Reklama

Tak zarabia 10 proc. najbogatszych Polaków. Nowe dane GUS pokazują skalę różnic

Jeśli co miesiąc na twoje konto wpływa co najmniej 13 442 zł brutto, możesz spokojnie nazwać się członkiem wąskiej grupy 10 proc. najlepiej zarabiających w Polsce. Tak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Reszta społeczeństwa — czyli dziewięciu na dziesięciu pracujących — musi zadowolić się znacznie skromniejszym wynagrodzeniem. Liczby pokazują, że mimo wzrostów płac, różnice dochodowe w kraju nadal są wyraźne, choć w ostatnim roku nieco się zmniejszyły.

tyle-zarabiaja-polacy

Mediana zamiast średniej – obraz bez makijażu

GUS podał, że średnie wynagrodzenie w maju wyniosło 8 678,90 zł brutto, ale ta liczba nie oddaje realiów rynku pracy, bo zawiera pensje prezesów i dyrektorów. Dużo bardziej miarodajna jest mediana — czyli płaca, którą połowa pracowników przekracza, a połowa nie osiąga. W maju wyniosła 7 082 zł, a więc aż o 18,4 proc. mniej niż średnia. To właśnie ta kwota oddaje realne zarobki „przeciętnego Polaka”.

Co istotne, mediana wzrosła o 9,3 proc. rok do roku, czyli szybciej niż inflacja, która w tym czasie wyniosła 4 proc. Realny wzrost płac, wynoszący 5,1 proc., oznacza, że pracownicy faktycznie mogą kupić więcej niż rok wcześniej. Wzrost ten był zresztą wyższy niż wśród najlepiej opłacanych — co sugeruje, że pracodawcy częściej podnoszą płace tym, którzy zarabiają najmniej.

Kto zarabia najwięcej, a kto najmniej

Według danych GUS granica 10 proc. najlepiej zarabiających zaczyna się przy 13 441 zł, a więc o 7,5 proc. wyżej niż rok wcześniej. Na przeciwnym biegunie znajdują się osoby z pensją do 4 666 zł brutto, czyli 10 proc. najmniej zarabiających — dokładnie tyle, ile wynosi płaca minimalna. Dla jednej piątej Polaków próg dochodowy to zaledwie 5 037 zł, co pokazuje, jak wielu pracuje wciąż na granicy najniższej krajowej.

Największy wzrost płac odnotowano właśnie w dolnych przedziałach wynagrodzeń — aż 10,7 proc. rok do roku. Można więc powiedzieć, że Polska powoli nadrabia różnice płacowe od dołu, choć przepaść między najbiedniejszymi a najlepiej opłacanymi pozostaje widoczna.

Branże, które płacą najlepiej

Tu niespodzianek nie ma. Najwyższe pensje otrzymują pracownicy sektora informacji i komunikacji (11 373 zł), energetyki (10 960 zł), górnictwa (10 496 zł) i finansów (10 490 zł). W regionie warszawskim te liczby rosną jeszcze bardziej – finansiści zarabiają tam przeciętnie 13 777 zł, a energetycy 13 175 zł. Poza stolicą najlepiej wypada Dolny Śląsk, gdzie branża informacyjno-komunikacyjna zapewnia medianę na poziomie 13 241 zł.

Wynika z tego jasno: Polska wciąż dzieli się na tych, którzy liczą pensję w tysiącach — i tych, którzy wciąż muszą liczyć każdy grosz. Ale przynajmniej jedno się nie zmienia: statystyka nadal potrafi przypomnieć, jak bardzo liczby potrafią być bezlitosne, gdy zaczynają mówić prawdę.

Źródło: businessinsider.com.pl

Oceń artykuł
3/5 (2)
Ładowanie ofert pracy...