Wzrost szarej strefy kolejnym skutkiem pandemii? Zadziwiająca niespójność danych

Wzrost szarej strefy to efekt pandemii? Rząd i media straszyły bezrobociem, tymczasem nastąpił wzrost liczby osób pracujących. Jak wskazują dane, zatrudniono 47 tys. osób, jednak  liczba osób ubezpieczonych spadła aż o 96 tys., a osób objętych ubezpieczeniem społecznym o 330 tys. Jaki może być powód tych niespójnych danych?

Rozwój szarej strefy - znaki zapytania

Polska gospodarka w roku 2020 odnotowała najniższy wzrost od roku 1991. Według szacunków jej wartość spadła o -2,7% PKB. Jednak ta niechlubna zmiana nie miała aż tak katastrofalnych skutków dla Polaków, jak spodziewano się na początku pandemii. Statystyki Głównego Urzędu Statystycznego z końca 2020 roku dowodzą, że, w porównaniu do sytuacji sprzed pandemii, liczba osób pracujących wzrosła o 47 tysięcy. W konfrontacji z danymi Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ciężko uwierzyć w tak pozytywną sytuację. Przy jednoczesnym wzroście osób pracujących, drastycznie zmalała liczba osób objętych ubezpieczeniem. Czy oznacza to wzrost szarej strefy? Zmiany zachodzące na rynku pracy są bardziej enigmatyczne, niż mogłoby się wydawać. 

Czym jest rozwój szarej strefy?

Szara strefa to zjawisko określające część gospodarki nieobjętej ewidencją. Szara strefa nie jest kontrolowana, a dochody, które generuje, są częściowo ukrywane. Ma to istotny wpływ na wysokość PKB brutto. Zjawisko świadczy o niezapewnianiu świadczeń socjalnych i tzw. pracy „na czarno”. 

Przyczyny rozwoju szarej strefy w Polsce

Spadek osób objętych ubezpieczeniem w pierwszej kolejności przywodzi na myśl rozwiązanie umów o pracę. A skoro odnotowano wzrost osób zatrudnionych, to napotykamy pewną rozbieżność. Czy kwitnie praca na czarno? Bardzo możliwe, jednak istnieją też zjawiska, które da się wytłumaczyć. Okazuje się, że spośród 330 tys. osób, które wypadły z ubezpieczenia, blisko połowa z nich utraciła ubezpieczenie z tytułów innych niż stosunek pracy. Do takiego stanu rzeczy mogła się również przyczynić popularyzacja elastycznych form zatrudnienia, które zmniejszają obciążenia podatkowo-składkowe. To z kolei może być efektem trudnej sytuacji firm spowodowanej przez COVID-19. Pracodawcy nie chcąc zwalniać pracowników, być może zachęcali ich do przejścia na samozatrudnienie w ramach otwarcia własnej działalności gospodarczej. Liczba osób samozatrudnionych prawdopodobnie wzrosła o blisko 35 tys., o czym może świadczyć spadek osób zatrudnionych na umowie o pracę oraz umowę cywilnoprawną. 


Praca w Warszawie czeka na Ciebie. Aplikuj na GoWork.pl!


Do statystyk mogły się także przyczynić środowiska osób, które są zwolnione z konieczności odprowadzania składek zdrowotnych czy społecznych. Do takich można zaliczyć osoby prowadzące działalność nieewidencjonowaną, przedsiębiorców objętych tzw. ulgą na start, studentów do 26. roku życia pracujących na umowie o dzieło, czy zlecenie. 

Przyczyny rozwoju szarej strefy: rolnictwo

Według raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego winny może być również potencjalny rozwój szarej strefy w rolnictwie. Osoby prowadzące rolniczą działalność gospodarczą tworzą kategorię osób, które znajdują się poza zasięgiem ZUS. Możliwy wzrost szarej strefy obrazują dane GUS. Liczba osób pracujących we własnych gospodarstwach rolnych wzrosła o 91 tys. Przybyło także 100 tys. osób pracujących w rolnictwie. Przy jednoczesnych wzrostach dane KRUS obrazują spadek (27 tys.) liczby osób, których dotyczy ubezpieczenie społeczne. Autorzy badania wskazują, że rolnictwo jest strefą pracy „na czarno” szczególnie w okresie prac dorywczych i sezonowych.

Nasilenie szarej strefy z powodu pandemii sprawia, że produkt krajowy brutto zaczyna wyglądać niekorzystnie. Dla społeczeństwa dużym problemem jest jednak brak ubezpieczenia – szczególnie w czasach pandemii.

Oceń artykuł
0/5 (0)
Kalkulator wynagrodzeń

Kalkulator wynagrodzeń

Neto, brutto, na rękę - można zwariować.
Skorzystaj z naszego prostego i użytecznego kalkulatora wynagrodzeń

Przejdź do kalkulatora

Chcę zarabiać...

 

Przejdź do kalkulatora