Reklama

Polska liderem migracji, ale przegrywa walkę o specjalistów. Oto dlaczego

Polska stała się europejskim liderem pod względem liczby wydawanych zezwoleń na pobyt dla cudzoziemców, wyprzedzając nawet Niemcy i Hiszpanię. Mimo to nasz kraj wciąż nie potrafi skutecznie zatrzymać wysoko wykwalifikowanych specjalistów, którzy wybierają inne kierunki migracji.

Symboliczne zdjęcie tłumu ludzi z walizkami
Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_48185341_paros-grecja-17-maja-2015-pasa%C5%BCerowie-wysiadaj%C4%85-ze-statku-w-porcie-paros-w-grecji-powierzchnia.html

Polska przyciąga imigrantów, ale nie zatrzymuje talentów

Polska stała się liderem w Unii Europejskiej pod względem liczby wydawanych zezwoleń na pobyt dla cudzoziemców. Według danych Eurostatu w 2023 roku nasz kraj przyznał aż 17% wszystkich pozwoleń na pobyt w UE, co przekłada się na 643 tysiące nowych migrantów. Tym samym Polska wyprzedziła Niemcy (586 tys.) oraz Hiszpanię (549 tys.), które zamknęły pierwszą trójkę w tym zestawieniu. Jednak mimo rosnącej liczby obcokrajowców, Polska nie jest w stanie konkurować o wysoko wykwalifikowanych specjalistów, którzy chętniej wybierają inne kraje Europy Zachodniej.

Problemem nie jest jedynie brak skutecznej polityki migracyjnej, ale także ograniczone możliwości zawodowego rozwoju dla cudzoziemców. Polska nadal opiera się na modelu zatrudnienia niewykwalifikowanych pracowników, którzy uzupełniają luki kadrowe w sektorach o dużej rotacji, takich jak budownictwo, magazyny czy usługi. Działanie doraźne sprawia, że kraj przegrywa rywalizację o ekspertów, których potrzebuje do rozwoju nowoczesnej gospodarki.

Niebieskie Karty UE – Polska daleko za Niemcami

Najlepszym miernikiem zdolności przyciągania specjalistów spoza Unii Europejskiej jest liczba wydawanych Niebieskich Kart UE, które umożliwiają wysoko wykwalifikowanym pracownikom legalną pracę i osiedlenie się w kraju członkowskim. Niemcy przyciągnęły w 2023 roku aż 78% wszystkich specjalistów, którym wydano ten dokument, co przekłada się na ponad 69 tysięcy osób. Polska zajęła drugie miejsce, ale z wynikiem siedmiokrotnie niższym, bo wydano tu zaledwie około 7% wszystkich Niebieskich Kart UE.

To drastyczna różnica, która pokazuje, jak wielkie są rozbieżności w podejściu do przyciągania specjalistów. Niemcy od lat rozwijają politykę imigracyjną, która sprzyja pozyskiwaniu ekspertów z branż technologicznych, inżynierii czy medycyny, a Polska wciąż nie wdrożyła mechanizmów pozwalających na skuteczną konkurencję w tym zakresie. Brak zachęt finansowych, utrudnienia biurokratyczne i ograniczone możliwości awansu sprawiają, że wykwalifikowani specjaliści wolą osiedlać się w krajach, które oferują im lepsze perspektywy zawodowe.

Jak Polska może zatrzymać wykwalifikowanych migrantów?

Obecnie w Polsce mieszka od 2,3 do 2,5 miliona cudzoziemców, co potwierdza, że imigracja odgrywa kluczową rolę w naszej gospodarce. Niestety, dominująca większość z nich to osoby wykonujące prace niskopłatne i niewymagające wysokich kwalifikacji. Eksperci rynku pracy alarmują, że Polska musi zmienić swoje podejście do polityki migracyjnej, jeśli chce realnie konkurować o najlepszych specjalistów.

Według Krzysztofa Inglota, założyciela Personnel Service, konieczne jest stworzenie długofalowej strategii, która zachęci wykształconych cudzoziemców do pozostania w Polsce. – Wciąż jako rynek zmagamy się z tym, że nawet jak przyciągamy wykształconych cudzoziemców, nie korzystamy z ich kompetencji. Jeśli chcemy zatrzymać takich pracowników na dłużej, musimy stworzyć lepsze warunki pracy i umożliwić rozwój zawodowy – komentuje ekspert.

Przykładem mogą być Niemcy, które wprowadziły elastyczne rozwiązania ułatwiające relokację wykwalifikowanych specjalistów, uproszczone procedury wizowe oraz atrakcyjne pakiety socjalne. Polska, jeśli chce konkurować na globalnym rynku pracy, musi pójść tą samą drogą. W przeciwnym razie pozostaniemy krajem, który przyciąga imigrantów, ale nie potrafi ich zatrzymać na dłużej.

Źródło: Fakt

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...