Rada Polityki Pieniężnej zgodnie z przewidywaniami rynku nie zmieniła poziomu stóp procentowych, mimo opublikowania nowej projekcji inflacyjnej. To już 16. z rzędu posiedzenie, na którym RPP utrzymuje stopę referencyjną na poziomie 5,75 proc. Choć presja ze strony polityków i ekonomistów rośnie, prezes NBP Adam Glapiński pozostaje nieugięty: „nie ma żadnych podstaw, żeby je obniżać”.

Bez niespodzianki: stopy procentowe bez zmian po raz 16. z rzędu
Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny nie zaskoczyła rynków finansowych. Podczas swojego 16. z rzędu posiedzenia, które odbyło się 12 marca 2025 roku, zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego na dotychczasowym poziomie. Główna stopa referencyjna pozostała na poziomie 5,75 proc. Decyzja ta była szeroko oczekiwana przez ekonomistów i inwestorów, mimo że na stole leżała już nowa projekcja inflacyjna NBP.
Utrzymanie stóp na niezmienionym poziomie obejmuje również stopę lombardową (6,25 proc.), depozytową (5,25 proc.), redyskonta weksli (5,80 proc.) oraz dyskontową (5,85 proc.). Oznacza to, że od jesiennych cięć stóp procentowych w 2023 roku RPP nie podjęła żadnych działań zmierzających do dalszego luzowania polityki pieniężnej.
Glapiński: „Nie ma żadnych podstaw, żeby je obniżać”
Mimo narastającej presji ze strony ekonomistów, rządu, a nawet liderów politycznych, Rada Polityki Pieniężnej pozostaje niewzruszona. Jeszcze w lutym prezes NBP Adam Glapiński jasno komunikował: „Wysokie stopy procentowe są bolesne dla niektórych sektorów gospodarki i kredytobiorców, ale nie ma żadnych podstaw, żeby je obniżać.”
Jednak pojawiają się głosy o możliwym rozpoczęciu cyklu obniżek w drugiej połowie 2025 roku. Rynek spekuluje, że mogłoby to nastąpić w lipcu, wrześniu lub październiku, choć oficjalny komunikat RPP ani nowa projekcja inflacyjna nie dają jeszcze jednoznacznych wskazówek w tej sprawie. Sam Glapiński jeszcze jesienią 2024 roku sugerował, że „obniżka stóp może pojawić się już w marcu 2025 roku”, co się jednak nie zrealizowało.
Polska w defensywie na tle regionu
Podczas gdy Polska pozostaje w stagnacji stóp procentowych, inne banki centralne w regionie zdecydowały się na bardziej dynamiczne działania. Węgierski bank centralny obniżył stopy z 10,75 proc. do 6,5 proc., a Czeski Bank Narodowy zszedł z poziomu 7 proc. do 3,75 proc. Rumunia, mimo wstrzymania dalszych cięć, również wcześniej luzowała politykę pieniężną, dochodząc do poziomu 6,5 proc.
Warto jednak zauważyć, że w żadnym z tych państw inflacja CPI nie znajduje się obecnie w celu inflacyjnym banków centralnych. Polska inflacja CPI w styczniu 2025 roku wyniosła 5,3 proc., a inflacja bazowa oscylowała wokół 4 proc. – wyraźnie powyżej celu NBP wynoszącego 2,5 proc. Taka sytuacja sprawia, że RPP czuje się usprawiedliwiona w kontynuowaniu ostrożnej, wręcz konserwatywnej polityki pieniężnej.
Najbliższa konferencja prezesa Glapińskiego odbędzie się 13 marca o godzinie 15:00. Oczy całego rynku będą zwrócone na wypowiedzi prezesa, które mogą rzucić więcej światła na przyszłe decyzje Rady. Następne posiedzenie RPP zaplanowano na 1-2 kwietnia, jednak również wtedy nie należy spodziewać się przełomu.
Źródło: bankier.pl