Pilotaż skróconego czasu pracy wszedł w kolejną fazę. W programie realizowanym przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uczestniczy 80 podmiotów i około 5 tys. pracowników. Pierwsze doświadczenia pokazują, że krótszy czas pracy może sprawdzić się w wielu branżach, choć przedsiębiorcy zwracają też uwagę na wyzwania organizacyjne i potrzebę doprecyzowania przepisów.

Na czym polega pilotaż skróconego czasu pracy?
Program „Skrócony czas pracy – to się dzieje!” pozwala pracodawcom samodzielnie wybrać model ograniczenia czasu pracy, dopasowany do specyfiki firmy. Nie ma jednego obowiązującego rozwiązania. Część przedsiębiorstw skraca liczbę godzin przepracowywanych każdego dnia, inne testują krótszy tydzień pracy, wprowadzając dodatkowy dzień wolny. Warunek jest jeden. Pracownicy zachowują dotychczasowe wynagrodzenie. W pierwszym półroczu czas pracy musiał zostać ograniczony o co najmniej 10 proc., natomiast w drugim wymagane jest już minimum 20 proc.
Firmy chwalą krótszy czas pracy. Niektóre chcą go zachować także po pilotażu
Pierwsze miesiące programu pokazują, że krótszy tydzień pracy nie musi oznaczać spadku efektywności. Część przedsiębiorców przekonuje, że po odpowiedniej reorganizacji obowiązków klienci praktycznie nie odczuwają zmian, a pracownicy zyskują więcej czasu na odpoczynek.
Takie doświadczenia ma m.in. Marina Kamień Pomorski, która dzięki ministerialnemu dofinansowaniu wdrożyła automatyzację części procesów. Jak podkreśla prezes spółki Sławomir Szwaja: „Firma funkcjonuje i rokowania nie są złe.” Przedsiębiorstwo nie wyklucza, że po zakończeniu programu utrzyma skrócony czas pracy poza najbardziej intensywnym sezonem.
Nie brakuje wyzwań. Firmy czekają na doprecyzowanie zasad
Choć oceny programu są w większości pozytywne, przedsiębiorcy wskazują również problemy, które ujawniły się podczas testów. Najwięcej pytań dotyczy rozliczania dni wolnych przypadających w czasie urlopu lub zwolnienia lekarskiego oraz organizacji pracy w okresach największego natężenia obowiązków.
Ministerstwo zbiera obecnie doświadczenia wszystkich uczestników programu, aby na ich podstawie ocenić efekty pilotażu i przygotować ewentualne zmiany. Jak podkreślała ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: „To przedsiębiorcy i pracownicy wydeptują ścieżki, my je później utwardzamy.” Końcowe raporty mają trafić do resortu w 2027 roku.
Źródło: Money.pl