Reklama

Wysokość emerytury zależna od liczby dzieci – kolejne podejście rządu do pomysłu sprzed roku?

Wysokość emerytury zależna od liczby dzieci to pomysł, o którym mogliśmy usłyszeć już w styczniu 2020 roku. Okazuje się, że fatalna kondycja polskiego systemu emerytalnego mogła zwrócić uwagę polityków w kierunku pomysłu sprzed 12 miesięcy. Czy naprawdę nastąpi powiązanie systemu emerytalnego z dzietnością? Jak to działa? 

Elegancka emerytka w kawiarni
Źródło zdjęcia: https://pl.123rf.com/photo_55723830_zamy%C5%9Blona-starszych-kobiet-picia-herbaty.html

[News archiwalny]

Sytuacja pod względem dzietności w kraju jest coraz gorsza. Dzieci wciąż rodzi się bardzo mało, co prowadzi do poważnych konsekwencji gospodarczych. Brakuje rąk do pracy, a system emerytalny staje się niewydolny. Rząd stara się zatem stworzyć jak najdogodniejsze warunki do macierzyństwa. 

O emeryturach uzależnionych od liczby dzieci słyszeliśmy już na początku 2020 roku. Wtedy pełnomocnik rządu ds. demografii Barbara Socha przyznała, że wysokość emerytury zależna od liczby dzieci to pomysł, który kiedyś może zostać zrealizowany. Według doniesień INNPoland obóz rządzący znów zastanawia się nad wprowadzeniem takich zmian w systemie emerytalnym. Czy dodatek do emerytury za dzieci jest sprawiedliwy? Jak miałaby wyglądać taka danina od potomstwa? Sprawdź!

Szukasz pracy? Praca w Radomiu czeka, aż ją odkryjesz!

Emerytury uzależnione od liczby dzieci – jak miałoby to działać?

Jak nietrudno zauważyć, system emerytalny w Polsce jest na granicy wydolności. Minimalna emerytura netto ledwo pozwala związać koniec z końcem, a budżet funduszu emerytalnego boryka się z rosnącym deficytem. Emerytury uzależnione od liczby dzieci miałyby polegać na przekazywaniu 1% swoich dochodów rodzicom. To znaczy, że im więcej dzieci – tym większa emerytura dla seniora. Ciężko powiedzieć, co na taki pomysł powiedzą osoby, które nie mogą mieć dzieci. Według doniesień INNPoland polityk partii rządzącej w rozmowie z “Wyborczą” uważa to za całkiem sprawiedliwe rozwiązanie. Dlaczego?   

Powiązanie systemu emerytalnego z dzietnością – co na to rząd

Powiązanie systemu emerytalnego z dzietnością to pomysł, który pojawił się już na początku 2020 roku. Wtedy strona rządząca zdementowała prace nad takim rozwiązaniem. INNPoland donosi o rozmowie “Wyborczej” z jednym z polityków, który daje do zrozumienia, że pomysł otrzymał drugie życie:

Konkretne decyzje jeszcze nie zapadły, ale wydaje się, że ten pomysł może mieć wpływ na decyzję o chęci posiadania dzieci. Poza tym jest sprawiedliwy, bo im więcej kobieta urodzi dzieci, tym więcej te dzieci odprowadzą składek do polskiego systemu ubezpieczeniowego.

Trudno określić, czy informacje o wznowieniu prac są w pełni prawdziwe, jednak można się domyślać, że politycy faktycznie poszukują wyjścia z zapaści emerytalnej. Waloryzacja emerytur w 2021 roku to nikłe wsparcie dla milionów ludzi, którzy mają problemy z utrzymaniem się ze świadczeń dla seniorów. 

Wysokość emerytury zależna od liczby dzieci – remedium na niską dzietność?

Kryzys całego systemu emerytalnego istnieje w Polsce i wielu krajach Europy. Głównym winowajcą jest starzenie się europejskiego społeczeństwa. Z roku na rok możemy zaobserwować coraz większe trudności w finansowaniu świadczeń emerytalnych. W Polsce w 2020 roku liczba urodzeń była najniższa od 2004 r. Wielu ekspertów określa, że jedynym sposobem na uratowanie systemu świadczeń dla seniorów jest jego całkowite przebudowanie lub znaczne podniesienie wieku emerytalnego.

Oceń artykuł
1/5 (1)
Ładowanie ofert pracy...