Okres wiosenno-letni to idealny czas na saksy. Obecnie coraz rzadziej można spotkać się z tym słowem. Co ono oznacza? Sprawdź oferty pracy i zarobki na saksach. Dowiedz się również, czy wyjazd na saksy to dobry pomysł.

Zastanawiasz się, czym są saksy? Dawniej tę nazwę interpretowano jako wyjazd na pracę za granicą do Niemiec (wcześniej do Saksonii we wschodnich Niemczech). Obecnie saksy to potoczne określenie wyjazdu za granicę do pracy sezonowej. Polacy od dekad w ten sposób korzystają z możliwości dodatkowego zarobku. Szczególnie w okresie wiosenno-letnim.
Praca – Kwidzyn. Zajrzyj na GoWork.pl i znajdź nowe oferty.
Spis treści
Wyjazd na saksy – jaka praca się opłaca?
Plany wyjazdów zarobkowych za granicę nadal cieszą się dużym zainteresowaniem wśród Polaków. Z badań agencji Trenkwalder wynika, że aż 72% kandydatów rozważa emigrację zarobkową, co stanowi wzrost o 17 punktów procentowych w porównaniu z poprzednim rokiem. Głównym motywatorem pozostają wyższe zarobki – minimalna stawka godzinowa w Niemczech czy Holandii jest kilkukrotnie wyższa niż w Polsce. Najbardziej opłacalne sektory to logistyka, magazynowanie, produkcja, a także branże sezonowe, takie jak rolnictwo czy gastronomia.
Warto jednak pamiętać, że emigracja zarobkowa to nie tylko kwestia finansowa, ale także logistyczna. Kluczowe dla Polaków są dodatkowe benefity, takie jak darmowe zakwaterowanie, zorganizowany transport oraz możliwość pracy w nadgodzinach. Zdecydowanie największą popularnością cieszą się Niemcy, Holandia i Norwegia, ale nie brakuje osób zainteresowanych destynacjami takimi jak Szwajcaria czy Austria. W obliczu rosnących kosztów życia w Polsce wyjazd na saksy wciąż pozostaje atrakcyjną opcją dla wielu, zwłaszcza młodych osób, które widzą w tym szansę na szybki i znaczący zarobek. Jednak sprawą słabszego euro zajmujemy się coraz częściej, co sprawia, że euro brutto i euro netto nie dają już tak dużych przewag po przeliczeniu na złotówki.
Szukasz pracy w Białymstoku? Aplikuj na nasze oferty praca Białystok
Wyjazd na saksy bez języka
Oczywiście znajomość języka bardzo pomaga w utrzymaniu dobrej posady, komunikacji z pracodawcą i współpracownikami, oraz w kwestiach formalnych – a tych jest sporo przy organizacji wyjazdu na saksy. Język nie stanowi jednak całkowitej przeszkody. Są zawody, w których jego znajomość nie jest konieczna. Bez języka można sobie poradzić w pracy przy zbieraniu warzyw i owoców, budownictwie, czy w pracy na produkcji. Problem z pracą bez języka mogą mieć jednak osoby, pracujące z klientami, na przykład kelner.
Saksy – jak się przygotować do wyjazdu?
Przed wyjazdem najważniejsze jest zadbanie o swoje bezpieczeństwo. Korzystając z usług agencji pracy, przede wszystkim trzeba zweryfikować ją pod kątem rzetelności, czy w sieci nie ma niepokojących opinii i czy firma w ogóle istnieje. Na saksach lepiej zorganizować także ubezpieczenie. Warto poczytać na temat kraju, do którego kandydat udaje się na saksy. Dokładnie zapoznać z prawem, językiem i lokalnymi zwyczajami. Przed wyjazdem trzeba się także dokładnie spakować, zabierając najważniejsze rzeczy, takie jak dokumenty, karta płatnicza, ładowarki do sprzętów, leki, kosmetyki, ubrania na różne okazje. Do tego należy doliczyć wyższe koszty noclegu, jeśli agencja nie zapewni bezpłatnego, co w krajach Skandynawii często podnosi wydatki nawet o kilkaset euro miesięcznie.
Ile można zarobić na saksach?
