Reklama

„Pierwsze Klucze” mają odblokować rynek mieszkań. Rząd zapowiada tańszy kredyt i nowe zasady

Minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk zapowiedział kontynuację prac nad programem „Pierwsze Klucze”, który ma obniżyć oprocentowanie kredytów hipotecznych nawet o połowę. Nowy projekt rządu ma ułatwić zakup pierwszego mieszkania z rynku wtórnego – ale tylko dla tych, którzy spełnią ściśle określone warunki.

program-pierwsze-klucze
Źródło zdjęcia: pixabay.com

Kredyt 3–4 proc. zamiast 8? Taki jest plan

Krzysztof Paszyk w środowej rozmowie na antenie Polskiego Radia poinformował, że średnie oprocentowanie kredytów hipotecznych w Polsce wynosi dziś około 8 proc., podczas gdy w Europie to 4 proc. Nowy program miałby zrównać polskie stawki z europejskimi, redukując koszt kredytu do poziomu 3–4 proc. – co, jak podkreślił minister, mogłoby oznaczać nawet o 1000–1500 zł niższą miesięczną ratę.

Choć wniosek o wpis projektu ustawy do wykazu prac legislacyjnych został tymczasowo odroczony, Paszyk zapewnił, że nie oznacza to porzucenia idei. – Projekt wróci na najbliższym lub kolejnym posiedzeniu Zespołu Programowania Prac Rządu i będzie kontynuowany – zadeklarował. Odniósł się również do głosów krytycznych, zaznaczając, że program został zaprojektowany tak, by wyeliminować zagrożenia znane z poprzednich rozwiązań.

Tylko rynek wtórny i ścisłe limity

„Pierwsze Klucze” to element szerszego rządowego programu „Klucz do mieszkania”, który przygotowuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Ten komponent skupia się wyłącznie na wsparciu zakupu mieszkań i domów z rynku wtórnego. Zgodnie z założeniami, aby skorzystać z dopłat, trzeba będzie zmieścić się w limicie ceny metra kwadratowego – do 10 tys. zł w większości miast, a do 11 tys. zł w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu i Wrocławiu. Gminy będą mogły indywidualnie podnieść te limity, jeśli uznają to za uzasadnione.

Pomoc będzie dostępna tylko dla osób, które nigdy wcześniej nie miały mieszkania ani domu, a dodatkowo spełnią konkretne kryteria dochodowe. Rząd chce w ten sposób skierować wsparcie do osób, które realnie nie mogą pozwolić sobie na własny lokal w obecnych warunkach rynkowych – a nie do tych, którzy traktują zakup mieszkania jako inwestycję.

Budownictwo komunalne i komponent inwestycyjny

Drugim filarem programu ma być zwiększenie środków na budownictwo społeczne i komunalne. Rząd planuje przeznaczyć 2,5 mld zł jeszcze w tym roku na ten cel – zarówno na nowe inwestycje, jak i remonty i modernizację istniejących zasobów mieszkaniowych. Według zapowiedzi, finansowanie będzie miało charakter ciągły i obejmie również kolejne lata.

W ramach programu „Klucz do mieszkania” znajdzie się również miejsce dla rynku pierwotnego – ale wyłącznie w ściśle określonym zakresie. Komponent „Inwestycje Pierwsze Klucze” pozwoli korzystać z dopłat przy zakupie mieszkań oferowanych przez TBS-y, SIM-y oraz spółdzielnie mieszkaniowe. W tym przypadku obowiązywać będzie maksymalna marża wynosząca 25 proc.

Całość programu, choć jeszcze w fazie legislacyjnego przygotowania, ma być odpowiedzią na rosnące koszty kredytów i coraz trudniejszy dostęp do mieszkań dla młodych Polaków. Minister Paszyk zapowiada, że projekt wróci na rządowe tory niebawem – ale dopiero wdrożenie pokaże, czy realnie odblokuje rynek, czy tylko go odciąży na chwilę.

Źródło: businessinsider.com.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...