Narodowy Bank Polski po raz kolejny znalazł się w centrum medialnej uwagi. W tle doniesień o „buncie” części zarządu wobec prezesa Adama Glapińskiego głos zabrał prof. Piotr Pogonowski. W wydanym oświadczeniu odrzuca zarzuty i wskazuje, że działania członków zarządu mają pełne oparcie w przepisach prawa.

Zarząd ma prawo działać
Pogonowski przypomniał, że ustawa o NBP jasno określa kompetencje poszczególnych organów banku. Zarząd kieruje jego działalnością i podejmuje uchwały we wszystkich sprawach, które nie należą do wyłącznej kompetencji innych organów. Do jego zadań należy m.in. ustalanie zasad organizacji, polityki kadrowej i wynagradzania pracowników. Jak podkreślił, każdy członek zarządu ma prawo żądać dostępu do wszystkich istotnych materiałów oraz wnioskować o zwołanie posiedzenia – co stanowi fundament przejrzystości i kolegialności decyzji.
„Działamy dla dobra banku”
W oświadczeniu Pogonowski stwierdza, że inicjatywy podejmowane w ramach zarządu wynikają z obowiązku troski o dobro instytucji, czyli – jak zaznacza – o dobro Rzeczpospolitej Polskiej. Wszystkie działania odbywają się w sposób transparentny, a decyzje zapadają po długich dyskusjach i w drodze uchwał całego gremium. Takie słowa brzmią jak próba obrony przed medialnym uproszczeniem, które chętnie zamienia złożony proces decyzyjny w opowieść o „wewnętrznym konflikcie”.
Pogonowski o szkodliwej dezinformacji
Profesor nie ukrywa rozgoryczenia wobec publikacji, które – jego zdaniem – zniekształcają obraz sytuacji w banku centralnym. „Powielanie niesprawdzonych informacji nie służy dobru społecznemu i szkodzi bankowi centralnemu” – napisał, wskazując na brak rzetelności części mediów. W jego słowach pobrzmiewa ton ostrzeżenia: w czasie, gdy Polska zmaga się z niepewnością gospodarczą, każdy atak na instytucję zaufania publicznego ma konsekwencje znacznie poważniejsze niż kolejny tytuł w serwisie informacyjnym.
Źródło: businessinsider.com.pl