1 marca 2025 roku dodatek pielęgnacyjny wzrośnie, ale podwyżka jest symboliczna – to zaledwie 18,15 zł więcej miesięcznie. W obliczu rosnących kosztów życia seniorzy i osoby niepełnosprawne liczyli na realne wsparcie, jednak rządowa waloryzacja rozczarowuje. Eksperci i beneficjenci świadczenia krytykują niewielki wzrost, twierdząc, że nie pokryje on nawet podstawowych wydatków.

Symboliczna podwyżka dodatku pielęgnacyjnego w 2025
Od 1 marca 2025 roku dodatek pielęgnacyjny wzrośnie o 18,15 zł i wyniesie 348,22 zł miesięcznie. To zaledwie niewielki procent obecnej kwoty świadczenia, co sprawia, że waloryzacja jest niemal niezauważalna dla beneficjentów. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podkreśla, że podwyżka wynika z corocznej waloryzacji, jednak w obliczu rosnących kosztów życia seniorzy i osoby niepełnosprawne mogą czuć się rozczarowane. W praktyce oznacza to, że seniorzy, którzy liczyli na realne wsparcie, otrzymają zaledwie symboliczną korektę swoich dochodów.
Kto otrzyma dodatek pielęgnacyjny?
Dodatek pielęgnacyjny przysługuje osobom całkowicie niezdolnym do pracy oraz do samodzielnej egzystencji, a także wszystkim seniorom, którzy ukończyli 75 lat. W przypadku tych drugich świadczenie przyznawane jest automatycznie – ZUS wypłaca je bez konieczności składania wniosku. Osoby niezdolne do pracy muszą natomiast przejść proces weryfikacji przez lekarza orzecznika ZUS, który decyduje o przyznaniu dodatku pielęgnacyjnego. Warto jednak pamiętać, że świadczenie nie przysługuje osobom przebywającym w zakładach opiekuńczo-leczniczych przez więcej niż dwa tygodnie w miesiącu.
Emeryci i niepełnosprawni czują się pominięci
Rosnące ceny leków, energii oraz kosztów życia sprawiają, że podwyżka rzędu 18 zł miesięcznie nie poprawi sytuacji materialnej seniorów i osób niezdolnych do pracy. Z roku na rok wsparcie dla najbardziej potrzebujących pozostaje na poziomie, który nie nadąża za inflacją. W sytuacji, gdy wprowadzane są znaczące podwyżki dla innych grup zawodowych, seniorzy i osoby niepełnosprawne pozostają z minimalnym wsparciem, które w rzeczywistości nie rekompensuje im rosnących wydatków.
Źródło: rynekzdrowia.pl