Skarbówka coraz częściej sprawdza przedsiębiorców, podszywając się pod zwykłych klientów. Wystarczy zakup butelki wody, obiadu czy usługi, aby przekonać się, czy sprzedawca wyda paragon i prawidłowo zarejestruje sprzedaż. Najnowsze dane pokazują, że kontrole w restauracjach i sklepach bardzo często kończą się wykryciem nieprawidłowości.

Skarbówka kontroluje przedsiębiorców. Prawie 60 proc. kontroli z nieprawidłowościami
Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej prowadzą tzw. nabycia sprawdzające. Polegają one na tym, że kontrolerzy odwiedzają sklepy, punkty usługowe czy lokale gastronomiczne jako zwykli klienci. Kupują towar lub usługę i sprawdzają, czy sprzedaż została zarejestrowana na kasie fiskalnej oraz czy klient otrzymał paragon.
Jak wynika z danych przekazanych PAP przez Izbę Administracji Skarbowej w Szczecinie, od początku 2026 roku w województwie zachodniopomorskim przeprowadzono 1054 takie kontrole, a w 628 przypadkach, czyli niemal 60 proc., wykryto naruszenia przepisów.
Najwięcej nieprawidłowości odnotowano m.in. w Białogardzie, Drawsku Pomorskim i Szczecinie. Szczególnie wymowny jest przykład Urzędu Skarbowego w Myśliborzu, gdzie wszystkie przeprowadzone nabycia sprawdzające zakończyły się wykryciem naruszeń.
Rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie dr Sebastian Osiński wyjaśnił w rozmowie z PAP:
Polega na nabyciu towarów lub usług przez pracownika organu podatkowego w celu sprawdzenia wywiązywania się przez sprawdzanego z obowiązków prawa podatkowego, w zakresie: ewidencjonowania sprzedaży przy zastosowaniu kasy rejestrującej.
Kontrole w restauracjach – głośne mandaty za wodę i pizzę
O nabyciach sprawdzających zrobiło się głośno po kontroli przeprowadzonej w jednej z pierogarni w Szczecinie. Pracownica skarbówki kupiła butelkę wody za 5,50 zł i nie otrzymała paragonu. Efektem był 500-złotowy mandat, co wywołało burzliwą dyskusję w mediach społecznościowych. Właściciel lokalu tłumaczył, że kontrola odbyła się tuż przed otwarciem, gdy kasa fiskalna była dopiero uruchamiana.
Równie szeroko komentowana była sprawa restauratora z Trójmiasta, który po kontroli otrzymał mandat w wysokości 2,5 tys. zł. Kontrolujące uznały, że lokal zastosował niewłaściwą stawkę VAT przy sprzedaży pizzy z krewetkami.
Jakie kary grożą podczas kontroli w gastronomii?
Kontrole w gastronomii mogą zakończyć się wysokimi karami finansowymi. Zgodnie z art. 62 § 4 Kodeksu karnego skarbowego, odpowiedzialność ponosi osoba, która nie zarejestruje sprzedaży na kasie fiskalnej lub nie wyda klientowi paragonu.
Obecnie minimalna grzywna za wykroczenie skarbowe wynosi 480,60 zł, natomiast maksymalna może sięgnąć 24 030 zł. W przypadku poważniejszych naruszeń, kwalifikowanych jako przestępstwa skarbowe, sankcje są jeszcze wyższe.
Choć liczba nabyć sprawdzających stanowi niewielki ułamek wszystkich działających sklepów i lokali gastronomicznych, wysoki odsetek wykrywanych naruszeń pokazuje, że skarbówka kontroluje przedsiębiorców coraz skuteczniej. Dla właścicieli firm to sygnał, że obowiązek wydawania paragonów i prawidłowego rozliczania podatków jest dziś pod szczególną obserwacją.
Źródło: rp.pl