Reklama

Firmy ruszają do testów krótszego tygodnia pracy

Do pilotażu skróconego czasu pracy zgłosiło się aż 1994 przedsiębiorstw — liczba, która pokazuje, że temat balansowania życia zawodowego i prywatnego przestaje być teorią, a staje się przedmiotem poważnych decyzji kadrowych. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło, że testy rozpoczną się w styczniu 2026 roku i obejmą różne modele organizacji pracy, przy zachowaniu dotychczasowych wynagrodzeń i zatrudnienia. To największy eksperyment tego typu w Polsce, a jego skala może zmienić sposób, w jaki wyobrażamy sobie etat.

krotszy-tydzien-pracy

Jak będzie wyglądał eksperyment?

Pilotaż zakłada kilka możliwych rozwiązań — od czterodniowego tygodnia pracy, przez krótsze dniówki, aż po dodatkowe dni wolne w miesiącu. Każda firma może przygotować własny model, pod warunkiem że obejmie nim co najmniej połowę zespołu i utrzyma minimum 90 procent obecnego zatrudnienia. Zastrzeżono również, że trzy czwarte pracowników musi mieć umowy o pracę, aby program nie opierał się wyłącznie na elastycznych formach zatrudnienia.

Testy podzielono na dwa etapy. W pierwszym półroczu czas pracy zostanie skrócony o 10 procent, a w drugim — o 20 procent, licząc od standardowego ośmiogodzinnego dnia. To oznacza, że wielu pracowników po raz pierwszy w życiu doświadczy znaczącej zmiany rytmu dnia, bez ryzyka obniżki pensji. Równolegle firmy otrzymają możliwość ubiegania się o dofinansowanie nawet do miliona złotych — z limitem 20 tysięcy złotych na jednego pracownika. Łączny budżet pilotażu wynosi 50 milionów złotych i został przygotowany w formule pomocy de minimis.

Kalendarz wdrożenia i kryteria oceny

Nabór wniosków zakończył się we wrześniu 2025 roku, a lista rekomendowanych projektów zostanie opublikowana w połowie października. Od tego momentu firmy, które znajdą się na liście, będą miały czas do końca roku na przygotowanie się do zmian. Start programu zaplanowano na 2 stycznia 2026, a finał na ostatni dzień grudnia. Sprawozdania i raporty podsumowujące mają trafić do resortu do 15 maja 2027 roku.

Ocena skuteczności eksperymentu będzie przebiegała wielotorowo. Pracownicy i pracodawcy zostaną objęci regularnymi ankietami, które pozwolą śledzić zmiany w nastrojach, wydajności i organizacji pracy. Analizowane będą wskaźniki wydajności, spójność wdrażanych projektów i stopień objęcia pracowników nowymi rozwiązaniami. To próba odpowiedzi na pytanie, czy krótszy czas pracy faktycznie poprawia zaangażowanie, ogranicza absencję i wspiera kondycję gospodarczą.

Dlaczego to może być przełom

Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że zainteresowanie blisko dwóch tysięcy firm dowodzi gotowości do wprowadzania zmian, które mogą ukształtować przyszłość rynku pracy. Trudno o lepszy dowód na to, że przedsiębiorcy zaczynają dostrzegać przewagę w modelu pracy stawiającym na efektywność, a nie wyłącznie na długość obecności w biurze.

Dla części pracowników perspektywa dodatkowego dnia wolnego w tygodniu brzmi jak utopia, dla innych — jak szansa na powrót do równowagi między obowiązkami zawodowymi a prywatnym życiem. Wątpliwości budzi natomiast pytanie, jak skrócenie czasu pracy wpłynie na wydajność w branżach o silnej presji terminowej. Właśnie dlatego program został zaprojektowany jako pilotaż, a nie odgórny nakaz. Każda firma będzie mogła przetestować rozwiązanie na własnych warunkach i ocenić, czy faktycznie zyskuje więcej, niż traci.

To doświadczenie — rozpisane na rok testów i tysiące pracowników — stanie się jednym z najważniejszych eksperymentów społeczno-gospodarczych w najbliższej dekadzie.

Źródło: businessinsider.com.pl

Oceń artykuł
3/5 (1)
Ładowanie ofert pracy...