Reklama

Czy lektor AI zastąpi tradycyjne nauczanie języków obcych?

Ostatnio bardzo dużo słyszy się o gwałtownym rozwoju sztucznej inteligencji. Temat ten pojawia się wszędzie: w radiu, w telewizji, a przede wszystkim w Internecie – całkiem słusznie zresztą, bowiem AI bez wątpienia, na stałe wprowadzi się do naszego życia. No dobrze, ale jak to jest w zasadzie z tą sztuczną inteligencją w nauce języka obcego?

Wirtualny lektora z prawdziwy nauczyciel – jak AI zmieni branżę?

Czy wirtualny lektor języka obcego zastąpi prawdziwego nauczyciela z krwi i kości? By odpowiedzieć na to pytanie musimy porozmawiać o zasadzie działania na jakiej opiera się ten konkretny, najpopularniejszy rodzaj AI, który jest nam proponowany przez gigantów technologicznych.

Jednym z wiodących graczy na rynku sztucznych inteligencji jest firma OpenAI, która sprzedaje swoje rozwiązania takim olbrzymom jak choćby Microsoft oraz Apple. Firma ta obecnie dysponuje najbardziej imponującym produktem, który nosi nazwę ChatGPT – jest to narzędzie, które swoimi możliwościami znacznie przewyższa to co ma do zaoferowania konkurencja. Czym w zasadzie jest więc ChatGPT? Jest to nic innego jak „large language model” (w skrócie LLM), czyli duży model językowy. Dla uproszczenia możemy przyjąć, że każdy tego typu model językowy składa się z dwóch kluczowych elementów: zbioru danych na którym jest trenowany oraz skomplikowanego algorytmu, który odpowiedzialny jest za poznawanie tychże danych oraz poprawne ich wyświetlanie. W jaki więc sposób ChatGPT dostarcza nam informacji zwrotnej? Informacja jaką otrzymamy z powrotem generowana jest w oparciu o to, co sztuczna inteligencja myśli, że chcemy uzyskać. Każde kolejne słowo w tekście, który otrzymujemy od maszyny oparte jest na prawdopodobieństwie jego wystąpienia i użycia w toku wypowiedzi. W uproszczeniu możemy przyjąć, że ChatGPT to autouzupełnianie wyrazów na sterydach. Gdy połączymy wszystkie wyżej wymienione elementy w całość, daje to wrażenie interakcji z żywą istotą.

Skoro wiemy już w zasadzie czym są duże modele językowe, to jak mogą nam one pomóc w nauce języka obcego? Jednym z obszarów w którym AI odznacza się wyjątkowo mocno jest już wspomniana wcześniej interakcja z użytkownikiem, co naturalnie oznacza, że świetnie sprawdza się jako partner do konwersacji. Dodatkowo, możemy poprosić AI o wskazanie błędów językowych, które pojawiają się w naszej wypowiedzi. Niektóre serwisy do nauki języków obcych oparte na modelach językowych mogą również oceniać poziom naszej poprawności fonetycznej. Masz problemy z gramatyką języka angielskiego? Możesz poprosić sztuczną inteligencję o wygenerowanie ćwiczeń na określenie różnic pomiędzy Present Simple, a Present Continuous. Co więcej, gdy uzupełnisz ćwiczenie, możesz poprosić AI o sprawdzenie jego zawartości, wskazanie błędów i dodatkowe wskazówki. Może rozumienie tekstu w języku obcym jest czymś co twoim zdaniem wymaga poprawy? Żaden problem, sztuczna inteligencja może wygenerować tekst oraz ćwiczenie, które pozwoli ci na sprawne doskonalenie tej umiejętności. A może potrzebujesz popracować nad zasobem swojego słownictwa? AI też pomoże ci na tym polu, poprzez podsunięcie list słówek o dużej użyteczności wraz z metodami na ich przećwiczenie. Co jest w tym wszystkim najlepsze – wszelką interakcję, teksty czy ćwiczenia językowe możemy dostosować do naszego poziomu językowego! Jak widać, możliwości są naprawdę nieograniczone. No dobrze, to gdzie tu jest haczyk? Przecież zawsze jakiś jest, prawda? Owszem, w przypadku sztucznych inteligencji opartych na dużych modelach językowych jest jeden problem – mają one skłonność do tzw. „halucynacji”. Jest to wada wynikająca bezpośrednio z zasady działania tego narzędzia. Halucynacje AI to nic innego jak sporadyczna skłonność maszyny do podawania zmyślonych informacji, w przypadku gdy zbiór danych (na którym dana sztuczna inteligencja jest trenowana) nie posiada wystarczających danych na określony temat. Na szczęście większość modeli językowych wyposażonych jest w ustawienia, które pozwalają znacząco zmniejszyć lub też całkowicie wyeliminować tę skłonność. Dodatkowo, każda kolejna iteracja AI w coraz większym stopniu pozbywa się tego problemu – to tylko kwestia czasu, gdy zniknie on zupełnie.

