Bielenda Kosmetyki Naturalne

Kraków

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 61 ocen.

Opinie o Bielenda Kosmetyki Naturalne

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Bielenda Kosmetyki Naturalne

LadyAngel

Praca jak każda inna na produkcji. No może ciut przyjemniejsza bo to jednak kosmetyka :) Ogólnie w porządku bez jakiś większych nieprzyjemności . Pracowałam kilka dni, odeszłam w powodu innych zobowiązań zawodowych.

Iwona
użytkownik zarejestrowany

@CAŁA PRAWDA o klimacie w tej firmie.... czyli w sumie atmosfera zależy od Twoich współpracowników? Próbowałaś jakoś rozwiązać tą sytuację? Może pomogłaby rozmowa z pracodawcą? A możesz powiedzieć, skoro tylko to Ci się nie podobało czy w firmie Bielenda Kosmetyki Naturalne są rzeczy, które sobie chwalisz?

fuks

Manager ds.sprzedaży nie umie mówić poprawną polszczyzną- jej ulubione stwierdzenie to cytuje: pogziło mi sie - bardzo wyszukany język jak na kadre zarzadzajaca przystalo

Iwona
użytkownik zarejestrowany

@CAŁA PRAWDA o klimacie w tej firmie.... ale jesteś niezadowolona tylko z firmy Bielenda Kosmetyki Naturalne ze względu na atmosferę? Czy coś jeszcze wpłynęło na fakt, że nie polecasz tej firmy? Może warto było zgłosić przełożonemu zachowania współpracowników? A jakie są opinie Twoje o samym pracodawcy? O warunkach zatrudnienia? Informacje o samym pracodawcy przydadzą się wszystkim poszukującym pracy.

CAŁA PRAWDA o klimacie w tej firmie....
@Iwona 05.09.2017, 12:11
@CAŁA PRAWDA o klimacie w tej firmie.... ale jesteś niezadowolona tylko z firmy Bielenda Kosmetyki Naturalne ze względu na atmo...

No szczerze mówiąc to głównie nie jestem zadowolona z atmosfery. Praca jak praca, jednej osobie się bardziej podoba innej mniej, ale jako praca jest w raczej byłaby przyjemna gdyby nie fakt że klimat jest tragiczny i nie są przestrzegane zasady bhp. Tak jak ktoś pisał wcześniej na karuzeli 8h i nikt Cię nie zmieni ( tak tak, jest przerwa 15 minut a i tak Cię poganiają że szybko jedz ) :) :) :) Gdyby ludzie tam byli mili i co 2h zmieniać maszynę a nie siedzieć na okrągło w jednym miejscu i wyciągać pełne buteleczki ( które się blokują) to naprawdę były by całkiem sympatycznie, nawet huk maszyn by był znośny, ale to swoją drogą bo w każdej produkcji są więc nie ma o czym tutaj mówić. Praca fizyczna tam nie jest jakoś ciężka ale jak jak było pisane, panowie sie wykorzystyawni, bo sama byłam świadkiem jak chłopak musiał nosić skrzynie, butle itd. ( a to ich obowiązek) bo damy pracujące tam na stałe mu kazały... :) Przełożonemu ? to właśnie brygadzistka i przełożeni ten klimat tworzą, naprawdę nie ma komu zgłosić, jedynie kto jest fajny to współpracownice na zlecenie i klika osób które są na stałe bo wiadomo były też miłe i fajne ale co ona pomoże ? sama się bo pewnie o prace więc nikomu nic nie powie. Prace była z HR albo aterimy. z tego co wiem to hr nie polecają ludzie ale nwm bo ja tam nie byłem i nie bede oceniał. W bieledzie podpisanie umowy... no przychodzisz podpisać umowę, pani mówi ze za 3 minuty wraca a nie ma jej ok 40 minut ( każda z nas tak miała ) i wraca. Oki rozumiem że nie cenią naszego czasu, ok to jestem w stanie wybaczyć bo co ją obchodzi że czekam... ale znikanie z moim dowodem na tyle czasu jest nie fajne. Ale mimo tego raczej pozytywnie bo wypłata przynajmniej jest na czas. Zobaczymy jak teraz przyjdzie ale raczej gdybym miałą wybrać to wybrała bym Aterime bo są w miare ok :) Jak coś to pytaj, wiem wiele i mówie samą prawdę zresztą tak jak pracowncie na umowe zlecenie.

