Reklama

Letnia podróż na południe. Tysiące biletów na Adriatic Express sprzedane

Pociąg z Warszawy do Rijeki, uruchomiony na czas wakacji, wzbudził zainteresowanie większe, niż zakładano. Sprzedaż biletów na Adriatic Express, choć prowadzona w warunkach dalekich od perfekcji, potwierdza jedno – Polacy mają ochotę jeździć nad Adriatyk koleją, nawet jeśli podróż trwa kilkanaście godzin.

pociag-do-chorwacji

Wagony sypialne poszły na pniu

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że do końca wakacji sprzedano około 11 tysięcy biletów na połączenie do Chorwacji. Największym zainteresowaniem cieszyły się kuszetki i wagony sypialne – wykupiono je niemal natychmiast po udostępnieniu oferty. Dopiero później zaczęły schodzić tańsze miejsca siedzące, kosztujące 193 złote, ale mniej wygodne.

Jak przekazał Klimczak w Radiu Zet, projekt Adriatic Expressu narodził się w odpowiedzi na zapotrzebowanie zgłaszane przez klientów PKP Intercity. Zainteresowanie okazało się wyższe niż prognozy, a zdecydowana większość opinii podróżnych – pozytywna. Oczywiście nie obyło się bez technicznych trudności, takich jak blackout w Czechach czy przepięcia w sieciach trakcyjnych. Ale minister podkreślił, że Intercity pracuje nad poprawą komfortu – zwłaszcza przez zwiększenie liczby wagonów sypialnych.

Do Chorwacji z przesiadkami, do Włoch na razie nie

Adriatic Express przejeżdża przez cztery kraje – Czechy, Austrię, Słowenię – zanim dotrze do chorwackiej Rijeki. Trasa liczy około 1240 kilometrów i należy do najdłuższych szlaków kolejowych dostępnych w Europie. Pociąg kursuje cztery razy w tygodniu, a ostatnie wyjazdy zaplanowano na 28 i 29 sierpnia.

Pytany o kolejne możliwe połączenia – zwłaszcza zimowe do Austrii i Włoch – Klimczak stwierdził, że na razie nie ma sygnałów o pracach nad takim kierunkiem. Dodał, że do Austrii już można dojechać pociągiem z Polski, a przesiadka w Wiedniu rozwiązuje część problemu. Ostatecznie decyzja zależy od danych i analizy popytu.

Choć zapowiedzi z czerwca brzmiały optymistycznie, dziś minister jest bardziej ostrożny. PKP Intercity analizuje opłacalność każdej trasy – i to właśnie klienci, nie politycy, zdecydują, dokąd pojedzie następny pociąg sezonowy.

Szybsza podróż? Wszystko zależy od remontów

Obecnie podróż do Chorwacji nie należy do najkrótszych, ale może się to wkrótce zmienić. Minister wskazał, że po zakończeniu prac torowych w Polsce, Słowenii i Chorwacji, czas przejazdu może się skrócić nawet o trzy godziny. To spora różnica, biorąc pod uwagę obecne warunki podróży. Do tego dochodzą jeszcze niespodziewane awarie, przeciążenia sieci i pogodowe komplikacje, które są poza kontrolą przewoźnika.

Wszystko to pokazuje, że choć Adriatic Express nie jest jeszcze idealnym produktem, to jego sukces frekwencyjny potwierdza, że Polacy chcą jeździć pociągami także na długich, międzynarodowych trasach. Pozostaje pytanie, czy PKP Intercity zdoła ten entuzjazm przekuć w coś trwałego – i czy zimą równie chętnie ruszymy na południe, tym razem z nartami zamiast ręcznika.

Źródło: money.pl

Oceń artykuł
3/5 (1)
Ładowanie ofert pracy...