Polityczny układ sił w koalicji rządowej zaczyna się chwiać – nie z powodu kryzysu, ale rosnących ambicji. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie owija w bawełnę: Polska 2050 oczekuje realnej sprawczości i większego wpływu na kluczowe obszary państwa. W zamian proponuje konkrety – pakiet nowych podatków, zmiany w finansowaniu mediów publicznych i świeże podejście do inwestycji infrastrukturalnych.

Podatki – trzy nowe filary polityki fiskalnej
W centrum propozycji Polski 2050 znajduje się pakiet podatkowy, który według Pełczyńskiej-Nałęcz ma nie tylko zasilić budżet, lecz także pobudzić inwestycje prorozwojowe. Trzy elementy wyróżniają się szczególnie – podatek cyfrowy, danina od nadzwyczajnych zysków banków oraz kataster od trzeciego mieszkania. Każdy z nich uderza w inną strukturę kapitału – od korporacyjnych gigantów technologicznych, przez sektor finansowy, po rynek nieruchomości – co może sugerować chęć przełamania dotychczasowych przywilejów systemowych.
Podatek cyfrowy miałby objąć globalne platformy działające na polskim rynku, bez odprowadzania proporcjonalnych podatków w Polsce. Danina bankowa dotyczyłaby nadzwyczajnych zysków osiąganych w okresach wysokich stóp procentowych – zysków, które nie są wynikiem zwiększonej efektywności, lecz koniunkturalnych okoliczności. Z kolei kataster – ograniczony do trzeciego i kolejnych mieszkań – ma, jak wskazuje Pełczyńska-Nałęcz, służyć „odbetonowaniu kapitału”, czyli skłonieniu właścicieli do realnego obrotu nieruchomościami zamiast ich pasywnego gromadzenia.
Mieszkalnictwo zamiast energetyki – propozycja zamiany kompetencji
W kontekście zbliżającej się rekonstrukcji rządu Polska 2050 zaznacza swoją obecność wyraźnie. Gotowość do kompromisów nie oznacza rezygnacji z ambicji. Pełczyńska-Nałęcz sygnalizuje, że ugrupowanie może oddać obszar energetyki – pod warunkiem, że uzyska kontrolę nad mieszkalnictwem oraz wpływ na kształtowanie polityki finansów publicznych. Nie chodzi o symboliczne stanowiska, lecz o faktyczne uprawnienia decyzyjne.
Minister funduszy sprzeciwia się jednak jakimkolwiek próbom uszczuplania kompetencji swojego resortu. Krajowy Zasób Nieruchomości ma – według niej – pozostać poza kuratelą Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. To zresztą jeden z kluczowych tematów w negocjacjach – chodzi o to, kto faktycznie trzyma w rękach instrumenty umożliwiające realizację polityki mieszkaniowej, a nie o samą strukturę organizacyjną.
Finansowanie państwa po nowemu – od CPK po TVP
W warstwie finansowej Polska 2050 przedstawia również alternatywną wizję finansowania dużych projektów infrastrukturalnych. Zamiast tradycyjnego finansowania z budżetu, Pełczyńska-Nałęcz proponuje wprowadzenie CPK na giełdę lub emisję obligacji dedykowanych temu projektowi. Takie rozwiązania miałyby zwiększyć transparentność, ograniczyć presję na finanse publiczne i umożliwić obywatelom bezpośrednie uczestnictwo w projektach państwowych – nie tylko jako podatnicy, ale jako inwestorzy.
Ciekawą dygresją w jej wypowiedzi pozostaje odniesienie do modelu fińskiego, w którym państwowe spółki współfinansują elektrownie jądrowe w zamian za długoterminowe dostawy energii. W ten sposób – zdaniem Pełczyńskiej-Nałęcz – można zbudować mechanizm, który będzie działał nie w logice politycznej, lecz gospodarczej, a przy tym stanie się motorem stabilności energetycznej.
Na marginesie pojawia się również zapowiedź gruntownej reformy finansowania mediów publicznych. Polska 2050 chce, aby TVP była utrzymywana z nowego funduszu, tworzonego z podatków od gigantów cyfrowych i reklam, a nie bezpośrednio z budżetu państwa. Argument? Jeśli coś ma być publiczne – musi być rzeczywiście publiczne. A więc również niezależne od politycznego sterowania przez ministerialne przelewy.
W tle tej debaty wybrzmiewa jeszcze jedna kwestia – rewizja Krajowego Planu Odbudowy. Polska 2050 zapowiada przesunięcia środków w kierunku inwestycji odpowiadających realnym potrzebom gmin – zwłaszcza wiejskich i miejsko-wiejskich. Woda i kanalizacja – nie abstrakcyjne innowacje. To również forma polityki fiskalnej – mniej efektowna medialnie, ale potencjalnie bardziej skuteczna społecznie.
Ostatecznie – Pełczyńska-Nałęcz uspokaja: Polska nie stanie się płatnikiem netto w kolejnej unijnej perspektywie finansowej. To deklaracja, która w tym kontekście wybrzmiewa nie jako optymizm, lecz jako stanowisko polityczne – precyzyjne, konkretne, obliczone na skuteczność.
Źródło: rmf24.pl