Jak to jest więc z tym tradycyjnym nauczaniem języków obcych, jak ma się ono do możliwości jakie prezentuje nam obecnie sztuczna inteligencja? Zacznijmy może od rzeczy najbardziej oczywistej. Wchodzenie w interakcję z żywym lektorem, mam tu na myśli chociażby i zwykłą rozmowę – zawsze będzie wydawało się bardziej naturalne i „odpowiednie” niż rozmowa z maszyną. Lektor zaopiekuje się także naszym odgórnym planem nauczania – zostaniemy poprowadzeni w odpowiedni sposób, zajęcia natomiast będą nakierowane na właściwe tory, tak by nauka języka obcego była jak najbardziej efektywna. AI nie potrafi jeszcze spojrzeć na ten proces z szerszej perspektywy. Lektor o wiele lepiej potrafi dostosować zajęcia do naszych potrzeb, zainteresowań i umiejętności. Nauczyciel dobierze nam także odpowiednie materiały do nauki: podręcznik, nagrania, materiały autentyczne, artykuły, treści wideo itd. Maszyna póki co sensownie jeszcze tego nie zrobi. Podobnie ma się sprawa z przygotowaniem do egzaminów, certyfikatów językowych czy zwykłej rozmowy o pracę w języku obcym. Kto nie lepiej uczuli nas na pewne aspekty kulturowe, zachowania i niuanse interakcji z użytkownikami języka obcego, jak nie osoba, która ma w tej materii bezpośrednie, prawdziwe doświadczenie? Czynnik „ludzki” w nauczaniu języków obcych jest nieustannie bardzo ważny (i taki też pozostanie), bo w końcu chcemy nauczyć się mówić w języku obcym by porozumiewać się z innymi ludźmi, a nie maszynami. Zaraz, ale czy to oznacza, że powinniśmy całkiem porzucić te nowe rozwiązania wyłącznie na rzecz tradycyjnego nauczania języków obcych? Zdecydowanie nie!

Świat się ciągle zmienia, powinniśmy iść z duchem czasu i korzystać z nowych technologii by nie pozostać w tyle. Jednocześnie powinniśmy też nieustannie pamiętać o zaletach i wadach tych nowych rozwiązań. Obiecałem odpowiedź na pytanie postawione w tytule tekstu – czy lektor AI zastąpi tradycyjne nauczanie języków obcych? Moim zdaniem – nie, bo przede wszystkim najważniejszy jest ciągle czynnik ludzki. Jak zatem powinniśmy traktować sztuczną inteligencję w aspekcie skutecznej nauki języków obcych? AI póki co nie jest jakimś cudownym panaceum, które pozwoli nam się nauczyć języka obcego w 3 miesiące – przed wszystkim powinniśmy je traktować jako wspaniałe narzędzie, które będzie stanowić idealne uzupełnienie dla tradycyjnej nauki języka obcego. Jest to instrument, który idealnie sprawdzi się, gdy będziemy potrzebowali dodatkowych ćwiczeń językowych lub wsparcia poza zwyczajowymi godzinami zajęć. Natomiast każdy nowoczesny lektor języka obcego powinien nas wspierać w tym przedsięwzięciu oraz nadzorować naszą współpracę z tym drugim, „wirtualnym lektorem”.

No dobrze, czy w takim razie drogi czytelniku lub czytelniczko nabrałeś/łaś już ochoty na ćwiczenie konwersacji w języku obcym wraz z partnerem AI? Pytasz zapewne czy są już jakieś dobre szkoły językowe w Polsce, które korzystają z tego typu rozwiązań? Tak się składa, że jak najbardziej! Pod tym artykułem znajdziesz link do pierwszej szkoły językowej w Polsce, która poszerza swoją ofertę o możliwość współpracy z lektorem AI.

Autor: Bartosz Piekarski

Szkoła językowa korzystająca z wirtualnego lektora: www.elingwista.com

Artykuł sponsorowany

Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...