Reklama

Ceny paliw poszły w górę. Skąd kolejki na stacjach?

Ceny paliw zauważalnie poszły w górę. Na stacjach benzynowych utworzyły się długie kolejki z obawy o to, że paliwa zabraknie. Czy rzeczywiście jest się czego obawiać? Koncerny uspokajają, jednak Polacy i tak robią zapasy paliwa.

Ceny paliw - zblizenie na dłoń osoby tankującej samochód
Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_69030848_kobieta-tankowania-samochodu-z-oleju-nap%C4%99dowego-na-stacji-benzynowej.html

Wojna u naszych bliskich sąsiadów wzbudziła emocje na całym świecie. Polacy nie tylko współczują obywatelom Ukrainy, lecz także sami zaczynają odczuwać niepokój. Nic w tym dziwnego, jeśli weźmie się pod uwagę bliskość granicy z Ukrainą. Jednym z przejawów obaw są kolejki na stacjach paliw i w konsekwencji wzrost cen.

Kolejki na stacjach paliw = ceny paliw w górę

Od czwartku (24.02) można zaobserwować wzmożony ruch na stacjach paliw. Niektórzy Internauci skarżą się nawet na ponad godzinne czasy oczekiwania na zatankowanie. Informacje o tym szybko rozeszły się po sieci, przez co sądząc po komentarzach osoby, które nie miały w planach tankowania, same poczuły niepokój i ruszyły na stacje benzynowe uzupełnić baki. Niektórzy po zatankowaniu auta do pełna zaczęli zapełniać inne, dodatkowe zbiorniki.

Skąd się biorą obawy o wzrost cen paliw?

Obawy o wzrost cen paliw mają m.in. związek, z tym że Polska w dużej mierze kupuje ropę naftową, jak i gotowy olej napędowy właśnie od Rosji. Tymczasem kraje stopniowo nakładają na Rosję coraz więcej sankcji. Rosną obawy co do ograniczenia importu paliw z Rosji. Choć takie działanie wydawałoby się zasadne, to europejska gospodarka mogłaby na tym bardzo ucierpieć. Ludzie boją się rozwoju wydarzeń i tego, że paliwo będzie bardzo drogie lub w ogóle go zabraknie.

Wyższe ceny paliw na stacjach

Stojąc w kolejkach, Internauci zaczęli dzielić się w sieci zdjęciami cenników dostępnych na stacjach paliw. Fotografie ukazują ceny na poziomie 8 zł za benzynę i diesel. Cena gazu LPG osiąga nawet 5 zł. Najdroższe jest Pb98 – prawie 8,30 zł. Pojedyncze stacje paliw w obawie o wyczerpanie zapasów miałyby nawet ograniczać ilość zakupionego paliwa. Wysokie ceny to jednak efekt wzmożonych zakupów klientów. Stacje benzynowe zwykle nie odnotowują takiego zapotrzebowania jak od czwartku 24 lutego, zatem nie były na to przygotowane. Niektórzy sprzedawcy, upatrując okazji, podnieśli ceny.

Daniel Obajtek publicznie sprzeciwił się takim praktykom, grożąc, że stacje, które się ich dopuszczają, mogą spodziewać się rozwiązania umowy.

Ceny paliw od czwartku powoli wracają do normy. Prezes PKN Orlen i koncerny uspokajają, że Polacy nie muszą obawiać się problemów z dostępem do benzyny i oleju napędowego. Są zapasy ropy naftowej, jak i dodatkowe źródła dostaw.

Jednak mimo zapewnień ceny ropy rosną. W czwartek rano cena za baryłkę wynosiła 95 dolarów, późnym popołudniem już ponad 100 dolarów. Według prognoz ekspertów e-petrol.pl kwota może być jeszcze wyższa, co może przełożyć się na wzrost cen paliw nawet o kilkanaście groszy na litrze.

Ceny paliw w Polsce. Aktualizacja 2024/2025

Od czasu gwałtownego wzrostu cen paliw w lutym 2022 roku, sytuacja na polskim rynku uległa znaczącym zmianom. W 2024 roku ceny paliw ustabilizowały się na poziomie około 6 zł za litr dla benzyny i oleju napędowego, a LPG oscyluje wokół 3 zł za litr. Prognozy na 2025 rok są optymistyczne. Bank of America przewiduje spadek cen ropy naftowej, co może przełożyć się na niższe ceny paliw na stacjach.

Dodatkowo, polski rząd planuje zamrożenie cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych na pierwsze dziewięć miesięcy 2025 roku, co może wpłynąć na stabilizację cen paliw. Niemniej jednak, sytuacja geopolityczna i wahania na rynkach surowców mogą wpłynąć na ostateczne ceny paliw w Polsce.

Oceń artykuł
1/5 (1)
Ładowanie ofert pracy...