Reklama

Prezes NBP Adam Glapiński prognozuje wzrost wynagrodzeń i potwierdza przypuszczenia o szansie na obniżkę stóp procentowych!

Czwartkowa konferencja prof. Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego trwała 90 minut. w tym czasie mogliśmy dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja z płacami, jakie są przewidywania na wzrost wynagrodzeń, oraz że „nie ma drożyzny”. Czy to koniec inflacyjnego szaleństwa cenowego?

Polskie monety 1 grosz
Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/photos/polska-waluta-monety-grosze-7340329/

W czwartek odbyła się konferencja pracowa, na której prezes Narodowego Banku Polskiego przedstawił wyniki dwudniowego posiedzenia RPP. Tematem wystąpienia była analiza bieżącej sytuacji gospodarczej, przewidywania związane z podwyższeniem lub obniżką stóp procentowych, a także wyniki dotyczące spadku i możliwego wzrostu wynagrodzeń w 2023 roku. Co więcej, Adam Glapiński odniósł się także do oskarżeń o dodrukowywanie pieniędzy:

 NBP nie drukuje pieniędzy. W żadnym sensie. Ani nie drukujemy banknotów fizycznie, ani nie stwarzamy dodatkowej podaży pieniądza na rynek. Nie możemy prawnie i nie mamy takiej możliwości.

W odniesieniu do tematu wynagrodzeń i panującej „drożyzny” Adam Glapiński stanowczo zaznaczył, że termin ten jest nieodpowiedni ze słownikową definicją, a obecną sytuację na rynku powinniśmy nazywać po prostu inflacją. Co więcej, dodał także, że mimo wysokich cen Polaków nadal stać na najpotrzebniejsze produkty i usługi, co jest jednoznaczne, z tym że „drożyzny” nie ma. Odniósł to także do informacji o wzrostach wynagrodzeń na przestrzeni lat. Obecnie możemy zaobserwować lekki spadek wynagrodzeń do poziomu z połowy roku 2021, jednak:

Mniej więcej od teraz, w drugiej połowie roku, te płace według wszystkich danych na niebie i ziemi będą z powrotem rosły. One stosunkowo szybko przekroczą najwyższy poziom. Cały czas polska gospodarka będzie się szybko rozwijać. To jest być może najważniejszy punkt tego wystąpienia – zaprzeczenie temu, że wynagrodzenia realne tak spadły.

Co z kredytami?

Dla większości Polaków najważniejsza jest jednak inna kwestia – co ze stopami procentowymi? Prezes NBP nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie i zaznaczył, że RPP jest ciągle w trybie wait&see. Jeśli będzie to konieczne, zareagują podwyżką stóp, choć obecnie bliżej nam do obniżki planowanej wstępnie na koniec roku. Mimo to RPP jeszcze oficjalnie nie zakończyła cyklu podwyżek. Jednocześnie prezes NBP prognozuje, że docieramy obecnie do szczytu inflacji bazowej, która w ostatnim czasie urosła mimo spadku wskaźnika CPI.

W raporcie ekonomicznym Pekao możemy przeczytać potwierdzenie słów prezesa:

Kluczem do dalszych ruchów RPP pozostają dane o inflacji i nie trzeba naszym zdaniem mieć silnego przekonania o powrocie inflacji do celu, by spodziewać się (płytkiego) cyklu obniżek. Jeżeli w końcówce roku spodziewana za rok inflacja będzie w okolicy 5-6 proc., wzrost stóp realnych zacieśniający politykę pieniężną względem stanu obecnego wystarczy, by sprokurować cięcia.

Warto zaznaczyć, że padły również zapewnienia o tym, że Polska radzi sobie świetnie z inflacją na te innych krajów w Europie, a także, że dość szybko powinniśmy wyjść na prostą jeśli nie pojawią się dodatkowe szoki polityczne i ekonomiczne.

Obniżka stóp procentowych. Aktualizacja 2025

Po miesiącach spekulacji i długim okresie stabilizacji, temat stóp procentowych w Polsce znów powraca na pierwsze strony gazet. Rada Polityki Pieniężnej, która od października 2023 roku utrzymywała stopy procentowe na poziomie 5,75%, wreszcie daje sygnały do działania. W maju 2025 roku może dojść do pierwszej od dawna obniżki – i to nie symbolicznej. Według zapowiedzi członka RPP, Przemysława Litwiniuka, jeśli nikt nie uprzedzi jego wniosku, oficjalnie zgłosi postulat cięcia stóp aż o 0,5 punktu procentowego.

To długo oczekiwana zmiana, szczególnie dla kredytobiorców, których raty kredytów wzrosły drastycznie w ciągu ostatnich lat. Choć przez cały 2024 rok RPP nie zdecydowała się na żadne korekty, to teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Inflacja – choć wciąż daleka od celu – wyhamowała, a prognozy na najbliższe miesiące są coraz bardziej optymistyczne. Jeśli trend się utrzyma, możliwy jest płytki, ale rozciągnięty w czasie cykl obniżek. Eksperci szacują, że do końca 2025 roku stopy mogą spaść łącznie o 1–1,25 punktu procentowego.

Oceń artykuł
1/5 (1)
Ładowanie ofert pracy...