CAŁA PRAWDA o klimacie w tej firmie....

@Poirytowana Jak widzę kolejna osoba dodała komentarz to i ja dodam.... Posłuchaj, skoro jest tak cudownie to dlaczego tak same narzekacie na tą pracę ? Że w soboty musicie iść ? No ja nie rozumiem...idealna praca a tu takie obrabianie tyłeczka ? :) A co do pracy na zlecenie... normalnie porażka, po peirwszym dniu każda z koleżanek z którą pracowałam chciała odejść i POSŁUCHAJ UWAŻNIE.... naucz się czytać opinie powyżej !!! Nie Chodzi o PRACA FIZYCZNĄ, TYLKO o ZACHOWANIE i o to JAK CIĘ TRAKTUJĄ TAM pracownice !!! A co do wsi.... to sama mieszkałam na wsi i praca była ciężka fizycznie a nie psychicznie. Mylisz pojęcia, można pracować naprawdę ciężko ale mieć miłych ludzi dookoła a nie panoszące się pracownice, bez wykształcenia a wydaje się im że są kimś bo mogą porządzić sobie "zleceniówkami". :) No i tyle z waszego rządzenia zostanie. Wakacje mijają... a wy tam zostaniecie i nie żałuje tego zupełnie. Tyle tam ludzi się przewinęło, nawet jedna osoba weszła, zobaczyła jak tam jest zeszłą do szatni i się więcej nie pojawiła... a nawet nie poznała was.... ona to miała przeczucie :) Nauczcie się szanować pracę tych "zleceniówek" bo to właśnie jesteście rozliczanie z ich pracy i gdyby nie oni i ich praca to byście byli daleko za murzynami. PRACA W TEJ firmie ? ... NIGDY NIGDY Więcej...... :)

Poirytowana

Koleżanka z góry chyba przyszła do Bielendy leżeć a nie pracować. Wy jesteście wykorzystywane? Na Boga, co jest trudnego i ciężkiego w oklejaniu kartonów etykietami, wkładaniu butelek, zakręcaniu czy składaniu balsamów do ust??? Jest to praca FIZYCZNA na PRODUKCJI a nie za biureczkiem, więc nie rozumiem, czego koleżanka oczekuje. Siedzicie 8 godzin za maszyną i Wam źle. W umowie jasno macie napisane, że jesteście do POMOCY! Nikt Was nie wykorzystuje ponad to, co możecie robić, swoich obowiązków nikt na zlecenia nie zrzuca, bo to stały pracownik ponosi za wszystko odpowiedzialność, gadacie do woli ile się da, ale jeśli non stop ta słynna KARUZELA jest zalewana olejkami to czego oczekujecie??? Że nikt się nie odezwie? Stały pracownik jest "rozliczany" ze zrobionej ilości, więc chyba nie oczekujecie, że będzie się śmiał razem z Wami? Paranoja. Gdybyście się wszystkie urodziły na wsi i choć trochę poznały ciężką pracę, to z pewnością stwierdziły byście, że praca w Bielendzie wcale nie jest ciężka, jeśli się tylko chce. Ale cóż, jeśli rodzice przez 18-20 lat dawali pieniądze a teraz samemu trzeba na siebie zarobić to boli i jest niewygodne. Obowiązki, wstawanie na 6:00 czy praca na nocną zmianę. Szkoda słów i nerwów na takie pracownice.

Pracowałam, zobaczyłam, nie powrócę :) :) :)
@Poirytowana 01.09.2017, 22:39
Koleżanka z góry chyba przyszła do Bielendy leżeć a nie pracować. Wy jesteście wykorzystywane? Na Boga, co jest trudnego i cięż...

