Reklama

Protest pracowników sieci handlowych. Jakie mają żądania?

Strajk pracowników sklepów to efekt napiętej sytuacji spowodowanej m.in. koniecznością pracy w niedzielę. Nerwową atmosferę podsyca także brak pomocnych rąk do pracy, zbyt duża ilość obowiązków i niskie pensje. Jakie są żądania protestujących?

Protest napis na tle żółtym i zielonym, megafony po bokach grafika
Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_53189115_trzymaj%C4%85c-si%C4%99-za-r%C4%99ce-oznak-protestu-i-megafon-t%C5%82um-ludzi-protestuj%C4%85cych-tle-polityczne.html

Protest pracowników sieci handlowych miał miejsce pod siedzibą Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Zrzeszeni w NSZZ „Solidarność” zakomunikowali, co budzi ich niezadowolenie i przedstawili swoje postulaty. W strajku udział wzięło kilkaset osób. Zgodnie z relacją Wiadomoscihandlowe.pl w strajku udział wzięli zatrudnieni w najpopularniejszych dyskontach. Nie zabrakło pracowników sklepu Carrefour, Auchan, Biedronka, Ikea, Kaufland, Stokrotka, Selgros, Castorama, Macro Cash, Decathlon, czy Pepco. Pojawił się także Michał Kołodzieczyk przewodniczący AgroUnii i poseł Adrian Zandberg.


Sprawdź forum Pepco: opinie o pracy pomogą podjąć decyzję przed zatrudnieniem


Strajk handlowców – dlaczego pracownicy sklepów protestują?

POHiD to organizacja, która skupia największe sieci handlowe w Polsce. To właśnie pod budynkiem organizacji pracownicy sieci handlowych postanowili protestować. Alfred Bujara przewodniczący krajowej sekcji handlu wystosował zarzut w kierunku POHiD, twierdząc, że organizacja, jest polska jedynie z nazwy i skupia wokół siebie międzynarodowe podmioty.

Dodał, że POHiD nie chce rozmawiać ani prowadzić negocjacji ze strajkującymi i to konkretne sieci blokują negocjacje z układami zbiorowymi. Wspomniał także o pogarszających się warunkach pracy i niskich płacach:

Nie było w dziejach Polski po 1989 roku tak złej sytuacji pracowników handlu. Pracujecie za 2-3 osoby, jesteście wykorzystywani. My jako „Solidarność” mówimy stop takim praktykom. Nie chcemy być niewolnikami w naszym kraju.

Protestujący skarżą się na dokładanie nowych obowiązków i stosunkowo wolny wzrost wynagrodzeń. Ponadto pracownicy sieci handlowych nie chcą pracować w niedziele.

Anna Kulesza z NSZZ Solidarność w Carrefour Polska dla Wiadomoscihandlowe.pl wypowiedziała się na temat swojej współpracy z dyskontem. Sytuację w sklepie z ostatnich 4 lat nazwała skandalem. Wskazała na największe problemy, czyli wykorzystywanie zatrudnionych, czy zbyt duża ilość obowiązków jak na jednego pracownika. W jej opinii zatrudnieni z najdłuższym stażem stanowią dla firmy problem przez swoją otwartość w zgłoszeniu postulatów.


Szukasz pracy? Jeśli mieszkasz w województwie śląskim, zerknij do zakładki praca: Sosnowiec


Protest pracowników sklepów – postulaty

Pracownicy sklepów chcą zaprzestania handlu w niedzielę, domagają się znaczących podwyżek i zwiększenia liczby zatrudnionych w sklepach. Pracodawcy postrzegają strajk pracowników sklepów jako formę wywierania nacisku. Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji wyraziła swój sprzeciw wobec tego typu działań i nie zgadza się z argumentami.

W celu poprawy sytuacji pracowników handlu sugeruje im natomiast przeprowadzenie dialogu z rządem. Organizacja podkreśliła swoje działania w dobrej wierze na rzecz sytuacji, przypominając o krokach utrzymujących branże mimo pandemii, rosnącej inflacji, czy deficytu pracowników. Jak twierdzi:

(…)utrzymujemy miejsca pracy, zapewniamy konkurencyjne na tle innych sektorów warunki zatrudnienia oraz inwestujemy w bezpieczeństwo sanitarne pracowników i klientów.

Handlowcy to już kolejna branża w tym roku, która postanowiła wyrazić swoje niezadowolenie. Wśród haseł zamieszczanych na transparentach strajkujących znalazły się wyrażenia na temat godnej płacy, szacunku, czy przemęczenia ilością obowiązków.

Jak zakończył się protest?

Protesty pracowników sieci handlowych z 2021 roku w Polsce, zorganizowane głównie przez NSZZ „Solidarność”, wywarły presję na pracodawców, ale ich efekty były zróżnicowane. Strajki dotyczyły m.in. niskich płac, nadmiaru obowiązków i pracy w niedziele, a ich celem było poprawienie warunków zatrudnienia w największych sieciach handlowych.

Choć organizatorzy protestów zdołali nagłośnić problem w mediach, kluczowe postulaty nie zostały w pełni zrealizowane. Sieci handlowe, reprezentowane przez Polską Organizację Handlu i Dystrybucji (POHiD), nie zgodziły się na wszystkie postulaty związkowców. W odpowiedzi na zarzuty, POHiD apelowała o dialog z rządem, podkreślając, że to właśnie polityczne regulacje są głównym problemem, a branża handlowa dąży do zapewnienia konkurencyjnych warunków​.

W wyniku protestów podjęto jednak kroki w kierunku zmian. Niektóre firmy, takie jak Kaufland, zgodziły się na negocjacje, organizując spotkania z przedstawicielami pracowników. Doszło do częściowych podwyżek oraz wprowadzenia nieznacznych ulepszeń warunków pracy, takich jak dodatkowe benefity. Niemniej jednak wiele problemów pozostało nierozwiązanych. Nie udało się również w pełni wyegzekwować zakazu handlu w niedziele, co pozostaje kwestią sporną w polityce i wśród pracodawców​.

Ogólnie, protest był istotnym sygnałem niezadowolenia, ale tylko niewielka część postulatów została zrealizowana, a związki zawodowe zapowiadają dalsze działania w walce o poprawę sytuacji pracowników handlu.

Oceń artykuł
3.6/5 (5)
Ładowanie ofert pracy...