Rozpoczyna się fala zwolnień w branży beauty. Pracodawcy ledwo wiążą koniec z końcem, a z badań UCE Research i Syno Poland wynika, że bez pomocy finansowej od rządu branża beauty wycofa się z rynku.

UCE Research i Syno Poland przeprowadziło badania w branży beauty. Okazało się, że ponad 20 procent pracodawców planuje zwolnienia. Mowa o salonach urody, fryzjerskich i kosmetycznych. Zwolnienia w branży beauty spowodowane są lockdownami i w związku z tym mniejszymi obrotami o nawet kilkadziesiąt procent (nawet w najlepszych miesiącach). Branża apeluje o wsparcie finansowe od rządu. Bez niego rozpocznie się fala upadłości.
27% firm z branży beauty nie podjęło jeszcze decyzji o zwolnieniach
24 procent pracodawców planuje zwolnienia w branży beauty, natomiast 27 procent nie podjęło jeszcze decyzji. Michał Łenczyński, lider grupy wsparcia Beauty Razem podkreśla, że okres między lockdownami nie był łatwy, salony są obecnie prowadzone w poczuciu skrajnej niepewności. Co więcej, obroty w najlepszych miesiącach były niższe o 30 procent od tych sprzed pandemii koronawirusa. Masowe zwolnienia w branży beauty są więc bardzo prawdopodobne. Jednak jak wskazuje badanie UCE Research i Syno Poland 48 procent pracodawców nie przewiduje redukcji kadr w swoim salonie.
Szukasz pracy w Częstochowie? Aplikuj na nasze oferty praca Częstochowa
Ponad 60 procent kadr w branży beauty straci pracę
Z badań wynika również, że prawie 27 procent salonów kosmetycznych, fryzjerskich czy urody planuje zwolnić ponad 60 procent kadr. Dlatego, jak alarmują eksperci, zwolnieni pracownicy będą mieć problem ze znalezieniem nowego zatrudnienia. W związku z tym wiele firm może ogłosić upadłość. – W wypadku redukcji zatrudnienia przedsiębiorcy będą musieli zwrócić środki pomocowe, które spożytkowali na walkę o przetrwanie, gdy jeszcze nie spodziewali się drugiego lockdownu. To oczywiste, że część salonów wycofa się z rynku. Cała branża poniosła dotkliwą stratę. Szacujemy, że w samym kwietniu 2021 roku wyniosła ona 4 miliardów złotych – komentuje Michał Łenczyński w Pulshr.pl. Planowane zwolnienia w branży beauty są wynikiem kolejnej fali koronakryzysu.
Jak branża beauty poradzi sobie z planowanymi cięciami w 2024 roku?
Branża beauty stoi przed poważnymi wyzwaniami, a cięcia zapowiadane na 2024 rok mogą wywrzeć negatywny wpływ na jej funkcjonowanie. Sektor kosmetyczny, który jeszcze niedawno rozwijał się dynamicznie, teraz zmaga się z kryzysem wynikającym z rosnących kosztów prowadzenia działalności i zmianami w zachowaniach konsumentów. Planowane cięcia dotkną wielu firm, które już teraz odczuwają spadek popytu na usługi kosmetyczne oraz zwiększoną konkurencję.
W obliczu tych trudności, wiele przedsiębiorstw z branży beauty będzie zmuszone ograniczyć zatrudnienie lub zmniejszyć zakres oferowanych usług, aby utrzymać płynność finansową. Niepewność gospodarcza i wzrost kosztów operacyjnych zmuszają firmy do poszukiwania oszczędności, a cięcia personalne stają się jednym z najłatwiejszych do zrealizowania środków. Czy jednak to wystarczy, by przetrwać trudny okres? Eksperci podkreślają, że branża beauty będzie musiała w 2024 roku dostosować się do nowych warunków rynkowych, a to może oznaczać nie tylko zwolnienia, ale i gruntowną restrukturyzację.
Co czwarta firma w branży beauty planuje zwolnienia – przyczyny kryzysu w sektorze?
Z badań wynika, że aż co czwarta firma w branży beauty planuje zwolnienia pracowników w 2024 roku. Przyczyny tego kryzysu są złożone i mają swoje źródła w kilku czynnikach. Wzrost kosztów materiałów, energii i najmu spowodował, że prowadzenie działalności w sektorze kosmetycznym stało się dużo droższe niż jeszcze kilka lat temu. Jednocześnie konsumenci, którzy również odczuwają skutki inflacji, ograniczają wydatki na usługi beauty, wybierając tańsze alternatywy lub rezygnując z nich całkowicie.
Dodatkowym problemem są zmiany w preferencjach konsumentów, którzy coraz częściej wybierają domowe zabiegi pielęgnacyjne zamiast korzystania z profesjonalnych usług. Te wszystkie czynniki sprawiają, że branża beauty stoi przed poważnym kryzysem, a pracownicy mogą spodziewać się fali zwolnień w najbliższych miesiącach. Warto jednak zwrócić uwagę, że firmy kosmetyczne próbują również wprowadzać innowacje i szukać nowych rozwiązań, aby sprostać tym wyzwaniom, jednak bez wsparcia rynkowego może to nie być wystarczające.