Pani @Poirytowana , JA RÓWNIEŻ ODESZŁAM W TYM DNIU CO KOLEŻANKA, Twój nick jak najbardziej pasuje do Twojej skromnej osoby, bo właśnie w tej pracy można napotkać tylko takie osoby. Zastanów się co piszesz. W woli ścisłości jak widzę jesteś jedną z obecnie tam pracujących kobiet, ale jak widzę PRAWDA BOLI w Twoje oczka. Szkoda tylko że te oczka są ślepe i naprawdę nie widzą całej prawdy. Uwierz mi pracowałam w wielu innych firmach produkcyjnych i nie było mowy o takim zachowaniu jak u Was. ( Was z dużej, chociaż nie zasługujecie nawet na taki szacunek, bowiem Wy go nie posiadaliście do NAS). Wypowiedzcie się tutaj o swoim wykształceniu... pewnie nie wiecie że motywacja pracownika nie polega na ciągłym krzyku i byciu wiecznie obrażoną na cały świat..... Wicie dlaczego Panowie ( dla nich z wielką przyjemnością ta duża literka) mechanicy tak was traktują ? olewają Was, nie słuchają i Wam dogadują ? bo nie macie nawet do nich szacunku... jeśli byście miło powiedziały: "chodź, pomożesz mi?" ale nie !!! "lepiej na początku wypowiedzieć milion przekleństw, potem mówić na h... k... i p.... i krzyczeń na mechaników że oni to mają robić szybko a tak naprawdę to wołaliście ich o każdą pierdołę.......pracujecie tam już tyle lat a nawet nie potraficie wymienić sobie etykiet...przecież to nawet osoba upośledzona potrafiła by zrobić a przy okazji była by szczęśliwa że sobie radzi. Jak można zniknąć z karuzeli na chwilkę skoro maszyna działa a kto się zmienia na niej ? TYLKO i wyłącznie stałe pracownice... a to sobie butle umyje i idzie święta krowa sobie odpocząć i rozprostować nóżki... a kto zajmie jej miejsce... no jak to kto, pracownica na umowę zlecenie... nie było tak ? :) Moje zdrowie a w szczególności pęcherz już nie są narażone na utratę zdrowie a wiecie dlaczego ? bo pracuje już w normalnej firmie gdzie są przede wszystkim mili ludzie. Owszem wymagają ale klimat który panuje w ciężkiej pracy jest ogromnie ważny. Szkoda że nie potrafiliście go zrobić. Dodam Ci tylko że przez całe studia pracuje i pracowałam oraz otrzymywałam stypendia. Ale wiesz co Ci powiem ? Migdy nie byłem w takim obozie jak ta praca której doświadczyłam. ALE SKORO TAK CI TAM DOBRZE TO ŻYJ SOBIE W SWOJEJ IDEALNEJ FIRMIE, CZY JA CI BRONIE ? PO PROSTU PISZE TUTAJ KOMENTARZ JAK JEST.

Obecna pracownica... jeszcze 1 dzień :)

Hej, Czytając powyższe opinie postanowiłam że dodam swoją, która będzie jak najbardziej prawdziwa i opisująca sytuacje która obecnie panuje w Bielendzie ( Fabryczna ) Praca zwyczajowo rozpoczyna się na 3 zmiany, od której byście nie zaczęły to atmosfera po wejściu przypomina a właściwie w 100% oddaje sceny z horroru. Starsze pracownice jak i te młodsze uwielbiają wyżywać się oraz wszczynać awantury (o błahostki!!!). Osoby pracujące na umowe - zlecenie są najbardziej wykorzystywane, chcesz spędzić 8h na ich słynnej KARUZELI bez wyjścia na przerwę ? To osobiście polecam Ci tą pracę. A jak się kończą rozmowy na 5 minut ( gdy pytasz koleżankę czy może Cię zastąpić bo idziesz do wc) ? krzykiem że "Nie gadać mi tam". Zgodnie z BHP które przeszliśmy co 2h trzeba zmieniać stanowisko pracy. Bycie na karuzeli i powtarzanie tej samej czynnosci cały dzien przy huku maszyn jest naprawdę nie do zniesienia, nie fizycznie tylko psychicznie. BÓL GŁOWY MUROWANY !!! Przychodzisz do pracy z myślą że znów wszyscy mają do Ciebie pretensje. Robisz wszystko zgodnie z tym co Ci karzą ? Ale co z tego kiedy przychodzi inna pracownica i ona chce inaczej !!! Szczególnie nie polecam tej pracy panom. A wiecie dlaczego ? To na nich spada na cała ciężka praca. Noszenie wszystkich skrzynek, kartonów i butli. Gdy tylko odchodził na bok, pracownice cieszyły się i śmiały że nie muszą tego robić, tylko on. To kpina !!! Mogłabym pisać długo i potem odpisywać na każdy post chwalebny dla bielendy ale dobrze wszyscy wiemy jak wygląda praca w tej firmie ( ktoś to tam pracował ) a najlepszym dowodem na moje słowa jest fakt iż cały czas zatrudniają nowych ludzi. Pracują max miesiac i odchodzą. Wejdzie na olx, gumttre, pracuj.pl, infopraca co dziennie nowe ogłoszenia... ciekawe dlaczego ? Ale chcesz pracować tak to proszę. Możesz pozdrowić ode mnie wszystkich pracowników, a najbardziej już starszą ale jak na swój wiek bardzo agresywną staruszkę panią J. , czy też młodą ale równie zniewieściałą dziewczynę "panią". S. A gdy ktoś powie... "to zmień pracę"............ właśnie to robie, wytrzymałam tam 2 miesiące i jestem dumna z siebie że mam w sobie tyle siły psychicznej. Naprawdę nie warto tam iść bo nawet jeśli odpowiesz komuś nie miły, to jest jeszcze gorzej. Jutro ostatni dzień pracy i wiecie co wam powiem ? to najpiękniejszy dzień w życiu gdy odejdę z TEGO [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] NA PUDEŁKACH.... Mam nadzieję że ktoś kto to odczyta nie popsuje sobie całych wakacji tak jak i jak to zrobiłam............ Obym to ja była ostatnią OFIARĄ BIELENDY :)

