Brak pracowników budowlanych to coraz większy problem. Wygląda na to, że Polacy inwestują swoje środki w nieruchomości, a deweloperzy kontynuują dobrą passę. Dlaczego firmom budowlanym brakuje pracowników? Czy złote rączki działają na własny rachunek?

Kluczowe wyzwania w budownictwie – brak rąk do pracy
Branża budowlana w Europie od dłuższego czasu boryka się z problemem niedoboru pracowników, a sytuacja ta wciąż się pogarsza. Według najnowszego raportu EURES niemal połowa zawodów deficytowych związana jest z budownictwem, a w czwartym kwartale 2023 r. sektor ten odnotował drugi najwyższy wskaźnik wolnych miejsc pracy w Unii Europejskiej. Przyczyn tej sytuacji jest wiele: od demograficznego starzenia się społeczeństw, po skutki globalnych konfliktów, takich jak wojna na Ukrainie, które dodatkowo destabilizują rynek. Kolejnym problemem są wysokie koszty energii oraz inflacja, co wpływa na ogólne trudności finansowe firm budowlanych.
Dodatkowo warunki pracy w branży – zarówno fizyczne obciążenie, jak i częste narażenie na niebezpieczne substancje – sprawiają, że praca ta jest mniej atrakcyjna dla młodego pokolenia. Co więcej, niski udział kobiet w budownictwie i negatywne postrzeganie tej branży stanowią dodatkowe bariery w przyciąganiu nowych pracowników. Jak zauważył Ricardo Viaggi z CECE, „jeśli chcemy, aby pracownicy pozostali, musimy zająć się kwestią różnorodności i integracji siły roboczej”.
Innowacyjne rozwiązania, które mogą pomóc
Firmy budowlane i organizacje związane z tą branżą dostrzegają potrzebę zmian i podejmują kroki w celu przekształcenia trudności w możliwości. Jednym z kluczowych kierunków jest rozwój budownictwa uprzemysłowionego, które polega na produkcji komponentów budowlanych w kontrolowanych warunkach fabrycznych. W praktyce oznacza to automatyzację procesów, co pozwala na redukcję liczby osób pracujących bezpośrednio na placach budowy i jednocześnie zwiększenie efektywności. Dzięki temu rozwiązaniu praca w budownictwie staje się bardziej przyjazna dla młodych osób, które poszukują stabilnych i nowoczesnych warunków zatrudnienia.
Innym kluczowym rozwiązaniem jest wdrażanie nowoczesnych technologii, takich jak cyfryzacja procesów budowlanych. Léna Guyon, dyrektor ds. społecznych w Europejskiej Federacji Przemysłu Budowlanego, podkreśla, że „cyfryzacja i zielona transformacja mogą uczynić pracę w budownictwie bardziej atrakcyjną”. Nowoczesne narzędzia ułatwiają codzienne zadania i eliminują powtarzalne, mechaniczne procesy, co może przyciągnąć nowe pokolenie pracowników do tej branży.
Trendy na rok 2024 – inwestycje w szkolenia i cyfryzację
Rok 2024 zapowiada się jako kluczowy dla transformacji sektora budowlanego. Aby utrzymać konkurencyjność, firmy muszą inwestować w szkolenia oraz rozwój umiejętności cyfrowych swoich pracowników. Badania pokazują, że dotychczasowy proces cyfryzacji w branży budowlanej w Europie był powolny. Jednym z powodów jest trudność w adaptacji nowych technologii, szczególnie przez pracowników starszych pokoleń.
Sektor budowlany, pomimo wyzwań, wykazuje duży potencjał rozwoju. Kluczowe inwestycje w nowe technologie i poprawę warunków pracy mogą przynieść pozytywne efekty, przyciągając młodych pracowników i umożliwiając firmom budowlanym realizację projektów na dużą skalę.
Źródło: planradar.pl
Problem polega na tym że ochlapusy z pod sklepu nazywający siebie „fachowcami” chcą zarabiać więcej od pracodawcy nawet więcej od wykonawcy, jeszcze życzą sobie narzędzi i żeby szef zaparzył kawusi i obiadek kupił 🙂 a pan „fachowiec kierownik” przejedzie dwa razy spachelką w ciągu 4 godzin a następne 4 godziny będzie planował remont a to tu to tak a to się nie da bo to bo tamto… a może tak a może tak, na koniec miesiąca praca niewykonana a wynagrodzenie (kilkanaście tys zł wyliczone przez fachowca) się należy za „usługi” i taka niestety jest prawda 🙂 do tego obowiązkowa premia dzienna ! w postaci skrzynki harnasi by fachowiec ugasił pragnienie od myślenia