Jak przebiegają szczepienia w służbach mundurowych? Zapewne nie tak, jak spodziewał się rząd. Podczas gdy w mediach ludzie dyskutują na temat tego, czy warto się szczepić, służby mundurowe już zdecydowały. Tylko co drugi funkcjonariusz zaszczepił się przeciwko COVID-19.

Służby mundurowe mają zapewniać bezpieczeństwo obywatelom. Właśnie dlatego tak istotna wydaje się kwestia przyjętych w tym środowisku szczepień. Okazuje się, że odmowa szczepienia na COVID, tak szeroko omawiana w mediach, dotyczy blisko połowy mundurowych.
Jak przebiegają szczepienia w służbach mundurowych?
Choć tylko co drugi funkcjonariusz zaszczepił się przeciwko COVID-19, należy pamiętać, że środowisko mundurowych składa się z przedstawicieli różnych służb. Jak podaje „Rzeczpospolita”, najmniej chętni do szczepień okazali się policjanci, pracownicy straży pożarnej i straży granicznej (41-52%). Wśród nich:
- 42% funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej przyjęło pierwszą dawkę szczepień w ramach programu szczepienia służb mundurowych (brak danych na temat przyjęcia drugiej dawki),
- 41% funkcjonariuszy Straży Granicznej zostało w pełni zaszczepionych,
- 52 tys., czyli ponad połowa funkcjonariuszy policji, podjęła się szczepienia,
- aż 81% żołnierzy przyjęło pierwszą dawkę szczepionki, a 75% – drugą.
Dowiedz się, jakie są zarobki w służbach mundurowych
Dlaczego służby mundurowe nie chcą się szczepić?
Wpływ na te dane może mieć fakt, że wielu mundurowych chorowało na COVID, a co za tym idzie, nie miało możliwości zaszczepienia się. Obecnie 23 tys. policjantów wciąż nie ma możliwości przyjęcia szczepionki. Znaczące może być również to, że służby szczepione były preparatem AstraZeneca. Pojawiające się w sieci negatywne opinie o tej szczepionce mogły wzbudzić strach w mundurowych i skłonić ich do indywidualnego zapisu na inną szczepionkę – poza programem szczepienia służb.
Szukasz zatrudnienia w Bydgoszczy? Znajdziesz je na GoWork.pl. Sprawdź oferty pracy w Bydgoszczy
Nie można jednoznacznie stwierdzić, że służby mundurowe nie chcą się szczepić, gdyż dane nie są wystarczające. Bliskość lokalnych punktów szczepień mogła zdecydować o rezygnacji części funkcjonariuszy z programu szczepień. Wielu z nich z pewnością zaszczepiło się poprzez zapis – tak jak pozostali obywatele. Przy szczepieniu nie ma obowiązku podawania miejsca pracy i stanowiska, zatem nie wszyscy przedstawiciele służb zostali ujęci w statystykach.
Szczepienia służb mundurowych a powódź – w 2024 wraca temat szczepień
W 2024 roku, wraz ze wzrostem ryzyka powodzi w różnych regionach Polski, rząd przygotował nowe regulacje dotyczące obowiązkowych szczepień ochronnych dla służb mundurowych, które uczestniczą w działaniach powodziowych. Projekt ustawy obejmuje funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej i strażaków z Państwowej Straży Pożarnej, którzy pełnią służbę na terenach dotkniętych powodzią i narażeni są na kontakt z patogenami mogącymi wywołać groźne choroby zakaźne. Szczegółowe przepisy przewidują, że funkcjonariusze muszą przejść szczepienia ochronne, jeśli ich miejsce pracy wiąże się z ryzykiem biologicznego zagrożenia, na które dostępna jest skuteczna szczepionka.
Celem nowych przepisów jest zapewnienie lepszej ochrony zdrowia funkcjonariuszy i strażaków w sytuacjach, gdzie choroby zakaźne mogą się szybko rozprzestrzeniać na zalanych terenach. Zgodnie z uzasadnieniem projektu, bez wymaganych szczepień mundurowi nie będą dopuszczani do działań w miejscach zagrożonych, co ma na celu nie tylko ochronę ich zdrowia, ale i ograniczenie rozprzestrzeniania się potencjalnych epidemii. Chociaż Ministerstwo Zdrowia nie rekomenduje obecnie masowych szczepień dla całej populacji na obszarach powodziowych, podkreślono znaczenie takich działań w przypadku służb narażonych na szczególne ryzyko.
Stanowisko ekspertów w tej sprawie pozostaje jasne: sytuacja epidemiologiczna na terenach dotkniętych powodzią jest stabilna, ale ostrożność nakazuje wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń dla osób bezpośrednio zaangażowanych w likwidację skutków kataklizmu.