Poirytowana
@Obecna pracownica... jeszcze 1 dzień :) 31.08.2017, 00:46
Hej, Czytając powyższe opinie postanowiłam że dodam swoją, która będzie jak najbardziej prawdziwa i opisująca sytuacje która...

8 godzin bez przerwy?? Przerwa jest. W połowie czasu pracy, 20 minut. A wyjście do toalety w trakcie trwania dnia roboczego też nie jest dla nikogo problemem. Każdy chodzi i nigdy nie było żadnych akcji, można zamienić się z wolną kolezanką na te 3-5 minut. Ale jeśli ktoś co pół godziny znika na 5 minut no to chyba coś jest nie halo. Proponuję przebadać pęcherz w trosce o swoje zdrowie.

Iwona
użytkownik zarejestrowany

Obecnie trwa rekrutacja do firmy między innymi na stanowisko Doradca Handlowy ds. Kosmetyki Profesjonalnej. Zamierzacie aplikować? Czego mogą spodziewać się kandydaci do pracy w Bielenda Kosmetyki Naturalne?

inol
użytkownik zarejestrowany

najlepsze oferty zawsze tutaj ;) chociaż aktualnie bielenda chyba nikogo nie poszukuje

Ambroży przełoży

Drogie dzieci, internet nie jest miejscem do załatwiania prywatnych szczeniackich porachunków.Czytając te komentarze czuję się jakbym wrócił do przedszkola. Także jedna z drugą zadzwońcie do siebie i wyjaśnijcie to między sobą, ewentualnie dajcie sobie "po razie". :) Firma bardzo fajna. Pozdrawiam!

Była pracownica

Ale was prawda zabolała :-).... Ja tylko wyraziłam opinie swoją i innych dziewczyn które tam pracowały :-) i opisałam jak praca wygląda w jakiej atmosferze.. I to mnie przeraża że macie dom rodzinę dzieci... Współczucia dla nich :-):-) Pozdrowienia dla was " przyjaciółki fałszywe "

wyzwiska

Drogie Dziecko, fałszywe mordy mają dom, dzieci i rodzinę. Wszystkich nas śmieszy Twoje anonimowe obrażanie ludzi. Jeszcze jest nadzieja, że kiedyś dorośniesz. A co do zajęć, fajnie jest czasami poczytać opinie dorastającej nastolatki :) Powodzenia w dalszym życiu. Pa, była pracownico.

