Reklama

Wall Street reaguje na napięcia na Bliskim Wschodzie. W górę poszedł „indeks strachu”

Amerykańskie giełdy rozpoczęły tydzień w nerwowej atmosferze. Inwestorzy po raz pierwszy zareagowali na sobotnie uderzenie koalicji USA i Izraela na Iran. Pierwsze minuty notowań pokazały, że rynek nie przechodzi obok wydarzeń obojętnie. Spadki głównych indeksów zbiegły się z wyraźnym wzrostem wskaźnika zmienności, który inwestorzy od lat traktują jak barometr niepokoju na rynkach finansowych.

wall-street

„Indeks strachu” gwałtownie w górę

Najmocniejszy sygnał niepokoju pojawił się w notowaniach VIX. Wskaźnik zmienności S&P 500 wzrósł o ponad 17,5 proc. tuż po otwarciu sesji w Stanach Zjednoczonych. Ten indeks mierzy oczekiwaną zmienność na rynku opcji powiązanych z S&P 500 w perspektywie najbliższych 30 dni.

W praktyce jego wzrost oznacza jedno – inwestorzy spodziewają się większych wahań cen akcji. VIX często rośnie wtedy, gdy główne indeksy spadają, a rynek zaczyna kalkulować skutki wydarzeń politycznych i gospodarczych.

Czerwony początek sesji na Wall Street

Reakcja głównych indeksów była wyraźnie negatywna. Nasdaq tracił około 0,6 proc., S&P 500 spadał o około 0,5 proc., a Dow Jones zniżkował o blisko 0,7 proc. Rynki finansowe zwykle reagują w pierwszej kolejności emocjonalnie, zwłaszcza gdy w grę wchodzą napięcia geopolityczne.

Jednocześnie widoczne były ruchy na rynku walutowym. Złoty osłabił się wobec dolara o około 1,45 proc., a kurs euro wobec polskiej waluty wzrósł do około 4,24 zł.

Historia pokazuje możliwy scenariusz

Choć pierwsza reakcja rynku jest spadkowa, historia podpowiada, że sytuacja nie zawsze rozwija się w ten sposób w dłuższym terminie. Analizy wcześniejszych kryzysów geopolitycznych wskazują, że po początkowym tąpnięciu notowania akcji często wracały na ścieżkę wzrostów.

Rynek stoi więc przed typowym dla takich momentów dylematem. Czy obecne spadki okażą się jedynie krótką reakcją na niepewność, czy też początkiem głębszej korekty? Inwestorzy będą uważnie obserwować kolejne sygnały z polityki i gospodarki. W takich chwilach giełda reaguje szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa.

Źródło: money.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...