Program „Czyste Powietrze” od lat wspierał wymianę starych pieców na nowoczesne źródła ogrzewania, ale teraz rządzący zaczynają zmieniać zasady gry. Pompy ciepła, które dotychczas były jednym z filarów programu, mogą stracić swoje priorytetowe miejsce w dofinansowaniu. To zaskakująca decyzja, biorąc pod uwagę wcześniejsze deklaracje o wspieraniu ekologicznych rozwiązań.

Nowe zasady, nowe problemy
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zapowiada zmiany w programie „Czyste Powietrze”, które mogą uderzyć w osoby planujące montaż pomp ciepła. Według nowych wytycznych dofinansowanie na to rozwiązanie może zostać ograniczone lub uzależnione od dodatkowych warunków.
Eksperci ostrzegają, że może to spowodować spadek zainteresowania ekologicznymi systemami grzewczymi, zwłaszcza że ceny pomp ciepła wciąż są wysokie. Bez rządowego wsparcia dla wielu gospodarstw domowych inwestycja stanie się po prostu nieopłacalna.
Kto straci na zmianach?
Największe obawy mają osoby, które już złożyły wnioski o dofinansowanie. Jeśli nowe zasady obejmą także wnioski w trakcie rozpatrywania, część osób może stracić prawo do wsparcia, na które liczyła. Dla wielu oznaczałoby to konieczność rezygnacji z planowanej inwestycji albo szukania innych źródeł finansowania.
Zmiany mogą również wpłynąć na rynek instalatorów pomp ciepła i producentów tego sprzętu. Jeśli popyt spadnie, firmy zajmujące się montażem i sprzedażą urządzeń mogą mieć poważne problemy.
Co dalej z „Czystym Powietrzem”?
Fundusz na razie nie zdradza wszystkich szczegółów nowej wersji programu, ale wiadomo, że zmiany mają wejść w życie w najbliższych miesiącach. Osoby planujące wymianę źródła ogrzewania powinny uważnie śledzić sytuację, bo warunki przyznawania dopłat mogą się jeszcze zmieniać.
To kolejny przykład na to, że rządowe programy wsparcia bywają nieprzewidywalne – to, co dziś jest promowane, jutro może stracić priorytet.
Źródło: bankier.pl