Była pracownica

Inaczej się nnie dało Was nazwać :-) na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Hmm co do brygadzistek napisałam prawdę ze CZASAMI były nie miłe ale ogólnie nic do nich nie mam...... no wiesz co jestem dużo młodsza od was wiec mam prawo być mniej dojrzała niż kobieta po 25-30, prawda? ;-) Miło mi ze nie macie innego zajęcia niż czytanie mojej opinii :-):-):-) Myślę, że napisałam całą prawdę i więcej produkować się nie muszę i znizac do Waszego poziomu :-)

Wyzwiska

Jak nazwiesz np. cytuje: stara baba, fałszywe mordy. Widać, że szacunku do starszych za grosz. A najlepsze zdanie: do brygadzistek nic nie mam, mile kobiety (...), czasami tylko były niemiłe. Swoimi opiniami pokazuje właśnie jaką Ty jesteś dojrzała. Ale plus, teraz przynajmniej otworzyłaś słownik ortograficzny.Z wielką chęcią fałszywe robole czekają na dalsze opinię. Była pracownico, pisz więcej, mamy dobrą lekturę do poduszki :-) :-) :-)

Była pracownica

Haha zabolała prawda bo w końcu ktoś to napisał :-) brak kultury jest u dziewczyn z pracy w bielendzie... A ta strona jest do pisania o pracy wiec opisałam jak praca wygląda :-) i ostrzegam innych. Wyzwiska? Nikogo nie zwyzywalam wiec chyba pojęć nie znasz :-D no cóż jakbyście były troszkę dojrzałe i umiały współpracować z innymi dziewczynami to by nikt nie narzekał może po tej opinii będziecie szanowany nowych pracowników. Nie czuje potrzeby podpisania się imieniem i nie mam takiego obowiązku a nie odwagi... Pozdrawiam

wyzwiska

Na tej stronie zamieszczamy opinie o "Bielenda Kosmetyki Naturalne", a nie załatwiamy swoje osobiste sprawy. Poprzednia opinia to same wyzwiska, brak kultury i ortografia na poziomie zerowym. "Była pracownico"- widać, że brakuje Ci odwagi żeby podpisać się swoim imieniem.

była pracownica :)

hahaha, mogę się tylko domyślić kto piszę pozytywne opinie :) Tak więc koleżanko- po znajomości to zawsze jest super :):) Pracowałam jakiś czas temu na zlecenie w bielendzie , atmosfera straszna (na mojej zmianie wiem że na drugiej było spoko bo chwilę robiłam z tamtymi dziewczynami) Dziewczyny które tam pracują sa fałszywę i wyżej strają ni [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] mają myśla że są kimś a są zwykłymy robolami ktore pracują na produkcji MASAKRA ! Dziewczyny udają najlepsze przyjaciółki a jak tylko jedna pójdzie robić gdzieś indziej to już jej [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] obrobią ,obgadają. Jest jedna z piskilwym glosem stara baba a udaje 18-nastke NIKOGO NIE INTERESUJĄ TWOJE PROBLEMY !!! Bieledna to pól firmy to rodzina (siostry ciotki i syn....) Jeśli ktoś chce być wyśmiany obgdany to niech idzie do tej pracy te dziewczyny nawet sie nie ukrywają z tym że cie obagadują , najgorsze też są te stare baby które tam pracują jedna taka wymalowana stara - ona jest najjjj a wszystkie młode sie do niczego nie nadają... Oczywiście że ze zlecenia są do pomocy- fakt tak jest, ale pewne damy ktore tam pracują to nie zrobią czegos tylko czekają jak "dziewczynka" coś zrobi za nie ( WYKORZYSTUJĄ)!!!!!! Najśmieszniejsze są pewne dwie siostszyczki .. hah i ich cudowne psiapsiuły jeśli pracują z jedną z siostr to obagdują drugą siostre że jest taka siaka i owaka a jak z drugą siosrą to tamtą .. hahaha ogarnijście się "dziewczynki" bo już dorosłe jesteście :):) DO brygadzistek nic nie mam miłe kobiety i zawsze pomagały można było z nimi nomrlanie porozmawiać pośmiac sie, czasami tylko były niemiłe :):) A wszystkie pracownice nadają na brygadzistki wiec nie rozumiem tej nagle pozywytwnej opinie o brygadzistakach ? Wyzywanie ich między sobą jest na porządku dziennym... Gdy tylko ich nie ma to od razu dziewczyny nic nie robią też są pewne pracownice że gdyby mogły to by do [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] weszły brygadzistce robi wszystko żeby była najlepsza!!!!!!! Praca ogólnie nie byłaby zła gdyby nie te fałyszwe mordy które tam pracują :) Bywało czasem cieżko (na początku gdy się uczysz), ale kartony masełka itp to wcale nie ciężka praca :) Chyba że taśma ... Więc szczerze z serca nie polecam za te pieniądze.. Osoby ktre mają norlaną umowe dobrze zarabiaą bo 10 zł/h to naprawde dobrze :))) Praca dla ludzi o mocnych nerwach i z duuuuuża odpornością na fałszywość ;] Nigdy nie spotkałąm się w pracy z taką nienawiścią i z negatywnym nasatawieniem do drugiego człowieka Pozdrawiam ;)