Praca za granicą wciąż kusi Polaków atrakcyjnymi stawkami, choć różnice w wynagrodzeniach w porównaniu do Polski zaczynają się zacierać. W krajach takich jak Niemcy, Holandia czy Belgia, zarobki w wielu branżach wciąż przewyższają polskie płace minimalne. Na przykład, w Niemczech spawacze mogą liczyć na wynagrodzenie od 18 do 22 euro za godzinę, a pracownicy magazynowi zarabiają od 12 do 15 euro. W Holandii stawki dla operatorów wózków widłowych wynoszą nawet do 17,20 euro za godzinę, a pracownicy ogrodnictwa mogą zarobić od 13,25 do 15,80 euro. Średnie stawki w tych rolach wynoszą około 14-15 euro brutto, ale nich stawką netto po podatkach i kosztach życia.
Warto jednak pamiętać, że praca za granicą to nie tylko wyższe zarobki, ale także koszty życia. W wielu ofertach można jednak znaleźć dodatkowe korzyści, takie jak bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie, co znacząco zwiększa opłacalność wyjazdu. Szczególnie atrakcyjna pozostaje praca sezonowa w rolnictwie na południu Europy, gdzie oprócz wynagrodzenia można cieszyć się turystycznymi walorami Hiszpanii, Włoch czy Francji. Choć w Polsce minimalna stawka godzinowa wzrosła do 31,40 zł, co zmniejsza różnicę w zarobkach, dla wielu osób saksy wciąż są sposobem na szybki i znaczący zastrzyk finansowy.
– Przy niskopłatnych sezonowych zajęciach w Polsce można dziś zarobić niewiele mniej niż za granicą, a niekiedy praktycznie tyle samo – przypomina Krzysztof Inglot (ekspert agencji Personnel Service) cytowany przez „Rzeczpospolita”.
Szukasz pracy w Olsztynku? Sprawdź dostępne ogłoszenia na GoWork.pl.
Jakie dokumenty są potrzebne na saksy?
Przed wyjazdem na saksy warto upewnić się, że posiadasz wszystkie niezbędne dokumenty, które ułatwią legalne zatrudnienie za granicą. Kluczowe są dowód osobisty lub paszport, numer identyfikacji podatkowej (np. NIP w Polsce) oraz Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), która zapewnia dostęp do podstawowej opieki medycznej w krajach UE. Jeśli wyjeżdżasz za pośrednictwem agencji pracy, sprawdź, jakie dodatkowe dokumenty mogą być wymagane, np. zaświadczenia o niekaralności czy badania lekarskie. Dobrze zorganizowane formalności pozwolą uniknąć problemów w trakcie pracy za granicą.
Jak uniknąć oszustw związanych z pracą za granicą?
Decydując się na wyjazd na saksy, należy zachować ostrożność przy wyborze oferty pracy. Unikaj agencji pracy, które wymagają wysokich opłat wstępnych lub nie oferują przejrzystych warunków umowy. Zawsze sprawdzaj opinie o pracodawcy lub agencji w internecie i upewnij się, że firma jest legalnie zarejestrowana w kraju, do którego wyjeżdżasz. Pamiętaj, aby wszystkie ustalenia były zawarte na piśmie, co pozwoli Ci dochodzić swoich praw w razie problemów.
Trendy na rynku saksów w 2026 r.
W ostatnim czasie obserwuje się spadek liczby pracowników sezonowych z Polski do Holandii i Niemiec – spowodowanego rosnącymi płacami w kraju. Setki tysięcy osób nadal wyjeżdża na saksy, a liczba ofert sezonowej pracy za granicą utrzymuje się na wysokim poziomie. Pracodawcy zagraniczni coraz częściej stosują delegowanie pracowników z Polski poprzez agencje, co pozwala obejść niektóre bariery wizowe i zapewnić zgodność z lokalnymi przepisami (np. A1 z ZUS). Chociaż niemieckie stawki minimalne (13,90 €/h) nie sięgają już czterokrotnego przepicie płacy polskiej (ok. 1 078 € miesięcznie), to w praktyce Polacy mogą zarobić niewiele mniej niż Niemcy w tych samych rolach, zwłaszcza przy nadgodzinach i benefitach. Wyjazd zapewniał osobom lata mobilizowała do działania, ale teraz mniejszym zainteresowaniu wakacyjną pracą sprzyja słabsza waluta euro i rosnące stawki zł brutto w kraju.

Jak ja jeździłem na saksy do DDR do Erfurtu w latach 90 to zarabiałem 5,5 marki / godz. To były czasy👍🏻🤗