Reklama

Euro w Polsce – Polacy nie chcą tej waluty i… mają rację?

Nie ma tu żadnego „ale”. Żadnych wątpliwości, żadnych prób złagodzenia przekazu. Polacy nie chcą euro – i mówią to wprost. Wbrew temu, co próbują wmówić niektórzy politycy, eksperci i entuzjaści wszystkiego, co pochodzi z Brukseli, społeczne stanowisko jest jednoznaczne.

euro-w-polsce
Źródło zdjęcia: pixabay.com

Jesteśmy przeciw. Po prostu

Z najnowszego badania ogólnopolskiego panelu Ariadna wynika, że aż 74% Polaków sprzeciwia się wprowadzeniu euro jako waluty krajowej. Tylko 26% chciałoby porzucić złotego. A to oznacza, że niemal trzy czwarte społeczeństwa – w taki czy inny sposób – mówi tej idei „nie”.

Nie mówimy tu o wahaniach nastrojów. To nie są dane, które można zbyć frazą o „braku wiedzy ekonomicznej obywateli”. To twardy opór wobec projektu, który nie ma żadnego sensu z punktu widzenia interesu narodowego. Polacy (w przeciwieństwie do części elit) rozumieją, że rezygnacja z własnej waluty oznacza utratę kontroli – nad cenami, nad polityką gospodarczą czy po prostu nad decyzjami, które powinny zapadać tu, a nie w gabinetach Europejskiego Banku Centralnego.

Złoty, mimo wszystkich swoich problemów, jest nasz. Euro – nie jest i nie będzie. Nie bez powodu kolejne rządy unikają tego tematu jak ognia, choć formalnie jesteśmy zobowiązani do jego wdrożenia. Każdy bowiem wie, że żaden rozsądny polityk nie wyprowadzi Polski ze złotego, jeśli chce utrzymać jakiekolwiek poparcie.

Euro to polityka, nie rozwój

Wbrew temu, co słyszymy w mediach, euro nie jest ekonomicznym rozwiązaniem. To projekt czysto polityczny – narzędzie integracji, a nie poprawy jakości życia. I dokładnie tak jest odbierany przez społeczeństwo. Wprowadzenie euro nie oznacza żadnych realnych korzyści dla przeciętnego obywatela. Nie obniży cen, nie zwiększy pensji, nie poprawi warunków życia. Wręcz przeciwnie – zabierze nam jedną z ostatnich rzeczy, które mamy jeszcze pod własną kontrolą.

Polacy to czują. Dlatego opór wobec wspólnej waluty jest tak silny. I nie chodzi tu o sympatie polityczne – ten sprzeciw wyraża się ponad podziałami. Po prostu nie chcemy oddać decyzji o naszym portfelu w cudze ręce. Bo wiemy, jak to się skończy – szczególnie w kontekście wprowadzanego tylnymi drzwiami projektu CBDC, a więc zastąpienia gotówki pieniądzem cyfrowym, wyjętym poza nawias praw ekonomii i kontrolowanym przez garstkę biurokratów.

Jesteśmy częścią Europy, ale nie jesteśmy naiwni. Euro? Nie, dziękujemy.

Źródło: money.pl

Oceń artykuł
5/5 (1)
Ładowanie ofert pracy...