W 2024 roku młodzi Polacy wyprowadzali się z domu rodzinnego średnio w wieku 26,7 lat, co daje wynik nieco wyższy od unijnej średniej wynoszącej 26,2 roku. Dane Eurostatu pokazują, że choć różnica nie wydaje się duża, to jednak ujawnia subtelny obraz społecznych i ekonomicznych uwarunkowań, które decydują o samodzielnym starcie w dorosłość.

Stabilny trend z niewielkimi wahaniami
Statystyki wskazują, że w Polsce średni wiek opuszczania domu rodzinnego od dwóch dekad pozostaje zadziwiająco stabilny. Od 2002 roku wahał się między 26,1 lat w 2019 roku a 26,8 lat w 2006 roku. Można więc powiedzieć, że polska młodzież dość konsekwentnie wchodzi w dorosłość dopiero po ukończeniu studiów i pierwszych próbach na rynku pracy. Warto zwrócić uwagę, że ten wskaźnik nie podlega gwałtownym zmianom – co samo w sobie może być interpretowane jako wyraz pewnej kulturowej ciągłości. Młodzi ludzie często kalkulują, czy stabilność zawodowa i mieszkaniowa pozwala im podjąć ryzyko samodzielności, a te decyzje bywają podobne w kolejnych pokoleniach.
Europa między 21. a 31. rokiem życia
Kontrast między krajami unijnymi okazuje się znaczny. Najpóźniej opuszczają domy młodzi Chorwaci, Słowacy, Grecy, Włosi i Hiszpanie – tam średni wiek przekracza 30 lat. Na drugim biegunie znajdują się kraje skandynawskie, gdzie młodzi Finowie, Duńczycy i Szwedzi zaczynają samodzielne życie już w okolicach 21. roku życia. Trudno nie dostrzec, że różnice te wynikają nie tylko z odmiennych modeli gospodarczych, lecz także z kulturowych wzorców związanych z rodziną, edukacją czy rynkiem pracy. To także pytanie o to, jak dalece polityka mieszkaniowa i wsparcie państwa kształtują życiowe wybory obywateli.
Ciężar kosztów mieszkaniowych
Nie sposób mówić o samodzielności bez kontekstu finansowego. W 2024 roku 9,7 proc. młodych Europejczyków żyło w gospodarstwach domowych przeznaczających ponad 40 proc. dochodu rozporządzalnego na mieszkanie. To więcej niż średnia dla całej populacji, która wyniosła 8,2 proc. Największe obciążenia odnotowano w Grecji i Danii, gdzie wskaźnik sięgał niemal jednej trzeciej młodych mieszkańców. Z kolei w Chorwacji, na Cyprze i w Słowenii problem był marginalny. W Polsce 5,2 proc. osób przeznaczało na mieszkanie ponad 40 proc. dochodu, a w grupie młodych – 4,9 proc. To stosunkowo niski wynik, ale dla wielu rodzin i tak stanowiący poważne ograniczenie w planowaniu przyszłości. Warto zadać pytanie, czy właśnie to nie jest jednym z czynników hamujących tempo wyprowadzki – bo samodzielność zaczyna się tam, gdzie kończą się finansowe bariery.
Źródło: biznes.pap.pl