Polski Ład a umowa o dzieło to temat właściwie pominięty przez pomysłodawców projektu. Jeżeli oskładkowanie tego rodzaju umów nie ulegnie zmianie, będziemy mogli mówić o najbardziej atrakcyjnym stosunku zawodowym. Dlaczego umowa o dzieło w Polskim Ładzie może się opłacać?

Zapowiedziane niedawno zmiany gospodarcze uderzą w miliony polskich pracowników. Nowy Polski Ład ma wprowadzić wyższą kwotę wolną od podatku i ujednolicić składkę zdrowotną. Co ciekawe, podczas prezentacji programu nie wspomniano o umowie o dzieło w Polskim Ładzie. Taki stosunek służbowy nie wymusza odprowadzania składki zdrowotnej. To może oznaczać, że osoby wykonujące zadania służbowe na podstawie umowy o dzieło będą czerpały same korzyści z nadciągających zmian. O co dokładnie chodzi? Czy rządzący wprowadzą zmiany także w tej umowie cywilnoprawnej?
Szukasz pracy? Praca w Białymstoku czeka, aż ją odkryjesz!
Polski Ład – umowa o dzieło bez podwyżek?
Jeżeli Polski Ład dojdzie do skutku w niezmienionej formie, osoby wykonujące obowiązki na podstawie umowy o dzieło mogą zacierać ręce. Pomysłodawcy projektu przedstawiają go, jako gospodarczy odpowiednik Robin Hooda. Projekt miałby zabierać bogatym i oddawać biednym. Jak zauważyli przedstawiciele Federacji Przedsiębiorców Polskich, umowy o dzieło nie zostały wzięte pod uwagę podczas ustalania dodatkowych obciążeń podatkowych.
Wykonywanie obowiązków na podstawie umowy o dzieło w Polskim Ładzie ma być nowym rajem podatkowym. Wykonawcy zostaną bowiem objęci podwyżką kwoty wolnej od podatku w wysokości 30 000 złotych i drugim progiem podatkowym, podniesionym do 120 tysięcy złotych. Równowagą dla zwiększonych zarobków miała być liniowa stawka składki zdrowotnej, wynoszącej 9% dla wszystkich. Osoby pracujące na umowie o dzieło nie muszą jednak tej składki odprowadzać.
Polski Ład a umowa o dzieło – jakie stawki?
Wygląda na to, że umowa o dzieło w Polskim Ładzie stanie się zdecydowanie popularniejszym rozwiązaniem. Osoby wykonujące obowiązki na podstawie takiej umowy cywilnoprawnej mogą uniknąć dodatkowych zobowiązań z tytułu składki zdrowotnej, czerpiąc pełnymi garściami z nadchodzących przywilejów. Jak czytamy na biznes.interia.pl – przy 20% kosztach uzyskania przychodu, 5-procentowy poziom całkowitych obciążeń osiągną te osoby, które zarabiają około 5 tysięcy złotych miesięcznie. Wyższy, 10-procentowy podatek dotyczy umów o dzieło osób, otrzymujących miesięcznie ponad 11 tysięcy złotych.
Warto mieć na uwadze, że Polski Ład to dopiero projekt. To znaczy, że wiele propozycji może wejść w życie w zupełnie innym kształcie. Nie można też zapomnieć, że umowa o dzieło nie oferuje tych wszystkich przywilejów, które zapewnia nam umowa o pracę. Mowa tutaj o ochronie przez Kodeks pracy, prawie do płatnego urlopu, do płatnych zwolnień lekarskich i bezpłatnej opieki zdrowotnej.
Umowa o dzieło a Polski Ład: aktualizacja
W 2024 roku umowa o dzieło nadal nie podlega składce zdrowotnej, co oznacza, że wykonawca nie musi jej opłacać, chyba że zawiera umowę z własnym pracodawcą. Wówczas taka umowa jest traktowana jak umowa o pracę, co wiąże się z obowiązkowymi składkami ZUS, w tym zdrowotną.
Jeśli chodzi o kwotę wolną od podatku, od 2022 roku wynosi ona 30 000 zł i obowiązuje wszystkich podatników rozliczających się według skali podatkowej. Oznacza to, że dochody do tej wysokości są wolne od opodatkowania, a powyżej tej kwoty podatek płaci się tylko od nadwyżki.
Drugi próg podatkowy w 2024 roku wynosi 120 000 zł. Dochody przekraczające tę kwotę są objęte 32% stawką podatkową, podczas gdy do 120 000 zł obowiązuje stawka 12%. Nowy Ład wprowadził te korzystne zmiany dla podatników, ale zlikwidował możliwość odliczenia składki zdrowotnej.