Farutex Kraków firma w której pracowałem 1 rok. Wrażeń na co dzień nie brakuje. W niedługim czasie po przyjęciu było spotkanie z kierownikami firmy. Zebranie poświęcone dla kierowców to demonstracja siły i próba pokazania im jak postępuje się z tymi co próbują wyegzekwować od oddziału tej firmy tego co im się należy, co wynika z umowy świadczenia pracy. Umowa jest tak skonstruowana że pracownik w przyszłości będzie miał problem z wyegzekwowaniem czegokolwiek od firmy Farutex gdyż w 100% zostanie zakłamany harmonogram czasu pracy. Na liście obecności składasz podpis godziny wpisuje inna osoba i pracujesz zawsze osiem godzin. Podstawa + premia robi z Ciebie niewolnika – premia to różnica pomiędzy tym co dostajesz na papierze a tym co ustalasz z pracodawcą. Czyli ogół nadgodzin których firma nie wykazuje w ewidencji. Rotacja pracowników jest tak duża na każdym dziale że niektórych osób nawet nie zdoła się poznać. Brak organizacji magazynu i logistyki skutkuje pracą po 10h na dzień a w sezonie sporo dłużej. Telefony o 6 rano z informacją że trzeba przyjść do pracy bo dzień wcześniej nie można było powiedzieć lub o 21.30 bo trzeba jechać z towarem na inny oddział na 2 w nocy i praca do 12 i dłużej następnego dnia. Ciągły brak osób powoduje nadgodziny na każdym dziale. W sezonie w kwartale robisz dodatkowy miesiąc godzinowo gratis, w ciągu roku wychodzą trzy miesiące i więcej. Bo nadgodziny nie są wypłacane! Godziny nocne również nie są płacone. Po rozmowie z kierownikami oddziału otrzymujesz informację że wypłacone zostało ci wszystko poprawnie.(dla chętnych nagranie z dyktafonu udostępnię) -nadgodzin nie dostaniesz bo niektórzy z kierowców specjalnie wydłużają czas pracy, taką dostajesz informację, na bezczelnego prosto w twarz. Kierownikowi trzeba kupić liczydło bo z kalkulatora widać nie umie korzystać. Po zapakowaniu samochodu wkładasz kartę do tachografu 2-3h rano i rozliczenie po pracy po wyjęciu karty z tachografu. Pracownikom co zgadzają się na te warunki przysługuje wszystko. Nie możesz złego słowa do przełożonego na nich powiedzieć bo w odpowiedzi uzyskasz informację byś zajął się sobą na początek (5min wcześniej zebranie na którym kierownik mówi wprost o czym trzeba go informować). Innym nic i są wyrzucani bądź sami odchodzą. Urlopu ojcowskiego nie dostaniesz chyba że jesteś protegowany. Odmowy tego urlopu też nie otrzymasz (dla chętnych nagranie z dyktafonu udostępnię) . W sezonie pracujesz sześć, siedem sobót z rzędu, jedna przerwy i znowu to samo. Za błędy magazynu płacisz z własnej kieszeni, bo towar im zawsze się zgadza. Za towar który ci zostanie nie dostaniesz nic bo na 100% okradłeś klienta – magazyn się nie myli. Na wszystkich oddziałach tak samo lub gorzej. Dyktatura, zastraszanie. Każą stawać samochodami w nie dozwolonych miejscach, bo dostawa ma być zrobiona – punkty i mandat Dla Ciebie! To masz od firmy gratis. Każdego dnia wmawiają Ci że jest ok i najgorsze że niektórzy tam pracujący w to wierzą. Szczerze odradzam pracę w firmie Farutex. Powiązania rodzinne, koleżeńskie, wyzysk ect.. Błędy organizacyjne logistyka to będą Twoje nie wypłacone nadgodziny. Brak organizacji magazynu i czekanie na towar to Twoje nadgodziny które nie zostaną Ci wypłacone. Ciągły brak osób do pracy w tej firmie to Twoje nadgodziny które nie zostaną Ci wypłacone. Chcesz pracować za darmo to już Twoja decyzja. Rekrutacja do nich jest cały rok. Kłamstwa o dniach wolnych oddawanych w tygodniu to śmiech i budowanie wizerunku firmy.