Dyskryminacja w Nike? EEOC bada zarzuty wobec firmy i polityki DEI

Amerykański gigant sportowy znalazł się pod lupą federalnych urzędników. Komisja ds. Równych Szans Zatrudnienia (EEOC) prowadzi dochodzenie w sprawie możliwej dyskryminacji w Nike, która – według zgłoszeń – mogła dotyczyć białych pracowników i kandydatów do pracy. Sprawa dotyka wrażliwego obszaru polityki różnorodności, równości i inkluzywności (DEI) i już teraz budzi ogromne emocje w USA.

Dyskryminacja w Nike -sylwetki różnorodnych ludzi
Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/illustrations/ludzie-grupa-populacja-5542891/

EEOC sprawdza zarzuty o dyskryminację rasową w Nike i politykę zwolnień

Dochodzenie EEOC koncentruje się na podejrzeniach, że w Nike mogło dochodzić do dyskryminacji rasowej, w tym do systemowego niekorzystnego traktowania białych pracowników. Według zgłoszeń analizowanych przez komisję, osoby te miały być nieproporcjonalnie często obejmowane zwolnieniami oraz pomijane w procesach rekrutacyjnych i rozwojowych.

Kluczowym elementem śledztwa jest polityka DEI stosowana przez firmę. Programy, które w założeniu miały zwiększać reprezentację grup mniejszościowych, są obecnie oceniane pod kątem zgodności z federalnym prawem pracy. EEOC bada, czy działania te nie prowadziły do faworyzowania wybranych grup kosztem innych, co mogłoby oznaczać naruszenie zasad równego traktowania.

Śledczy zwracają uwagę również na wewnętrzne programy mentoringowe i rozwojowe. To właśnie dostęp do takich inicjatyw – oferujących szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów i przyspieszone ścieżki awansu – może być jednym z punktów, w których dochodziło do nierówności.

Brak dokumentów pracowników Nike

Kontrowersje pogłębia fakt, że Nike (według EEOC) nie przekazał pełnej dokumentacji kadrowej. Chodzi m.in. o szczegółowe dane dotyczące struktury rasowej i etnicznej pracowników oraz listy osób objętych programami mentoringowymi. Komisja podkreśla, że bez tych informacji nie jest możliwe jednoznaczne ustalenie, czy doszło do dyskryminacji białych pracowników lub innych form nierównego traktowania.

Na razie przedstawiciele koncernu nie komentują sprawy. Tymczasem, jak zauważa New York Times, dochodzenie ma miejsce w wyjątkowo trudnym okresie dla firmy. „Największy na świecie producent odzieży sportowej próbuje odzyskać pozycję po strategicznych błędach popełnionych w ostatnich latach, które doprowadziły do długotrwałego spadku sprzedaży. Zarząd pracuje nad wyeliminowaniem zalegających zapasów, przyspieszeniem rozwoju produktów i skupieniem się na sporcie i sportowcach” – pisze gazeta.

Wynik śledztwa EEOC może mieć znaczenie nie tylko dla Nike, ale także dla innych globalnych korporacji stosujących rozbudowane polityki DEI. Sprawa stawia pytanie, gdzie przebiega granica między wspieraniem różnorodności a ryzykiem dyskryminacji w miejscu pracy – niezależnie od koloru skóry.

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...