:)

Pracuje obecnie w Bielendzie, bardzo lubię tę pracę. Nie wiem dlaczego ktoś pisze tutaj takie brednie, gdy dziewczyny decydują się na tą pracę wiedzą co będa robić. Dostajemy umowę do podpisania i nikt nie obiecuje nam pieniędzy za nic nie robienie. A jeżeli niektóre dziewczyny przerasta oklejanie kartonów, zakrecanie butelek albo składanie maselek to może powinny się zastanowić nad szukaniem lżejszej pracy chociaż może być to trudne. Obie Panie brygadzistki są miłe i sympatyczne, które z chęcią pomogą. Pozdrawiam.

ruda

Pracowałam jakiś czas temu w Bielendzie jako tzw. "zleceniowka". Tak jak jest napisane powyżej praca dziewczyn zatrudnionych na zlecenie polega na POMOCY Panią zatrudnionym na stałe. Niestety co niektóre osoby, które przeszły niedawno z umowy zlecenie na umowę o pracę zapominają jak to było na początku. oklejenie kartonów, które są im i tak potrzebne do dyżuru już nie wchodzi w grę. Pracowałam na obu zmianach i nie mam nic do zarzucenia pani ( usunięte przez administratora ) jest osoba ambitną i dobrze wie co należy do jej obowiązków, nowym dziewczyna objaśnia co mają robić od pierwszego dnia, a niektórym od początku nie podoba się praca i myślą, że do Bielendy przychodzą odpoczac. Myślę, że to właśnie one piszą te chore opinie. Ja jestem zadowolona z pracy w Bielendzie i miło ja wspominam. Każdemu polecam. A co do dziewczyn na zlecenie: opamietajcie się, to jest praca za która wam płacą a lezakowanie było w przedszkolu!!! Pozdrawiam.

emeczka

Odnoszę wrażenie że wszystkie negatywne komentarze piszą dziewczyny przyjęte na zlecenie,a że w przewadze są to młodziutkie dziewczynki (19,20 lat)i nie maja pojęcia o pracy i mają wygórowane oczekiwania.Praca jest ciężka a zleceniówki są zatrudnione po to aby w większej mierze pomagać panią przyjętym na stałe,czyli oklejanie kartonów,składanie masełek itp.,zakręcanie butelek,odkładanie kartonów na paletę,podawanie tub lub zakrętek itp. i nie mają zielonego pojęcia o dozowaniu i uzupełnianiu raportów bo odpowiedzialne za to są Panie z Bielendy.Więc wypisywanie zdań o treści że zleceniówki są wykorzystywane są mocno przesadzone.A co do brygadzistki ( usunięte przez administratora ) to jest to osoba jak najbardziej na właściwym stanowisku i oczernianie jej jest niestosowne.

:P

Jak to mówią nie każdemu się powodzi ale kto wypisuje takie bezpodstawne głupoty. Sama pracowałam na zlecenie u wyżej wymienionej ( usunięte przez administratora )spotkałam sie tam z wieloma osobami i nie mogę o tej zmianie powiedzieć nic złego. Każdy ma lepszej gorsze dni ale nie należny oceniać ludzi po pozorach. Brygadzistka to prze sympatyczna kobieta, nikt mi tak nie tłumaczył i nie podchodził z takim profesjonalizmem do swojej pracy jak ona. A odnosząc sie do wypowiedzi apropo ustawienia maszyn to w tej firmie jest dużo pracy i mechanicy mają ręce pełne roboty więc wcale sie nie dziwie że ona się za to bierze bo czekając na nich można sie nie doczekać. Dlatego ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia o ciężkiej pracy nich sie nie wypowiadają. pozdrawiam

:)

