Reklama

Wycieczka na L4 już bez ryzyka? Zmiana przepisów ogranicza możliwości ZUS

Jeszcze do niedawna wycieczka na L4 mogła skończyć się utratą zasiłku chorobowego. Teraz to się zmienia. Od połowy kwietnia wchodzą w życie nowe przepisy, które znacząco ograniczają interpretacyjną swobodę ZUS i mogą wywrócić dotychczasowe podejście do kontroli zwolnień lekarskich.

Wycieczka na L4 - kapelusz w słomie
Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/photos/czapka-s%c5%82omiany-kapelusz-lato-7278216/

Co można na L4? Przełomowa zmiana jednego zdania

Nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wprowadza istotną zmianę w definicji naruszenia zasad zwolnienia lekarskiego. Dotychczas ZUS mógł odebrać świadczenie, jeśli uznał, że ubezpieczony „wykorzystuje zwolnienie w sposób niezgodny z jego celem”.

Od 13 kwietnia pojawia się nowe sformułowanie: utrata prawa do zasiłku nastąpi, gdy pracownik „podejmuje aktywność niezgodną z celem tego zwolnienia”.

Różnica wydaje się subtelna, ale ma ogromne znaczenie w praktyce. W przepisach doprecyzowano też, czym jest taka aktywność. Chodzi o działania, które realnie utrudniają lub wydłużają leczenie, z wyłączeniem codziennych czynności czy incydentalnych sytuacji.

Wyjazd na zwolnieniu lekarskim. Czy wycieczka na L4 jest już legalna?

Największe emocje budzi kwestia podróży. Do tej pory sam wyjazd na L4 mógł być podstawą do odebrania świadczenia. Po zmianach to się kończy.

Wyjazd turystyczny czy wypoczynkowy nie będzie automatycznie traktowany jako nadużycie. Kluczowe stanie się to, czy faktycznie szkodzi procesowi leczenia.

Radca prawny Robert Nogacki w rozmowie z „Wyborczą” podkreślił:
„Obecnie obowiązujące przepisy są tak pojemne, że ZUS może zakwestionować praktycznie każdy wyjazd na L4 i odebrać zasiłek. Teraz to się skończy. To fundamentalna zmiana”.

Podobnie tłumaczy prawnik Mateusz Ostrowski, który zaznacza, że sam fakt wyjazdu nie wystarczy już do zakwestionowania zwolnienia. Konieczne będzie wykazanie, że dana aktywność negatywnie wpłynęła na zdrowie.

Nogacki dodaje:
„Po zmianie, sam bilet lotniczy to za mało. ZUS będzie musiał udowodnić, że wyjazd utrudniał lub wydłużał leczenie. A to wymaga odpowiedzi na trzy pytania: jaka choroba, jaki wyjazd i co zalecił lekarz”.

Zmiany w L4 nie oznaczają pełnej dowolności. ZUS nadal ma narzędzia

Choć nowe przepisy ograniczają możliwość automatycznego karania za wyjazd na L4, nie oznacza to pełnej swobody dla pracowników.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych nadal może kontrolować zasadność zwolnienia – przede wszystkim poprzez weryfikację, czy zostało ono prawidłowo wystawione przez lekarza. To narzędzie pozostaje bez zmian i nadal będzie szeroko wykorzystywane.

Eksperci podkreślają też, że każda sytuacja będzie oceniana indywidualnie. Wyjazd na zwolnieniu lekarskim może być dopuszczalny np. przy problemach psychicznych czy rekonwalescencji wymagającej odpoczynku, ale już intensywna aktywność fizyczna przy kontuzji może zostać uznana za naruszenie.

Nowe realia L4. Więcej swobody, ale i odpowiedzialności

Zmiany w L4 wpisują się w szerszy trend liberalizacji przepisów. Przypomnijmy, że od stycznia 2026 roku – pod pewnymi warunkami – możliwe jest nawet wykonywanie pracy podczas zwolnienia lekarskiego.

Nowe regulacje oznaczają jedno: wyjazd na L4 nie będzie już automatycznie ryzykowny, ale wciąż musi być zgodny z zaleceniami lekarza i procesem leczenia.

Dla pracowników to większa swoboda. Dla ZUS konieczność dokładniejszego udowadniania nadużyć.

Źródło: biznes.interia.pl
Oceń artykuł
0/5 (0)
Ładowanie ofert pracy...