Czy rząd przewidywał lockdown na święta w Polsce? Czy Polacy znów mieli zostać zamknięci? Przed świętami liczba zakażeń COVID-19 spadała. Sytuacja była jednak dynamiczna i mogła zmienić się w każdej chwili w razie poluzowania obostrzeń.

Średni współczynnik zakażeń na 100 tys. mieszkańców Polski na dzień 16.11.2020 rok spadł do 61. Natomiast narodowa kwarantanna przewidywana jest od 70 do 75. Sukcesywnie maleje również dzienna liczba zakażeń na COVID-19. W związku z tym istnieje małe prawdopodobieństwo wprowadzenia lockdownu w najbliższym czasie. Czy istnieje więc nadzieja na poluzowanie obostrzeń? Czy lockdown na święta nie zostanie jednak wprowadzony? Sprawdźmy!
Chcesz zarabiać więcej? Koniecznie aplikuj na nasze oferty pracy na stronie GoWork.pl!
Lockdown na święta: czy zostaniemy zamknięci? Pytanie z 2020 roku
W wywiadzie dla “Dziennik Gazeta Prawna” minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że mimo spadku zakażeń COVID-19 trzeba być bardzo ostrożnym w luzowaniu obostrzeń. Dodał również, iż rząd nie chce popełniać błędu Czech, kiedy to po wakacyjnym pełnym zliberalizowaniu zasad, epidemia koronawirusa wróciła ze zdwojoną siłą.
W związku z tym, czy rząd przewidywał lockdown na święta w Polsce? Czy Polacy zostali zamknięci?
– Byłem zwolennikiem ustalenia sztywnych kryteriów, żebyśmy wszyscy wiedzieli, co nas czeka. Ale to nie jest tak, że będziemy podejmować decyzje tylko na podstawie dziennej liczby zakażeń czy zachorowań. Przy zajętej w pełni infrastrukturze, nawet średnia liczba zachorowań dziennie – powiedzmy 10 tys. – może być sporym problemem – wyjaśnia minister zdrowia Adam Niedzielski w Dziennik Gazeta Prawna. Sprawdź -> Lockdown w Polsce.
Lockdown na święta: Boże Narodzenie Polacy mieli spędzić w domu
Minister Zdrowia w rozmowie z “DGP” w 2020 roku nie chciał zdradzać czy lockdown na Boże Narodzenie zostanie wprowadzony i czy dowiemy się o nim tak samo chwilę przed świętami, tak jak było to w przypadku Dnia Wszystkich Świętych.
– W epidemii nie ma prostych decyzji. Nie mamy dziś eskalacji zakażeń. Można dyskutować oczywiście o dniu, w którym ją ogłosiliśmy, ale oceniajmy po efektach (…) Co do Wszystkich Świętych podjęliśmy słuszną decyzję, nie mamy dziś eskalacji zakażeń. Można dyskutować oczywiście o dniu, w którym ją ogłosiliśmy, ale oceniajmy po efektach: dwa tygodnie po Wszystkich Świętych nie ma skoku zakażeń. W epidemii nie ma prostych decyzji – wyjaśnia.
W takiej sytuacji rząd zdecyduje się jednak wprowadzić dodatkowe obostrzenia na święta? – Jeżeli utrzymamy stabilizację, może z lekkim spadkiem, to pozwoli na to, żeby przynajmniej utrzymać status quo – wyjaśnia Niedzielski.
Czy dzieci wrócą do szkoły w listopadzie? Na tę chwilę jest to bardzo prawdopodobne. Poczytaj o tym więcej na naszym Poradniku!
Sytuacja po świętach w 2020 roku
Pierwszy lockdown rozpoczął się w marcu 2020 roku. Obostrzenia objęły również Święta Bożego Narodzenia. Zakazano organizacji imprez, spotkań i zebrań. Dopuszczalne były spotkania w gronie do pięciu osób w miejscu zamieszkania lub pobytu organizatora spotkania. Jednak limit pięciu osób stanowił zalecenie, a nie zakaz, w związku z czym, nikt nie kontrolował liczby osób znajdujących się przy świątecznych stołach. Najważniejszą zasadą świąt było bezpieczeństwo. W związku z tym warto było przed świętami prowadzić autokwarantannę, zachować dystans wobec innych osób, przestrzegać wszelkich restrykcji, nosić maseczki i często dezynfekować dłonie.

A czy według Ciebie wprowadzenie ograniczeń w Święta Bożego Narodzenia jest konieczne? Czy zdecydowanie pomoże to w rozprzestrzenianiu się wirusa, a może jedynie wpłynie negatywnie na samopoczucie Polaków? Zajrzyj koniecznie na nasze Forum i podziel się swoim zdaniem! 🙂
https://www.gowork.pl/forum/posty_tematu,bf8ff60d-367d-4942-8438-cf9952e158d0/1