Pierwsze w tym roku posiedzenie Rady Ministrów przyniosło decyzję, która może na długo zmienić zasady gry w polskim systemie elektroenergetycznym. Rząd przyjął projekt nowelizacji Prawa energetycznego, wprowadzający m.in. szerszy dostęp do informacji o sieci, nowe opłaty oraz instrumenty mające zapobiegać blokowaniu mocy przyłączeniowych.

Platformy informacyjne i większa przejrzystość procesu przyłączeniowego
Jednym z najważniejszych elementów projektu jest obowiązek stworzenia ogólnodostępnych platform informacyjnych przez operatorów systemów dystrybucyjnych i przesyłowych. Mają się na nich znaleźć dane o dostępnych zdolnościach przyłączeniowych, złożonych wnioskach, statusach ich rozpatrywania, a także o wnioskach odrzuconych – wraz z uzasadnieniem. Upublicznienie tych informacji to odpowiedź na problem braku przejrzystości – dziś podmiot chcący przyłączyć się do sieci często działa na oślep, nie wiedząc, ilu wnioskodawców czeka już na odpowiedź z tej samej stacji.
Projekt zakłada także rozszerzenie formuły tzw. cable poolingu, który dotąd zarezerwowany był wyłącznie dla odnawialnych źródeł energii. Teraz przy jednym przyłączu mogłyby współdziałać także inne źródła – w tym magazyny energii elektrycznej. Z kolei wprowadzenie instrumentu „strażnika mocy” ma zagwarantować, że przyłączone instalacje nie będą przekraczać zadeklarowanej mocy. W razie naruszeń, operatorzy zyskają prawo do ograniczenia wprowadzania lub poboru energii.
Zmiany finansowe i nowe zasady dla inwestorów
Projekt przewiduje podwyższenie zaliczki na poczet opłaty przyłączeniowej – z 30 do 60 zł za każdy kilowat mocy. Maksymalna kwota zaliczki wzrośnie do 6 mln zł. Pojawi się również bezzwrotna opłata za rozpatrzenie wniosku – 1 zł za kilowat, ale nie więcej niż 100 tys. zł. Inwestorzy będą musieli także złożyć dodatkowe zabezpieczenia finansowe – 30 zł/kW dla źródeł do 100 MW i 60 zł/kW powyżej tego progu.
Ograniczony zostanie czas ważności warunków przyłączenia – z dwóch lat do jednego – a umowy będą wygasać, jeśli inwestor w określonym czasie nie zdobędzie pozwolenia na budowę. To ruch wymierzony w tzw. blokowanie mocy – sytuacje, w których inwestorzy „rezerwują” moce przyłączeniowe bez faktycznej realizacji projektów.
Nowe prawa dla odbiorców i definicja ubóstwa energetycznego
Nowelizacja obejmuje również gwarancje dla odbiorców końcowych, w tym prawo do zawarcia umowy na sprzedaż energii elektrycznej na czas oznaczony – co najmniej rok i po stałej cenie. Obowiązek ten dotyczyć będzie sprzedawców obsługujących powyżej 200 tys. klientów. Dodatkowo klienci mają otrzymywać zwięzłe streszczenie warunków umowy, by łatwiej mogli podjąć świadomą decyzję.
W projekcie pojawia się również definicja ubóstwa energetycznego, zgodna z przepisami unijnymi, oraz zapisy chroniące odbiorców w trudnej sytuacji przed wstrzymaniem dostaw prądu. A to sygnał, że projekt nowelizacji nie koncentruje się wyłącznie na inwestorach i operatorach – ale uwzględnia też perspektywę zwykłego użytkownika sieci. Choćby dlatego warto mu się przyglądać z nieco większą uwagą.
Źródło: money.pl