Reklama

Co z podatkiem cyfrowym? Politycy podzieleni, a big techy patrzą na Polskę

Wprowadzenie podatku cyfrowego w Polsce staje się tematem coraz bardziej gorącej debaty. Z jednej strony minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapowiada opracowanie nowego rozwiązania fiskalnego, a z drugiej minister finansów Andrzej Domański zapewnia, że nie trwają nad nim żadne prace. W międzyczasie Donald Tusk nie daje jednoznacznej odpowiedzi, czy Polska zdecyduje się na opodatkowanie gigantów technologicznych. Tymczasem firmy takie jak Google, Facebook i Amazon z niepokojem obserwują sytuację, zastanawiając się, czy wkrótce przyjdzie im zapłacić więcej za prowadzenie działalności w Polsce.

Co z podatkiem cyfrowym - grafika cyfrowa, kolory, dane
Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/users/yamu_jay-44818947/

Podatek cyfrowy w Europie – kto już go wprowadził?

Europa od kilku lat podejmuje kroki w kierunku opodatkowania gigantów technologicznych. Francja była jednym z pierwszych krajów, które zdecydowały się na wprowadzenie podatku cyfrowego – już w 2019 roku obciążyła największe firmy technologiczną daniną w wysokości 3% ich przychodów. Efekty? W 2023 roku francuski budżet zasiliło 700 mln euro, a w 2024 prognozuje się wzrost do 800 mln euro. Podobne regulacje wdrożyły Włochy, Wielka Brytania i Kanada, które również postanowiły opodatkować globalne koncerny świadczące usługi cyfrowe na ich rynkach.

Nie wszystkie kraje Unii Europejskiej są jednak zgodne co do tej strategii. Szwecja i Finlandia zrezygnowały z wdrażania podatku cyfrowego, obawiając się negatywnego wpływu na lokalne sektory technologiczne. Finlandia argumentowała, że wprowadzenie takiej daniny mogłoby osłabić krajowy rynek gier komputerowych, który jest kluczową gałęzią tamtejszej gospodarki.

Podatek cyfrowy: czy Polska pójdzie śladem Francji? Rząd wciąż się waha

Krzysztof Gawkowski podatek cyfrowy uważa za dobry krok. Choć minister cyfryzacji jasno wskazuje, że Polska powinna wzorować się na rozwiązaniach innych krajów, wciąż brak jednoznacznej decyzji w tej sprawie.

– Mamy dzisiaj na świecie do czynienia z nowymi trendami, jeśli chodzi o politykę celną, podatkową, i zgodnie z tym nowym trendem mogę powiedzieć: może te podatki nałożymy, a może nie nałożymy – stwierdził Donald Tusk, nie precyzując stanowiska rządu w tej kwestii.

Z kolei minister finansów Andrzej Domański podkreślił, że jego resort nie prowadzi obecnie żadnych prac nad podatkiem cyfrowym. Tymczasem minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zasugerowała, że temat zostanie podjęty w przyszłości, gdy rząd „dojrzeje” do tego rozwiązania.

Jak zareagują Google, Facebook i inne big techy?

Niepewność związana z wprowadzeniem podatku cyfrowego w Polsce niepokoi największe firmy technologiczne. Google, Facebook, Amazon i inne międzynarodowe koncerny zdają sobie sprawę, że Polska może pójść w ślady Francji i Wielkiej Brytanii, co oznaczałoby dla nich dodatkowe obciążenia finansowe. Wprowadzenie podatku mogłoby oznaczać wyższe ceny usług cyfrowych, które ostatecznie przerzucane byłyby na polskich konsumentów i przedsiębiorców.

Warto jednak pamiętać, że na arenie międzynarodowej pojawiają się także głosy sprzeciwu wobec tego typu regulacji. Administracja USA, zarówno za czasów Donalda Trumpa, jak i obecnie, sprzeciwiała się europejskim podatkom cyfrowym, argumentując, że są one niesprawiedliwe wobec amerykańskich firm. W związku z tym wprowadzenie takiego podatku w Polsce mogłoby spotkać się z reakcją Waszyngtonu, co mogłoby wpłynąć na stosunki gospodarcze między Polską a Stanami Zjednoczonymi.

Czy rząd zdecyduje się na wprowadzenie podatku cyfrowego w Polsce i postawi się międzynarodowym gigantom? Na razie politycy nie dają jednoznacznych odpowiedzi, a Polska pozostaje na rozdrożu między interesami globalnych koncernów a potrzebą zwiększenia wpływów budżetowych.

Źródła: forsal.pl; businessinsider.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...