Reklama

W Polsce powstaje pierwsza „droga atomowa”. Prowadzi tam, gdzie zaczyna się nowa epoka energetyczna

Wydawałoby się, że droga to tylko asfalt, pobocze i znaki drogowe. Ale czasem infrastruktura nabiera symbolicznego znaczenia – tak jak 11-kilometrowy odcinek od Lubiatowa do drogi wojewódzkiej nr 213, który właśnie został objęty kontraktem na zaprojektowanie i budowę. To pierwsza w Polsce droga krajowa prowadząca bezpośrednio do przyszłej elektrowni jądrowej. I choć asfalt jeszcze nie został wylany, jej znaczenie dla regionu – i całej gospodarki – już teraz wykracza poza standardowe definicje.

droga-atomowa-w-polsce
Źródło zdjęcia: pexels.com

Atomowe tempo inwestycji

Za realizację odcinka odpowiada konsorcjum trzech firm: Polimex Infrastruktura, Polimex Mostostal oraz Mosty Łódź. Wartość kontraktu to ponad 177 mln zł, a droga zostanie zbudowana w systemie „projektuj i buduj”. W praktyce oznacza to, że zanim na plac budowy wjedzie ciężki sprzęt, wykonawcy przygotują projekt oraz uzyskają wszystkie niezbędne decyzje administracyjne – w tym ZRID, czyli zezwolenie na realizację inwestycji drogowej.

Plan jest ambitny: do II kwartału 2028 roku kierowcy mają już korzystać z nowej trasy. To pierwszy z dwóch fragmentów szerszego projektu – drugi, biegnący od drogi wojewódzkiej nr 213 do węzła Łęczyce na trasie S6, wciąż czeka na wybór wykonawcy. Do tego dochodzi jeszcze planowany łącznik między drogą powiatową w Łęczycach a ekspresową S6. Wszystko po to, by nowa trasa bezpośrednio połączyła sieć drogową z planowaną elektrownią jądrową Lubiatowo-Kopalino.

Skąd nazwa „droga atomowa”?

Nie chodzi tu o nazwę oficjalną – tę nada GDDKiA w momencie oddania drogi do użytku – ale o funkcję, jaką ta trasa ma pełnić. Nowa droga krajowa będzie prowadzić bezpośrednio do lokalizacji przyszłej elektrowni jądrowej, która powstanie w gminie Choczewo. Właśnie dlatego zyskała nieoficjalny przydomek „atomowa”. Jest to również pierwsza tego typu inwestycja drogowa w Polsce – infrastruktura budowana specjalnie z myślą o wsparciu kluczowego projektu energetycznego.

W komunikacie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie brakuje podkreśleń, że trasa ma znaczenie strategiczne, nie tylko dla energetyki, ale też dla transportu regionalnego. Odcinek odciąży lokalne drogi, poprawi bezpieczeństwo, a w sezonie wakacyjnym stanie się alternatywnym połączeniem z nadmorskimi miejscowościami. Dla mieszkańców Pomorza i turystów oznacza to mniej korków i lepszy dostęp do wybrzeża.

Przeczytaj także:

Cień elektrowni, promień korzyści

Choć w świadomości wielu Polaków „atom” kojarzy się głównie z reaktorami i debatami politycznymi, inwestycje towarzyszące budowie elektrowni będą miały bardzo konkretne, namacalne skutki. Droga atomowa to tylko jeden z przykładów. Dzięki niej – i planowanemu połączeniu z S6 – region zyska nową oś komunikacyjną, która w przyszłości może napędzać rozwój lokalnych społeczności, przedsiębiorstw i usług.

To jedna z tych sytuacji, kiedy inwestycja drogowa przestaje być jedynie pasem betonu, a zaczyna pełnić rolę pomostu – dosłownie i metaforycznie – między prowincjonalną rzeczywistością a nowoczesną infrastrukturą energetyczną XXI wieku. Można więc zapytać: czy to jeszcze droga, czy już fragment przyszłości?

Źródło: auto-swiat.pl

Oceń artykuł
3.5/5 (4)
Ładowanie ofert pracy...