Jak widać każdy ma inne doświadczenia i oczekiwania względem pracy. Być może jesteś na innej zmianie niż byłam ja? Dlatego nie należy wszystkiego negować. Nie napisałam, że nie ma osoby, która nie pomoże, wspomniałam że są wyjątki ani też że nie ma w ogóle szansy na umowę o prace tylko że jest znikoma=mała. Podając jeden przykład z mojej rocznej pracy w Bielendzie : kilka naprawdę dobrych, sumiennych i pracowitych dziewczyn gdy pojawiło się wolne miejsce składało cv, a mimo to wybrano kandydatkę, której dwie inne siostry pracowały na produkcji… Cieszę się jednak że osobie z powyższego komentarza się jednak udało. Mnie też się powiodło, ale gdzie indziej i o dziwo właśnie w specyficznej pracy na produkcji gdzie robi się w kółko te same czynności ;). Pozdrawiam

muminek

Zgadzam się z powyższą wypowiedzą odnośnie zarobków przez agencje pracy tymczasowej, jaką jest m.in. Aterima. Nie czarujmy się agencje też muszą zarobić i nikt nie daje pracy za darmo. Niestety w dzisiejszych czasach mając nawet wyższe wykształcenie zaczyna się od stawki 5zł/h. Osobiście pracowałam na umowę zlecenie w Bielendzie i doczekałam się po jakimś czasie umowy o pracę pomimo, że ani ciotka ani wujek ani rodzice nigdy nie pracowali i nie pracują w tej firmie. Uważam, że praca jest naprawdę w porządku ale wymaga chęci i sumienności (tak jak w każdej innej pracy) aby ktoś docenił zaangażowanie. Atmosfera w pracy bardo pozytywna i nie zgadzam się z powyższą opinią, że nie ma osoby która nie służyła by pomocą i fachowa radą. Co więcej należy też zwrócić uwagę, że praca na produkcji jest specyficzna, często wykonuje się te same czynności, co może niektóre osoby zniechęcać i dlatego nie każdy nada się do tego typu pracy, a ze swoich niepowodzeń należy wyciągać wnioski, a nie wyżywać się na forum i pisać takich głupot. Podsumowując, w mojej ocenie jako pracownika produkcji nie spotkałam się z wyżej opisanymi sytuacjami, a pracuję tam nie od dziś i szczerze mogę polecić taką pracę. Pozdrawiam.

minek
użytkownik zarejestrowany

dokładnie zgodze sie z miniorem - bielenda to bardzo znana firma i nie sadze zeby jakos zle traktowala swoich pracownikow. bardziej mnie ciekawi co takiego tutaj sie dzieje na forum ze takie osoby pisza. nie wiem za bardzo czemu takie wpisy ktos pisze. czy to jakis czarn pr. no coz mnie interesuje praca dla bielendy i chcialam sie doweidziec czegos.

anonim
użytkownik zarejestrowany

(usunięte przez administratora)

xxx

paczki po 25 zł? ktoś chyba oszalał. Produkty w paczkach nie są przeterminowane, i cena mniej więcej jednej paczki ok 150 zł, zarobki też ok. Może byłes kiepskim pracownikiem i stąd to narzekanie.

kiki

Firma ta to nieporozumienie, pracowałem na zakładzie nr 2 w Orzeszu gdzie niegdyś mieli zakład, zlikwidowali go z powodu potajemnego zakupu firmy Florina w Krakowie ( Zakład pracy chronionej- czyli redukcja kosztów bo inwalidzie tyle płacić nie trzeba ) skąd pochodzą, nie maja skrupułów w celu wyzysku i zarobku idą po trupach.Z początku kazali podpisać aneksy że jak co to praca w zakładzie w Krakowie ok 70 km od Orzesza.Pracowałem 4 lata więc trochę się przeszło i przeżyło. Zupełny brak szacunku i inwestycji(wózki widłowe do przewozu chemikaliów to mieli takie że zimą ludzie musieli je pchać albo biegać z akumulatorami )lub stawiać na górce aby z rozpędu zapalił. Umowa przedłużana co roku, ze strachem czy przedłużą.I weź tu kredyt. Na święta jak dali paczki to rzeczy przeterminowane jakie dostali od kogoś a wartość nie przekraczała 15-25 zł.Jak nieformalnie się dowiedzieliśmy że przenoszą się to nawet nie mieli odwagi powiedzieć i powiadomić ludzi aby szukali gdzie indziej pracy.Poprostu 40 osobowa załogę zostawili na bruku.Nie polecam.Nie wiem jak w Krakowie, wiem ze mieli lepiej..Nawet pieniądze z funduszu socjalnego który zlikwidowali przekierowali na jakiś cel- czyli to co należało się pracownikom.

abc
@kiki 05.10.2014, 22:49
Firma ta to nieporozumienie, pracowałem na zakładzie nr 2 w Orzeszu gdzie niegdyś mieli zakład, zlikwidowali go z powodu potaje...

