Reklama

Nowy rozdział dla polskich portów – wspólna strategia do 2035 roku

Porty w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu podpisały porozumienie, które może na nowo zdefiniować ich rolę w europejskiej logistyce morskiej. Wspólna deklaracja współpracy oznacza coś więcej niż tylko protokół ustaleń – to próba odpowiedzi na globalną presję konkurencyjną, ale też pierwszy sygnał, że polskie porty chcą mówić jednym głosem.

polskie-porty-lacza-sily

Wspólny front – co oznacza porozumienie polskich portów?

Z punktu widzenia formalnego dokument zakłada działania mające na celu zwiększenie konkurencyjności, wdrażanie nowoczesnych technologii oraz stworzenie długofalowego programu rozwoju polskich portów morskich. W praktyce chodzi jednak o coś znacznie bardziej złożonego – o próbę koordynacji między podmiotami, które dotychczas funkcjonowały raczej równolegle niż wspólnie.

Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka, występując podczas Kongresu Polskie Porty 2030 w Sopocie, podkreślił symboliczny charakter wydarzenia. Po raz pierwszy w historii zarządy czterech kluczowych portów podpisały oficjalne porozumienie, mające zjednoczyć działania pod wspólną marką: Polskie Porty. Jego celem ma być nie tylko lepsze planowanie inwestycji, ale również efektywniejsze wykorzystywanie wiedzy, doświadczeń i dostępnych funduszy.

Długofalowym efektem ma być program rozwoju do 2035 roku – dokument strategiczny, który pomoże ustalić kierunki ekspansji i modernizacji infrastruktury portowej w perspektywie kolejnych dziesięciu lat.

Gospodarka morska nabiera tempa – rekordy, inwestycje i energetyka

W tle porozumienia nieprzypadkowo pojawiły się liczby. Rok 2023 zakończył się rekordowym zyskiem netto portów – ponad 550 mln złotych, co oznacza wzrost o 26 procent względem roku wcześniejszego. Także przeładunki kontenerowe osiągnęły historyczny pułap – 3,3 mln TEU, czyli równowartość ponad 120 mln metrów sześciennych towaru. W samym 2024 roku przychody portów z tytułu ceł, VAT i akcyzy wyniosły 56 miliardów złotych – suma, która powinna przemawiać nie tylko do zwolenników centralnego planowania.

Jednocześnie toczy się szereg projektów infrastrukturalnych, które mają zapewnić portom dostęp do nowych segmentów rynku. Gdańsk przygotowuje się na obsługę morskich farm wiatrowych, Gdynia rozwija terminal zewnętrzny, a Świnoujście – z myślą o przyjmowaniu największych jednostek – stawia na nowy terminal kontenerowy. Pojawiła się też deklaracja dotycząca odbudowy floty promowej – z budżetem blisko 1,3 miliarda złotych i pierwszą jednostką planowaną jeszcze na ten rok.

Szczególne znaczenie zyskała współpraca na rzecz morskiej energetyki wiatrowej, której rozwój ma być wspierany zarówno przez duże porty, jak i mniejsze ośrodki. Podpisany list intencyjny między stocznią CRIST, PGE Baltica, Wike S.A. i Grupą Przemysłową Baltic przewiduje budowę statków dla instalacji i serwisowania farm wiatrowych. Trudno nie zauważyć, że – wbrew sceptykom – repolonizacja branży morskiej zaczyna przybierać konkretne formy.

Porty jako siła regionu – między geopolityką a lokalnym rynkiem pracy

W całej tej układance nie chodzi wyłącznie o gospodarkę sensu stricto. Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk przypomniał, że gospodarka morska w jego regionie odpowiada za blisko 50 tysięcy miejsc pracy – około 8 procent całego zatrudnienia. Tę liczbę warto zestawić nie tylko z bieżącą sytuacją na rynku pracy, ale też z geopolitycznym znaczeniem Bałtyku jako osi transportowej i energetycznej.

Rosnąca rola portów oznacza także wzrost ich znaczenia w kontekście międzynarodowej logistyki, bezpieczeństwa dostaw surowców oraz zielonej transformacji. To nie jest wyłącznie historia o kontenerach i dźwigach – to również opowieść o tym, jak Polska próbuje zbudować przewagę w sektorze, który przez lata był zdominowany przez inne kraje bałtyckie.

Podpisane porozumienie – choć na pierwszy rzut oka techniczne – to de facto deklaracja polityczna i gospodarcza. Czy porty faktycznie nauczą się działać wspólnie? Czy program na 2035 rok nie skończy się w segregatorze? Pytania te – choć dzisiaj jeszcze bez odpowiedzi – nabierają szczególnego ciężaru właśnie dlatego, że po raz pierwszy w historii padły z ust wszystkich zainteresowanych równocześnie.

Źródło: money.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...