Jak wynika z Krajowego Rejestru Długów w 2024 roku mieliśmy do czynienia z rekordową liczbą ogłoszonych upadłości konsumenckich. Jednocześnie wysoka inflacja, rosnące ceny energii i niepewna sytuacja polityczna w Europie doprowadziły do upadku wielu firm.

Rok 2024 okazał się wyjątkowo trudny dla wielu Polaków, którzy znaleźli się w finansowych tarapatach. W pierwszej połowie roku odnotowano rekordową liczbę upadłości konsumenckich, która sięgnęła aż 10 844 przypadków. To najwyższy wynik w historii instytucji upadłości konsumenckiej w Polsce, obowiązującej od 2009 roku. Szczególnie dramatyczny był drugi kwartał 2024 roku, w którym z tej formy oddłużenia skorzystało 5442 osoby. Mimo że czerwiec przyniósł lekkie spowolnienie, to nie zmienia faktu, że długoterminowy trend wzrostowy utrzymuje się.
Przyczyny wzrostu liczby upadłości
Dynamiczny wzrost liczby upadłości konsumenckich w 2024 roku można tłumaczyć wieloma czynnikami. Z jednej strony, inflacja i wzrost kosztów życia wpłynęły na sytuację finansową wielu Polaków. Z drugiej jednak strony, duży wpływ miały również zmiany w prawie, które ułatwiły dostęp do procedury upadłościowej. Liberalizacja przepisów w 2020 roku spowodowała, że sądy przestały oddalać wnioski z powodu rażących zaniedbań dłużników, co sprawiło, że więcej osób mogło skorzystać z tego rozwiązania. Zmiany te, w połączeniu z rosnącą świadomością możliwości „drugiego startu” oraz rozwojem usług prawnych, doprowadziły do tego, że upadłość konsumencka stała się popularnym narzędziem oddłużenia.
Czy trend wzrostowy się utrzyma?
Chociaż czerwiec 2024 roku przyniósł pewne spowolnienie w liczbie ogłoszeń upadłościowych, nie oznacza to, że tendencja wzrostowa się odwróci. Warto zwrócić uwagę na poprawę jakości kredytów, co może wpłynąć na stabilizację liczby upadłości. Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że w maju 2024 roku wskaźniki jakości kredytów poprawiły się w porównaniu do roku poprzedniego. Niemniej jednak, sytuacja gospodarcza nadal pozostaje trudna, a wiele osób boryka się z problemami finansowymi, co może sprawić, że liczba upadłości konsumenckich będzie rosła.