Reklama

Nastroje przedsiębiorców w Polsce – ostrzegają przed falą zwolnień!

Przedłużenie trzeciego lockdownu gospodarczego sprawiło, że nastroje przedsiębiorców są jeszcze gorsze. Z badania BIG InfoMonitor wynika, że co trzecie małe lub średnie przedsiębiorstwo obawia się upadku. Czy stoimy u progu kolejnej fali zwolnień i upadłości? Czy nastroje wśród przedsiębiorców przełożą się na rynek pracy?

Osoba stojąca przy koszu na śmieci, zbliżenie na buty
Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_18845381_%C5%9Bmieci-biurowy-z-metalowym-koszu.html

[News archiwalny]

Pandemia to ciężki czas dla wszystkich. Szczególnie wiedzą o tym przedsiębiorcy, których zyski drastycznie spadły. Jeśli im wiedzie się źle, przechodzi to również na sytuacje pracowników, którzy martwią się o zachwianie swojego stabilnego miejsca pracy. Konsekwencją są zwolnienia, co także zapowiadają przedsiębiorcy.

Wyjątkowo złe nastroje przedsiębiorców są następstwem trzeciego już lockdownu gospodarki. Od 28 grudnia obowiązuje zamrożenie części branż, które ma się utrzymać aż do końca stycznia 2021 roku. Właściciele przedsiębiorstw działających w ramach branży fitness, gastronomii, hotelarstwa i handlu, z niepokojem patrzą na nadciągające miesiące. Według badań przeprowadzonych dla BIG InfoMonitor, aż 30% małych i średnich przedsiębiorstw obawia się upadłości. Wśród firm założonych zaledwie dwa lata temu nastroje są jeszcze gorsze. Nawet 50% właścicieli nie wie, czy ich firmy przetrwają przedłużającą się serię obostrzeń. Zdaniem przedsiębiorców, tarcza antykryzysowa 6.0 nie spełnia swoich funkcji. Twierdzą, że pomoc dla firm jest niewystarczająca, a lista kodów PKD pomija wiele branż wymagających natychmiastowego wsparcia. Jakie straty poniosły firmy? Czy nastroje przedsiębiorców w Polsce mają poparcie w liczbach? 

Szukasz pracy? Praca w Gdańsku czeka, aż ją odkryjesz!

Nastroje przedsiębiorców – trzeci lockdown gwoździem do trumny?

Niestety, początek 2021 roku nie napawa optymizmem. Wydaje się, że nastroje przedsiębiorców są jeszcze gorsze od tych, które mogliśmy zaobserwować podczas pierwszego i drugiego lockdownu gospodarki. Sytuacji nie poprawiło stanowisko rządu, który zdecydował się utrzymać część obostrzeń nawet po 17 stycznia. Dla wielu przedsiębiorców to kropla, która przelała czarę goryczy. Przedsiębiorcy z Podhala zapowiedzieli “Góralskie Veto”, czyli otwarcie biznesów wbrew obowiązującym zakazom.

To nie jedyny dowód, na pogarszające się nastroje wśród przedsiębiorców. Już teraz można mówić o rozpoczynającej się fali upadłości i rosnącej liczbie postępowań restrukturyzacyjnych. Właściciele firm działających w zamkniętych branżach, podejmują współpracę i zapowiadają zbiorowy pozew za lockdown. Co z miejscami pracy? W rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes, Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny konfederacji Lewiatan powiedział, że:

Można się spodziewać, że firmy będą decydowały się na większą skalę zwolnień, pojawi się fala niekontrolowanych bankructw, bo firmy już nie będą w stanie dalej funkcjonować. Wiosną czy wczesną jesienią obserwowaliśmy w środowisku przedsiębiorców nadzieję na przetrwanie, teraz jednak widać, że rzeczywiście wiele firm zaczyna zawieszać swoją działalność, rezygnuje z najmowanych lokali, zmniejsza skalę działalności i prawdopodobnie wkrótce zacznie zwalniać pracowników.

Co na to statystyki? Ile firm ma kłopoty finansowe?

Nastroje wśród przedsiębiorców – rekordowa liczba upadłości

Niestety nastroje przedsiębiorców to obawy poparte liczbami. Z analiz Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej wynika, że przedsiębiorcy mają ogromne problemy z utrzymaniem swoich firm. Warto pamiętać, że o problemach finansowych nie świadczą jedynie statystyki dotyczące upadłości. W tym przypadku należy brać pod uwagę postępowania restrukturyzacyjne, a tych pod koniec 2020 roku było rekordowo dużo. 

Z analiz wyżej wymienionego centrum informacji gospodarczej wynika, że w 2020 roku w Monitorze Sądowym i Gospodarczym opublikowano 587 upadłości firm. To liczba zbliżona do tej, którą można było zaobserwować rok wcześniej. Dane, które potwierdzają złe nastroje przedsiębiorców, dotyczą postępowań restrukturyzacyjnych. W grudniu 2020 roku wszczęto aż 144 postępowania i jest to najwyższy wynik miesięczny w historii. W ciągu całego minionego roku wszczęto ich aż 800, podczas gdy w 2019 roku było ich zaledwie 465.

Wynik prostego działania nie jest optymistyczny. Obawy i złe nastroje przedsiębiorców, niezbyt dobrze funkcjonująca tarcza antykryzysowa 6.0 i rekordowa liczba postępowań restrukturyzacyjnych świadczą o tym, że najbliższe miesiące mogą być trudne zarówno dla pracodawców, jak i dla pracowników w całej Polsce. Eksperci zaznaczają, że program tarcz gospodarczych kiedyś dobiegnie końca. To właśnie wtedy stawimy czoła prawdziwemu kryzysowi, który do tej pory nie pokazał swojej pełnej siły.

Oceń artykuł
3/5 (2)
Ładowanie ofert pracy...