Rynek kapitałowy lubi liczby – kursy akcji, kapitalizacje, wyniki EBITDA. Tym razem jednak policzono coś bardziej uchwytnego wizerunkowo, a mniej oczywistego w tabelach finansowych: wartość samych menedżerów. Najnowszy ranking SEC Newgate, opisany przez „Rzeczpospolitą”, pokazuje, kto dziś uchodzi za najcenniejszego szefa spółki notowanej na warszawskiej giełdzie.

Trzeci raz na szczycie
Po raz trzeci liderem zestawienia został Michał Gajewski, prezes Santander Bank Polska. To wynik, który sugeruje stabilność i zaufanie inwestorów. Na podium znaleźli się również Marek Piechocki, współzałożyciel LPP, oraz Andrzej Szydło, do niedawna prezes KGHM, który zakończył swoją kadencję z końcem stycznia.
Autorzy rankingu brali pod uwagę kilka elementów: kapitalizację spółki, zmiany kursu akcji, wyniki EBITDA oraz ocenę kompetencji zarządczych. W efekcie powstał obraz, w którym menedżer nie funkcjonuje w oderwaniu od wyników firmy, lecz stanowi ich istotny składnik.
Miliardy i roszady
Łączna wartość rynkowa pierwszej trójki sięga niemal 4,4 mld zł, choć to o około jedną trzecią mniej niż rok wcześniej. Spadek wynika z zaplanowanej sukcesji i wycofania się z giełdy dwóch znaczących postaci: Brunona Bartkiewicza z ING Banku Śląskiego oraz Roya Perticucciego z Allegro. Ich wcześniejsza łączna wycena wynosiła 3,8 mld zł, co pokazuje skalę przetasowań.
Zmiany objęły także dalsze miejsca w rankingu. Jak zauważa Marcin Materna z BM Banku Millennium, istotna część spółek na GPW pozostaje pod kontrolą Skarbu Państwa, a częste rotacje prezesów sprzyjają krótszym horyzontom decyzyjnym. W takich warunkach rola szefa firmy pozostaje znacząca, choć wyraźnie zależna od właściciela.
Wycena menedżera staje się więc nie tylko miarą jego kompetencji, lecz także odbiciem struktury rynku i relacji właścicielskich. Giełda wycenia spółki, inwestorzy oceniają zarządy, a ranking próbuje to wszystko sprowadzić do jednej liczby – ambitnej, choć zawsze uproszczonej.
Źródło: money.pl