Zgadzam się z opinia "kiki". Również tam pracowałam. Brak odpowiedniego sprzętu do pracy. Wózki widłowe, mieszalniki, sprzęt dozujący ( "filutek ' ;) ) w stanie krytycznym. Brak możliwości wzięcia dwu tygodniowego urlopu.... Absurdalne wymagania robienia w ramach własnych funduszy badań ( wymazy z gardła). Zespół pracowników- uważam że w miarę OK.Były wyjątki z którymi współpraca była ciężka. A przede wszystkim właściciele nie szanowali pracowników.Tanim kosztem oczekiwali od pracowników cudów. Np. zdarzało się, że panie ręcznie dozowały kosmetyki....magazyny zamiast podłogi miały tzw."klepisko". Wózki widłowe.... ehhh.... złom. Nie polecam ze względu na brak warunków do wykonywania porządnie pracy.

Kr
@kiki 05.10.2014, 22:49
Firma ta to nieporozumienie, pracowałem na zakładzie nr 2 w Orzeszu gdzie niegdyś mieli zakład, zlikwidowali go z powodu potaje...

Zgadza się.

anonim

praca bardzo łatwa i przyjemna jednak jedna kadrowa nie posiada szacunku jak i niektóre pracownice jednak wróciłabym tam mimo niskich zarobków oraz personelu :-)

zorjentowana

praca jest moim zdaniem ciężka, jest 7,50 na h i do tego kradną i nie ma szafek zamykanych na klucz. jedna przerwa. nie polecam!

Kolastyna

Trzeba mieć znajomości i poparcie.Facet,który został dyrektorem regionalnym na kawał Polski,tto jak to możliwe że 650 osób na własne życzenie się zadłuża w bankach tak jak ty?!Ktoś tym wszystkim osobom kazał jeździć w icarze czy w medze!Taki człowiek jak ty co by nie robił to zawsze będzie miał źle.Taksówka to chyba jedyny zawód gdzie można zarobić na czysto 2-2,5tys/mies i nie wymaga żadnego wykształcenia,wyglądu,kultury osobistej,kreatywności, uzależnienia od widzimisię szefa a jedynie odrobinę pracowitości i systematyczności. Chcąc dostać 2500 zł netto przy zatrudnieniu na umowę o prace w pełnym wymiarze musiałbyś spełnić większość w/w wymagań.Skoro jeździsz na taksówce to znaczy że niewiele potrafisz (oprócz narzekania).Znam ludzi którzy pokończyli studia a jeżdżą na taryfie i sobie chwalą .poza pierwszymi święceniami w klasztorze i prawem jazdy,nawet na kompie słabo sobie radzi a ludzi ciśnie i rozlicza, sam więcej czasu spędza w stajni niż w pracy.Firma jakoś na to przymyka oczy a szeregowych przedstawicieli męczy wynikami

nu

[usunięte przez admina słowo niecenzuralne] firma ok

kasia

a jak jest teraz z zarobkami i warunkami pracy?

sura

A jak wyglądają te dobre zarobki? bo jestem w trakcie rekrutacji i sama nie wiem do konca na co się pisze, pozdrawiam

Ioana

ale jak tam się dostać? ogłoszeń prawie nie ma.... mam doświadczenie w handlu zagranicznym i logistyce, może ktoś podpowie jak tam aplikować? dzięki

anonim

Pracowałam w tej firmie ok. roku i byłam z niej bardzo zadowolona.Firma rozstała się ze mną ponieważ urodziłam dziecko i to jest jedyny minus tej pracy.Przełożeni byli bardzo fajni,atmosfera przyjazna i dobre zarobki.Polecam tą firme.

Zostaw opinię o Bielenda Kosmetyki Naturalne - Kraków

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Bielenda Kosmetyki Naturalne