Na rynku detalicznym w Polsce nie ma próżni – każdy rok przynosi przetasowania, choć nie zawsze dotyczą one najbardziej medialnych marek. Tym razem uwagę zwracają liczby podane przez Polska Sieć Handlowa Lewiatan. Sieć zakończyła ubiegły rok z wynikiem 3286 sklepów. To rezultat, który zmienia układ sił w segmencie średnich i dużych formatów.

Sklepy rosną szybciej niż się wydaje
W ciągu roku uruchomiono 279 nowych placówek. Bilans netto wyniósł 31 sklepów więcej niż rok wcześniej, co pokazuje, że równolegle trwa proces zamykania mniejszych punktów. Rynek się konsoliduje, a małe, niezależne sklepy coraz częściej znikają z mapy handlu.
Liczba 3286 placówek oznacza, że Lewiatan ma dziś więcej sklepów niż Dino, Lidl, Netto, Aldi czy sieć Społem. Skala wciąż pozostaje mniejsza niż w przypadku Żabka z około 12 tys. punktów oraz Biedronka, która przekroczyła 3,8 tys. sklepów, jednak w swoim segmencie Lewiatan wyraźnie wzmacnia pozycję.
Supermarkety i miliardowa marka własna
Najmocniej rozwija się format supermarketowy – liczba takich sklepów wzrosła o 21 proc. rok do roku i osiągnęła poziom 544 placówek. Średnia powierzchnia sklepu wynosi dziś 200 mkw., co pokazuje przesunięcie w stronę większych, bardziej kompleksowych punktów sprzedaży.
Sieć zanotowała obrót detaliczny w wysokości 18,137 mld zł, czyli o 3,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Istotnym elementem strategii pozostaje marka własna, której sprzedaż przekroczyła 1,02 mld zł, notując wzrost o 3,4 proc. To już nie dodatek do oferty, lecz realny filar przychodów.
Zarząd zapowiada koncentrację na efektywności operacyjnej, digitalizacji oraz budowaniu lojalności klientów, zwłaszcza wśród młodszego pokolenia. W dojrzałym rynku walka toczy się dziś o rentowność i sprawność działania, a nie tylko o liczbę szyldów nad wejściem. Lewiatan pokazuje, że potrafi grać w tę grę cierpliwie – i z wyraźnym planem.
Źródło: businessinsider.com.pl